09:22 11 Grudzień 2019
Kanclerz Angela Merkel i Jan Böhmermann

Sąd Hamburga uznał za dopuszczalne słowa satyryka o „tchórzliwym durniu Erdoganie"

© REUTERS / Morris Mac Matzen/Fabrizio Bensch
Polityka
Krótki link
5217
Subskrybuj nas na

Sąd ziemski w Hamburgu uznał za niedopuszczalną dużą część wiersza niemieckiego satyryka i prezentera telewizyjnego Jana Boehmermanna o prezydencie Turcji Recepie Tayyipie Erdoganie. Jednak fragment o „opóźnionym i tchórzliwym durniu Erdoganie" uznano za możliwy do przyjęcia - informuje „Der Spiegel".

Jak pisze „Der Spiegel", sąd Hamburga uznał za dopuszczalny fragment wierszyka prezentera telewizyjnego Jana Boehmermanna, gdzie jest mowa o „stosunku Erdogana do kwestii wolności słowa w Turcji", „tchórzliwym i opóźnionym głupku Erdoganie", a także o tym, że prezydent Turcji to „mężczyzna, który bije kobiety, odziany przy tym w gumową maskę".

Dla uściślenia dodaje się, że sąd przy podejmowaniu decyzji wziął pod uwagę fakt, iż chodzi o polityczną satyrę — informuje RIA Novosti.

Tym niemniej spora część utworu prezentera została uznana za niedopuszczalną, w szczególności fragment dotyczący stosunków seksualnych. Niemcy poinformowali, że należy zachowywać balans między swobodą wyrażania własnych opinii a prawami prezydenta Turcji.

Adwokat Erdogana stwierdził, że jest usatysfakcjonowany postanowieniem sądu.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w Ankarze
© AFP 2019 / Turkish Presidential Press Office
Tymczasem, niezależnie od sprawy w Hamburgu, w Moguncji toczy się postępowanie karne przeciwko Boehmermannowi za obrazę głowy innego państwa.

Dla przypomnienia — niemiecki satyryk Jan Boehmermann 31 marca na antenie telewizyjnej przeczytał wiersz, który obraził prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. W reakcji na to Ankara wysłała do Berlina notę z żądaniem wszczęcia postępowania karnego przeciwko prezenterowi.

Kanclerz Angela Merkel nazwała satyrę Boehmermanna „celowo obraźliwą" i dała zielone światło do rozpoczęcia postępowania. Po fali krytyki ze strony niemieckiego społeczeństwa oraz opozycyjnych polityków kanclerz przyznała, że jej pierwsza reakcja na satyrę wymierzoną w Erdogana była nieodpowiednia, jednak postępowania karnego nie odwołała.

Zobacz również:

„Erdogan burger” i „Böhmermann cookie” w walce o wolność słowa
Prezydent Erdogan - główny cenzor Europy
Niemcy: 3 lata więzienia za recytację obraźliwego wiersza o Erdoganie
„Stern”: Erdogan pokazał swoje tchórzostwo
Tagi:
wolność słowa, cenzura, Jan Boehmermann, Angela Merkel, Recep Tayyip Erdogan, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz