12:45 20 Październik 2018
Na żywo
    Żołnierze po pokazowych ćwiczeniach wojskowych przed szczytem NATO w Warszawie.

    „Rozwój kontaktów między Rosją a NATO jest możliwy i pożądany..."

    © REUTERS / Kacper Pempel
    Polityka
    Krótki link
    Irina Czajko
    0 76

    Rozmowa korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z Tatianą Parchaliną - kierowniczką Centrum ds. Badań Problemów Bezpieczeństwa Europejskiego Rosyjskiej Akademii Nauk, red. nacz. czasopisma „Aktualne problemy Europy".

    Czajko: Nasilenie napięć w relacjach między Federacją Rosyjską a Sojuszem Północnoatlantyckim jest coraz bardziej zauważalne w ostatnich latach, miesiącach, a nawet dniach. Obie strony wykazują wzajemną niechęć do siebie, niekiedy padają pogróżki i tak dalej. Co jest, Pani zdaniem, przyczyną tego?

    - Wszystko wyjaśnia fakt, że tkwimy w stanie kryzysu stosunków z Zachodem, w pierwszej kolejności z powodu Ukrainy, lecz nie tylko. Obecnie trwa, jak to nazywam, coś w rodzaju „zimnej wojny w wersji light". Strony znajdują się na szczeblu paradygmatu wzajemnego powstrzymywania, w ramach którego prowadzi się staranne testowanie systemów obrony strony przeciwnej, aktywizowane są ćwiczenia wojskowe, nasilają się wzajemne zagrożenia i tak dalej. Sojusz najpierw zadeklarował, a obecnie realizuje plany ugruntowania swych pozycji w krajach Europy Wschodniej. Między innymi utworzono tam cztery wielonarodowe brygady, w Rumunii zainstalowano części składowe globalnego systemu obrony przeciwrakietowej, prowadzi się przygotowania do otwarcia podobnej bazy w Polsce, co, zdaniem Rosji, stanowi pogwałcenie ustaleń Układu w sprawie likwidacji rakiet średniego i krótszego zasięgu.

    Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO Piotr Paweł
    © AP Photo / Lehtikuva/Vesa Moilanen
    NATO przyjmuje do swych szeregów coraz to nowe kraje. Szczególne zaniepokojenie ze strony Federacji Rosyjskiej wywołał zamiar włączenia do sojuszu Gruzji.  Zresztą już wiadomo, że na razie Gruzja nie uzyska statusu członka NATO. Co się tyczy Ukrainy, do zintegrowania jej z sojuszem, a także z Unią Europejską, zdaniem międzynarodowych ekspertów z różnych krajów, nie dojdzie w ciągu najbliższych 25 lat. Warto przypomnieć, że w 1995 roku NATO zatwierdziło dokument, w którym stwierdzono: warunki przyjęcia do składu Sojuszu Północnoatlantyckiego tego bądź innego państwa zakładają po pierwsze brak konfliktów wewnętrznych w kraju, a po drugie brak sporów terytorialnych z sąsiadami. Ukraina ma jednocześnie dwie przeszkody, które czynią prawdopodobieństwo jej przystąpienia do Sojuszu Północnoatlantyckiego problematycznym, nawet teoretycznie. Wypada dodać, że na 13 lipca zaplanowano posiedzenie Rady Rosja-NATO, zresztą jej zwołanie będzie zależało od decyzji, jakie zostaną podjęte podczas szczytu w  Warszawie, a także od porozumień w sprawie Ukrainy w ramach „czwórki normandzkiej". A propos, krążą pogłoski, że do tej czwórki wkrótce dołączy też Waszyngton. Jednakże jeśli decyzje ze szczytu NATO i spotkania „czwórki normandzkiej" w sprawie Ukrainy będą sprzeczne z interesami Federacji Rosyjskiej, to do posiedzenia Rady Rosja-NATO nie dojdzie.

    Czajko: Polskie media podkreślają z naciskiem, że szczyt NATO w Warszawie stanie się próbą wytrzymałości w obliczu rzekomych „ambicji imperialnych ze strony Rosji". Polskie gazety, audycje radia i telewizji obfitują w mnóstwo oświadczeń antyrosyjskich, nader drażliwych w swej tonacji. A przecież media innych krajów europejskich demonstrują o wiele niższy poziom nieufności i wrogości wobec Rosji niż w Polsce. O co, Pani zdaniem, chodzi?

    — Przyczyn tego szukać należy, w pierwszej kolejności, w doświadczeniu historycznym. Niewątpliwie nadal istnieją lęki związane z przeszłością. Jednakże często są one sprytnie wykorzystywane do innych celów przez polityków, którym zależy na zastraszaniu swych własnych rodaków jakoby „potwornym zagrożeniem" ze strony Rosji. Tak dzieje się w Polsce i w krajach bałtyckich, gdzie dużo pisze się o prawdopodobieństwie agresji ze strony Federacji Rosyjskiej. Oświadczaliśmy wielokrotnie, że takie plany w ogóle nie istnieją. Zakładam, że kierownictwo NATO również o tym wie. Tym niemniej wygląda na to, że zaognianie sytuacji leży w interesie niektórych elit politycznych w Polsce i krajach bałtyckich. W ogóle w społeczeństwie polskim jest tak wiele rozdźwięków odnośnie głównych zagadnień życia i polityki, że niekiedy mówi się, że obecnie wewnątrz Rzeczypospolitej toczy się „wojna polsko-polska".

    Czajko: Stwierdziła Pani, że relacje między Zachodem a Rosją psuje obecnie atmosfera nieufności. A jednak zakładam, że Federacja Rosyjska i NATO mają dużo punktów stycznych. Są wspólne cele, które mogą nas zjednoczyć. Czy Pani zgadza się z takim założeniem?

    — Tak, oczywiście, w pierwszej kolejności jest to walka z terroryzmem międzynarodowym. Dalej wymienić należy nierozpowszechnianie broni masowego rażenia, kontrolę nad wyścigiem zbrojeń w kosmosie, walkę z piractwem, z rozpowszechnianiem narkotyków. Bardzo ważna jest, moim zdaniem, zarówno dla Federacji Rosyjskiej, jak też dla Sojuszu Północnoatlantyckiego, kontrola w dziedzinie broni konwencjonalnych w Europie, a także budowa zaufania w celu dalszego pomniejszania ryzyka przypadkowych starć obiektów wojskowych, w powietrzu czy na morzu. Dlatego właśnie — jestem przekonana co do tego — powinniśmy przestawić się z paradygmatu powstrzymywania na paradygmat rozładowywania napięć.

    Uważam również, że problemy w ostatnich latach wynikały z tego, że Rosja nie była zintegrowana z aktualnym systemem bezpieczeństwa europejskiego. Zakładam, że nadeszła już chwila na zastanowienie się nad zwołaniem szeroko zakrojonej konferencji międzynarodowej z udziałem liderów wszystkich krajów Europy, w rodzaju Helsinek — 2. Oczywiście należy wznowić pracę Rady Rosja-NATO, a także powołać Radę Rosja-Unia Europejska  dla wspólnego rozstrzygania wszystkich pojawiających się problemów.    

    Zobacz również:

    Zacharowa: Szwecja celowo odchodzi od dialogu z Rosją w kwestiach bezpieczeństwa
    Merkel tańczy tak jak jej Waszyngton zagra
    Biedny dziczek Poroszenko
    Kolejna tajemnicza śmierć byłego pułkownika KGB
    NATO dalej nie pójdzie
    Tagi:
    szczyt NATO, Unia Europejska, NATO, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz