23:10 09 Lipiec 2020
Polityka
Krótki link
9831
Subskrybuj nas na

Wypowiedź kandydata na prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Krymu wywołała zaniepokojenie w Kijowie.

Pisze o tym ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych Witalij Czałyj w artykule na łamach „The Hill”.

Czałyj twierdzi, że „wielu na Ukrainie nie wie, co myśleć, bo komentarze Trumpa ostro kontrastują z platformą republikanów”. I nawet jeśli jego słowa to jedynie spekulacje, które nie odzwierciedlają realnego kierunku przyszłej polityki zagranicznej, wspierają jednak „naruszenie integralności terytorialnej kraju i  łamanie prawa międzynarodowego”.

Ukraiński ambasador uważa, że referendum na Krymie odbyło się „pod lufami” i „nie ma nic wspólnego ze swobodnym i uczciwym wyrażeniem woli narodu” oraz nie uwzględnia interesów rdzennego narodu Krymu – Tatarów krymskich.

Wcześniej republikański kandydat w wyścigu do Białego Domu powiedział, że mieszkańcy Krymu dokonali wyboru na rzecz Rosji i społeczność międzynarodowa powinna to uwzględnić. Trump już wcześniej deklarował, że jeśli zostanie prezydentem USA, rozważy, czy można uznać Krymy za część Rosji oraz zniesienie sankcji wobec Moskwy. Ponadto, jego zdaniem, podjęta przez USA próba odebrania Rosji siłą półwyspu może wywołać III wojnę światową.

Zobacz również:

Duma Państwowa: Oskarżanie o wszystko Rosji – globalna tendencja
Marszałek województwa pomorskiego apeluje o wznowienie małego ruchu granicznego
The National Interest: Jak powstrzymywać Rosję?
Tagi:
Donald Trump, Krym, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz