19:34 31 Marzec 2020
Polityka
Krótki link
10283
Subskrybuj nas na

Niektórzy liderzy krajów europejskich próbują wykorzystać pucz wojskowy w Turcji do tego, by przeszkodzić Ankarze w dążeniu do członkostwa w UE, co świadczy o podwójnych standardach – powiedział ambasador Turcji w Rosji Umit Yardym w wywiadzie dla telewizji Rossija 24.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan
© REUTERS / Murat Cetinmuhurdar/Presidential Palace
— Widzimy, że niektórzy liderzy unijni też próbują wykorzystać sytuację w Turcji, głównie w związku z dążeniem Turcji do członkostwa w UE. Plany wejścia do Wspólnoty są jedynie jednym z celów, jednym z zadań, które stoją przed nami.  Tych zadań jest bardzo dużo. I oczywiście, nie można akceptować i traktować poważnie tych oświadczeń, które składają liderzy UE i poszczególni politycy w kontekście zaistniałej sytuacji. Prawdopodobnie świadczy to o podwójnych standardach w tych kręgach, które na to pozwalają sobie – dyplomata skomentował plany Ankary odnośnie wejścia do UE po nieudanym zamachu stanu oraz reakcję Europy i USA na te wydarzenia.

Yardym wyjaśnił, że niektóre kraje uważają się za posiadaczy pewnych uniwersalnych wartości demokratycznych, ale jednocześnie takie zjawiska, jak nazizm, faszyzm i radykalizm rozwijają się właśnie w tych krajach. Ponadto krytykują oni stosowane przez tureckie władze metody, mające na celu zapobiegnięcie zamachowi stanu.

— Jednak jestem ciekaw, jak postąpiliby ludzie, którzy twierdzą, że bronią demokracji, jej wartości, jeśli zrzucono by bomby na ich parlamenty, albo co by powiedzieli, gdyby dokonano próby zamachu na życie ich prezydentów – zastanawia się dyplomata.

Jednocześnie ambasador podziękował Rosji za wsparcie i ostre potępienie próby obalenia legalnego rządu. Wyraził też nadzieję, że wszystkie kraje zrozumieją stanowisko, które Rosja konsekwentnie forsuje.

— Oczywiście doceniamy to stanowisko i uważamy, że inne kraje i określone kręgi powinny przyswoić tę lekcję. Bronienie demokracji nie oznacza zajmowanie się pustosłowiem, ale czytelne i jednoznaczne określenie swojego stanowiska – ocenił turecki dyplomata.

Wcześniej premier Włoch Matteo Renzi skrytykował łamanie praw człowieka w Turcji po nieudanej próbie puczu wojskowego. Z kolei sekretarz generalny Rady Europy Thorbjørn Jagland wezwał tureckie władze, by przestrzegały prawa i w trakcie śledztwa w tej sprawie oparły się o zasadę domniemania niewinności. Tymczasem prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że  w życiu publicznym niedopuszczalne są działania antykonstytucyjne i przemoc.

Rządząca w Turcji Partia Sprawiedliwości i Rozwoju oświadczyła, że jest rozczarowana niewystarczającym wsparciem ze strony państw zachodnich.

Dzień po próbie zamachu, do którego doszło w nocy z 15 na 16 lipca, tureckie władze przystąpiły do czystek w administracji państwowej, sądownictwie, służbie zdrowia, wojsku i mediach. Dotychczas tymczasowo aresztowano ponad 11 tys. osób. Prawie 70 tys. zwolniono lub zawieszono w pełnieniu obowiązków. W trakcie puczu zginęło co najmniej 270 osób.

Zobacz również:

Media poinformowały o egzekucji na irańskim fizyku, który wrócił z USA
Amerykański generał: Rosja w ciągu 20 lat dokonała przełomu w technologiach wojskowych
Wideo: lekarze upuścili francuskiego gimnastyka, który złamał nogę na Olimpiadzie
Tagi:
Próba puczu w Turcji, Unia Europejska, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz