16:26 21 Październik 2020
Polityka
Krótki link
27639
Subskrybuj nas na

Kijów może spróbować zrzucić winę za przygotowanie dywersji na Krymie na radykałów - pisze Kommersant, powołując się na źródło w ukraińskich służbach porządkowych.

Źródła gazety uznały próbę dywersji, jednak nadal twierdzą, że oficjalny Kijów nie ma związku z tymi wydarzeniami.

Gaz: Rosja jest najbardziej niezawodnym dostawcą gazu do Europy
© Photo: AP/Petr David Josek
„Rosjanie będą mieli coś do pokazania zachodnim partnerom, gdy zostaną poproszeni o dowody. Nasza linia obrony prawdopodobnie będzie wyglądała następująco: radykalni patrioci na własną odpowiedzialność postanowili zasłynąć z „wyczynów" na Krymie. Państwo Ukraina nie ma żadnego związku z ich działalnością" — podkreśliło źródło Kommersanta, zaznajomione z przebiegiem śledztwa, wszczętego przez stronę ukraińską. 

Wczoraj szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow oznajmił, że Moskwa ma niezbite dowody na to, że na Krymie trwają przygotowania do dywersji. Według słów ministra, Rosja jest gotowa udzielić zachodnim partnerom dodatkowych informacji.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w rozmowie telefonicznej z wiceprezydentem USA Joe Bidenem podkreślił, że Kijów chce uniknąć eskalacji napięć w stosunkach z Rosją, jednak nazwał oskarżenia Moskwy „bezpodstawnymi".

Zobacz również:

Ukraina miodem i mlekiem płynąca, ale nie dla Europy
"Czy Ukraina rzeczywiście ma siłę na to, aby prowadzić działania ofensywne na Krymie?"
Totalne świństwo! Ukraina rozstaje się ze swoją słoniną
Tagi:
dywersja, Petro Poroszenko, Krym, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz