14:14 20 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Amerykański System Obrony Antybalistycznej w Europie

    Turecki generał: USA wznowiły wyścig zbrojeń

    © flickr.com/ U.S. Army Corps of Engineers Europe District
    Polityka
    Krótki link
    5511201

    Ministrowie spraw zagranicznych Turcji, Polski i Rumunii opowiadają się za rozbudową systemu obrony przeciwrakietowej trzech krajów. O tym poinformował szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu na konferencji prasowej po trójstronnych konsultacjach politycznych i wojskowych ministrów spraw zagranicznych w Warszawie.

    Według niego poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności w regionie stanowi „agresywna postawa Rosji”. Czy rzeczywiście tak jest? I do jakich konsekwencji może doprowadzić perspektywa wzmocnienia wschodniej flanki NATO? Z tymi pytaniami Sputnik zwrócił się do Halduna Solmaztürka — emerytowanego generała Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Turcji, a obecnie pracownika Departamentu Bezpieczeństwa Międzynarodowego Królewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych w Wielkiej Brytanii.

    Agnieszka Wołk-Łaniewska
    © Zdjęcie: Igor Motowiłow
    Najpierw chciałbym skorygować pana ministra, bo w Turcji nie ma systemu obrony przeciwrakietowej. W Turcji jest tylko radar, który jest częścią składową jednolitego systemu, który rozlokowany jest w Turcji, Rumunii i Polsce. Widocznie Mevlüt Çavuşoğlu jest słabo poinformowany o tym. W odniesieniu do ekspansji to oczywiście wywoła to nowy wyścig zbrojeń. Problem obecnego tureckiego kierownictwa polega na tym, że oni nie studiują historii tej kwestii. A przecież kwestia rozbudowy systemu obrony przeciwrakietowej bierze swój początek jeszcze z Traktatu o ograniczeniu systemów antybalistycznych (traktat ABM) podpisanego między ZSRR i USA w 1972 roku. Niniejsza umowa miała właśnie na celu zapobiec dalszej eskalacji wyścigu zbrojeń. Jednak w 2002 roku USA jednostronnie wycofały się z traktatu ABM. Oznacza to, że to właśnie USA, a nie Rosja, jest stroną, która w rzeczywistości reaktywowała wyścig zbrojeń.

    Ale każdy, kto badał problem rozbrojenia, od razu powie: „oczywiście, próba rozszerzenia systemu obrony przeciwrakietowej NATO doprowadzi do wznowienia wyścigu zbrojeń”. To będzie powrót do okresu „zimnej wojny”. I to wywoła poważny niepokój.

    Jarosław Kaczyński
    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    Turcja nie będzie w stanie odpowiednio zapewnić własnego bezpieczeństwa, jeśli w pełni będzie wiązać się z bezpieczeństwem NATO. Ponieważ każde państwo członkowskie NATO ma swoje własne interesy i swoją wizję na dany problem. A tworzony w Europie system obrony przeciwrakietowej — choć jest to technicznie system NATO, ale jest jasne, że faktycznie będzie znajdował się pod kontrolą USA.

    Dlatego, moim zdaniem, za wypowiedziami tureckiego ministra spraw zagranicznych stoją Stany Zjednoczone. Ale takie działania bynajmniej nie są w interesie samych USA ani w interesie Europy czy Turcji. Chodzi o to, że w USA istnieje pewna grupa ludzi, która reprezentuje przede wszystkim kompleks wojskowo-przemysłowy, która w celu zaspokojenia swoich chciwych interesów opowiada się za zaostrzeniem sytuacji w Europie, a nawet ogólnie na świecie. Oni byliby zadowoleni z powrotu napięcia panującego w okresie „zimnej wojny”. Korzystając z przedwyborczego wyścigu w kraju, oni starają się przeforsować swoje inicjatywy. Przywódcy naszych państw nie mogą poddać się takiej prowokacji, lecz przeciwnie, muszą dołożyć wszelkich starań w celu wzmocnienia ogólnoeuropejskiego bezpieczeństwa i współpracy — emerytowany turecki generał Haldun Solmaztürk.

    Zobacz również:

    Szef NATO: nie chcemy nowej zimnej wojny z Rosją
    Putin: Światu potrzebny jest ponadblokowy system bezpieczeństwa
    Szef Pentagonu: „Rosja szczęka bronią jądrową"
    Tagi:
    wyścig zbrojeń, Rumunia, Turcja, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz