17:09 03 Lipiec 2020
Polityka
Krótki link
Autor
15647
Subskrybuj nas na

Sputnik Polska rozmawia w tej sprawie z profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Finansów i Biznesu Vistula politologiem Wawrzyńcem Konarskim.

—  Panie profesorze, prezydent Andrzej Duda w przemówieniu w Redzikowie przekonywał, że teraz tarcza antyrakietowa ma bronić polskiego i europejskiego nieba. Ale sęk w tym, że oficjalnie, nawet tak twierdzą w Pentagonie, tarcza ma bronić terytorium Ameryki przed niespodziewanymi atakami rakietowo-jądrowymi, mając na myśli Bliski Wschód i Koreę Północną. A więc pytanie: gdzie leży prawda?

—  Prawda leży pośrodku. Polityka państwa, które ma rangę mocarstwa, cechuje się pewnego rodzaju selektywizmem, w tym sensie, że to, co jest interpretowane jako działalność defensywna, a tak jest to przecież dzisiaj interpretowane, może być postrzegane przez państwa ościenne, które mają aspiracje mocarstwowe, tu oczywiście chodzi o Rosję, jako coś dokładnie odwrotnego. Problem polega, jak zawsze, na tym, że interpretacja działań dokonywana przez konkretne mocarstwa jest zawsze zgodna z interesami takich mocarstw, wyznaczanymi przez ich przywódców. W związku z tym to zrozumiałe: dokonywanie oceny tego, po co tarcza powstaje, będzie się w tym przypadku z pewnością diametralnie różniło: co innego na ten temat mogą uważać Amerykanie oraz, będący w tym przypadku ich sojusznikami, Polacy, rozumiani jako państwo polskie, niekoniecznie jako obywatele, a co innego państwo rosyjskie, które z ich interpretacją zgadzać się nie będzie, ponieważ, jak wiadomo, jak pokazuje chociażby kazus Ukrainy, które to państwo w jakimś stopniu, i mówię to z pewnym żalem, także jako Polak mieszkający w swoim kraju i będący sąsiadem zarówno Rosji, jak i Ukrainy, w jakimś stopniu padło ofiarą swoistej rywalizacji między właśnie USA i Rosją, co zresztą, jak Pan zapewne wie, podkreśla wielu niezależnych amerykańskich naukowców, którzy taką właśnie interpretację podają, czyli nie gloryfikują ani Ameryki, ani Rosji, wskazując natomiast na interesy obu tych państw.

Prezydent Słupska Robert Biedroń
© AP Photo / Alik Keplicz
Jeżeli przeniesiemy to, co teraz powiedziałem, na kwestię tarczy antyrakietowej, to, tak jak wspomniałem, tarcza antyrakietowa będzie postrzegana zupełnie inaczej przez Amerykę, a zupełnie inaczej przez Rosję. To, że Polska zgadza się na wybudowanie bazy na jej terenie, jest oczywiście suwerenną decyzją władz polskich, ale wiemy doskonale, że taka decyzja zyskuje również grono osób, które patrzą na to opozycyjnie, zwłaszcza mam na myśli tych, którzy są bezpośrednimi mieszkańcami okolic. Ale to już jest sprawa niejako naturalną, wiadomo doskonale, że gdziekolwiek, jakakolwiek baza wojskowa by nie powstawała, zwykle nie będzie to rozpatrywane jako coś ciekawego czy pozytywnego przez ludność lokalną.

Polska jako państwo, które jest członkiem paktu NATO, wedle interpretacji obecnych polskich władz wypełnia pewne swoje zobowiązania sojusznicze, co, jak wiadomo, nie musi współgrać z jakąś częścią polskiej opinii publicznej i wiemy doskonale, że właśnie tak to wygląda w przypadku Redzikowa.

— Panie profesorze, w Polsce jest tajemnicą poliszynela, że tarcza wymierzona jest w Rosję. I na ten temat wypowiedział się prezydent Władimir Putin podczas swojej wizyty w Rumunii. „Powtarzam — powiedział Putin — chodzi o odpowiedź, my nie podejmiemy żadnych działań jako pierwsi. Nie podejmiemy żadnych działań, zanim nie zobaczymy rakiet na sąsiadujących z nami obszarach" — mając oczywiście na myśli Rumunię i Polskę. Jak pan ocenia to stanowisko?

— Stanowisko prezydenta Putina jest zgodne zapewne z rosyjską racją stanu, natomiast nie zmienia to faktu, że oczywiście będzie się ono różniło od interpretacji, jaką podają w tej kwestii Amerykanie czy Polacy. Pamiętajmy, że nasz kraj jest członkiem paktu NATO, i ta interpretacja, co jest naturalne, a dla mnie zupełnie oczywiste, będzie się różniła od interpretacji rosyjskiej.

Amerykańscy żołnierze przy systemie rakietowym Patriot w bazie wojskowej Morąg w Polsce
© AFP 2020 / WOJTEK RADWANSKI
Jednak uważam, że w tej materii bardzo potrzebny jest dialog — zarówno dwustronny, jak i wielostronny, dlatego że jeżeli mielibyśmy się opierać tylko na interpretacjach czysto politycznych dokonywanych przez przywódców trzech z tych państw — w tym przypadku USA, Rosji, no i oczywiście Polski, ponieważ to na jej terenie baza antyrakietowa jest dzisiaj konstruowana, to taka sytuacja, moim zdaniem, stale wymaga swoistego monitoringu ze strony środowisk fachowych.

Mówiąc krótko, przyznaję, jako politolog, prawo politykom do własnych interpretacji na temat tego, co jest zagrożeniem, a co nim nie jest, albo jaki ma charakter dana inwestycja wojskowa, a jak to może być odbierane gdzie indziej, ale nie zmienia to faktu, że jeżeli się prowadzi aktywną politykę zagraniczną, w tym również powiązaną z działaniami o charakterze czysto wojskowym, to zawsze będzie to wzbudzało naturalną chęć do kontradykcji, do innego typu oceny danej inicjatywy przez stronę, która w tym przypadku czuje się zagrożona.

Ja mogę powiedzieć ze swojej strony, jako Polak, obywatel, naukowiec, że nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Polska mogłaby kiedykolwiek decydować się na tę optykę ofensywną — nie leży to bowiem ani w naszym interesie, ani nie mamy takiej natury — mam na myśli oczywiście polskie państwo.

Natomiast budując tę tarczę, wypełniamy pewne zobowiązania, które są dla nas istotne z tytułu przynależności do NATO. Z drugiej strony, myślę, że fakt, iż jest to tak szybko i mocno odbierane jako działanie antyrosyjskie, też może mieć pewne znamiona przesady, a jeżeli nawet przesadą nie jest, to wymaga to, moim zdaniem, bardzo częstej konsultacji na szczeblu przede wszystkim fachowym, czyli z udziałem przedstawicieli wszystkich zainteresowanych stron, a więc strony amerykańskiej i rosyjskiej oraz strony polskiej jako gospodarza budowanej tarczy.

Zobacz również:

Waszczykowski: Putin wie, że tarcza antyrakietowa nie zagraża rosyjskiemu bezpieczeństwu
Putin o tarczy antyrakietowej w Rumunii: będziemy zmuszeni zareagować
Awantura o tarczę
Tarcza antyrakietowa vs. rosyjskie okręty na Morzu Czarnym, czyli demagogii cd.
Tagi:
tarcza antyrakietowa, NATO, Wawrzyniec Konarski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz