22:59 08 Kwiecień 2020
Polityka
Krótki link
4220
Subskrybuj nas na

Uczestnicy wiecu poparcia dla strony „Mirotworiec”, głównie przedstawiciele nacjonalistycznego „Prawego sektora”, włamali się do budynku Ministerstwa Polityki Informacyjnej Ukrainy, gdzie „odławiają” wszystkich pracowników i skrupulatnie ich przesłuchują.

Domagają się oni również odwołania pierwszego zastępcy szefa Ministerstwa Tatiany Popowej. Oskarżają ją o wywołanie nacisku, w wyniku którego została zamknięta witryna „Mirotworiec", informuje strona internetowa „strana.ua”.

10 maja „Mirotworiec" opublikował dane osobowe około 4000 akredytowanych w Donbasie dziennikarzy, w tym RT, TASS, a także BBC, Reuters, CNN, Agence France-Presse, Associated Press, Al-Dżaziry i innych mediów. Na witrynie zostały opublikowane imiona i nazwiska korespondentów, gazety, w których pracują, zajmowane przez nich pozycje, kraj pochodzenia, numery telefonów, adresy e-mail i okres pobytu na niekontrolowanym przez rząd Ukrainy terytorium.

Publikacja danych wywołała szeroki oddźwięk społeczny. Ujawnienie tych informacji potępiła Rosja, USA, UE i władze Ukrainy, a także OBWE. Później SBU obiecała nie prześladować dziennikarzy za ich pracę w Donbasie.

Prokuratora Kijowa 11 maja wszczęła sprawę karną z powodu doniesień o opublikowaniu danych osobowych dziennikarzy.

Ministerstwo obiecało RIA Novosti wkrótce ogłosić komentarz w tej sprawie, a kijowska policja oświadczyła, że „na razie nie ma takich informacji”.

Zobacz również:

NI: Prawy Sektor zagraża nie tylko Kijowowi, ale i autorytetowi USA
Prawy Sektor rozpoczął zbieranie podpisów dla referendum ws. wotum nieufności dla władz
Prawy Sektor nie widzi innej drogi dla Ukrainy, oprócz rewolucji
Tagi:
Prawy Sektor, Kijów, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz