14:24 20 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych John Kerry

    Departament Stanu odniósł się do słów Kerry’ego pod adresem Rosji

    © AP Photo/ Susan Walsh
    Polityka
    Krótki link
    5485132

    Słów amerykańskiego sekretarza stanu Johna Kerry’ego, skierowanych do Rosji, na temat tego, że Waszyngtonowi kończy się cierpliwość w stosunku do prezydenta Syrii Baszara al-Asada, nie należy traktować jako zagrożenia.

    Według rzecznika resortu Johna Kirby’ego polityk wyraził swoją frustrację z powodu obecnej sytuacji w Republice Arabskiej, donosi RIA Novosti.

    „To nie było grożenie. Sekretarz po prostu wyraził swoją frustrację w związku z faktem, że Rosjanie nie wykorzystują swojego wpływu w taki sposób, jak wiemy, że mogą, i jak to miało miejsce w przeszłości, aby osiągnąć pożądany efekt” — powiedział Kirby. Dodał on również, że Waszyngton liczy na pomoc Moskwy w sprawie politycznego uregulowania sytuacji, w szczególności negocjacji między przedstawicielami obowiązującego reżimu w kraju i opozycji, czytamy na stronie internetowej Departamentu Stanu.

    15 czerwca Kerry podczas konferencji prasowej w Oslo skomentował sytuację w arabskiej republice. „Jest oczywistym, że obowiązujące zawieszenie broni w Syrii jest zagrożone. I Rosja powinna zrozumieć, że nasza cierpliwość nie jest nieskończona. Ona jest bardzo ograniczona tym, czy al-Asad zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Jesteśmy również gotowi na pociągnięcie do odpowiedzialności przedstawicieli opozycji, których działania doprowadziły do kontynuowania przemocy i zerwania zawieszenia broni” — powiedział sekretarz stanu.

    Zobacz również:

    Ławrow i Kerry omówili propozycje Rosji ws. wspólnych operacji w Syrii
    John Kerry: Rosja uratowała dziesiątki tysięcy ludzi w Syrii
    Ławrow i Kerry zaapelowali do stron konfliktu syryjskiego o przestrzeganie rozejmu
    Tagi:
    John Kirby, Baszar al-Asad, John Kerry, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz