00:11 20 Luty 2020
Polityka
Krótki link
1722
Subskrybuj nas na

Moskwa nie wpuści na Krym obserwatorów Specjalnej Misji Monitorującej (SMM) OBWE w Ukrainie. Misja sama ma świadomość, że nie ma prawa do tego, by działać na tym obszarze – powiedział RIA Novosti stały przedstawiciel Rosji przy OBWE Aleksander Łukaszewicz.

— Oczywiście dlatego, że misja monitorująca OBWE pracuje na terytorium Ukrainy, a  nie na Krymie. Krym jest terytorium Rosji. Od razu uzgodniliśmy, że misja nie obejmuje Krymu jako części Federacji Rosyjskiej. Ale nasi zachodni koledzy interpretują całe terytorium Ukrainy, w tym Krym – Łukaszewicz odpowiedział na pytanie, czy Moskwa pozwoli obserwatorom OBWE przyjechać na półwysep, jak domagała się tego Ukraina.

Rosyjski dyplomata zauważył, że „misja nie śpieszy się z przyjazdem na Krym”, rozumiejąc, że ogranicza się do obecnego terytorium Ukrainy, na którym działa, dlatego ta kwestia nie jest nawet rozpatrywana”. Łukaszewicz również negatywnie odpowiedział na pytanie odnośnie omawiania w organizacji możliwości przyjazdu SMM na półwysep. – Nie, absolutnie. Misja rozumie, że nie ma żadnych praw pracować na Krymie i my zawsze wyraźnie to podkreślamy. Misja nie dąży do pracy na Krymie, rozumiejąc, że w tym względzie nie zostanie osiągnięty kompromis”.

Kolumna przeciwlotniczych systemów rakietowych S-400 „Triumf” na Placu Czerwonym 9 maja 2015
© Sputnik . Host photo agency / Anton Denisov
— Podczas przedłużania mandatu zawsze go interpretujemy, zaznaczając, że Specjalna Misja Monitorująca działa na terytorium Ukrainy, ale nie na Krymie, który stanowi część Federacji Rosyjskiej. Odnotowujemy to wszędzie – podkreślił Łukaszewicz.

Wcześniej  ukraińskie MSZ zwróciło się do rosyjskiego resortu polityki zagranicznej z żądaniem natychmiastowego wpuszczenia na Krym i do Sewastopola SMM OBWE w celu obiektywnej oceny sytuacji na półwyspie oraz zapewnienia obserwatorom bezpieczeństwa.

Jak poinformowało źródło w krymskich organach ścigania, w sprawie o przygotowanie dywersji na Krymie zatrzymano siedem osób. Jednym z organizatorów nieudanych akcji dywersyjnych jest funkcjonariusz Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Jewgienij Panow, który przyznał się do winy.

Zobacz również:

Hakerzy zaatakowali witryny WADA i CAS
The Times: Ukraińscy wojskowi uczą brytyjskich kolegów, jak walczyć z Rosją
Rosjanie zasolili grzyby w wannie luksusowego hotelu w Szwajcarii
Tagi:
OBWE, Aleksander Łukaszewicz, Krym, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz