20:49 22 Czerwiec 2018
Na żywo
    Myśliwiec Su-30SM towarzyszy turboodrzutowemu ponaddźwiękowemu bombowcowi strategicznemu Tu-160 Sił Lotniczo-Kosmicznych Rosji

    Departament Stanu powiedział, czego oczekuje od Rosji w Syrii

    © Zdjęcie : Ministry of defence of the Russian Federation
    Polityka
    Krótki link
    14253

    "Władze USA nie chcą dyskredytować Rosji w kwestiach uregulowania syryjskiego konfliktu. Stanom Zjednoczonym zależy na konsensusie".

    Z takim oświadczeniem wystąpił rzecznik Departamentu Stanu USA John Kirby. Zapytany o to, czy USA nie wyglądają „naiwnie" w kontekście informacji o nalotach rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych stacjonujących w irańskiej bazie na pozycje bojowników Daesh w Syrii, Kirby odpowiedział, że Stany Zjednoczone „muszą być z Rosją ostrożne".

    Sytuacja na południowym zachodzie Aleppo
    © Sputnik . Michael Alaeddin
    „Nie wydaje mi się, by USA wyglądały «naiwnie». Padały z ich strony (ze strony Rosji — red.) słowa o konieczności znalezienia politycznego uregulowania konfliktu, powołania rządu tymczasowego, żeby naród syryjski miał taki rząd, jaki chce. Trudno to jednak pogodzić z przeprowadzanymi przez Rosję nalotami" — powiedział Kirby w wywiadzie dla kanału CNN.

    „Cel USA nie tkwi w dyskredytacji Rosji, lecz w tym, by rosyjskie władze faktycznie przyczyniły się do politycznego uregulowania, o którym mówili i którego, jak mówią, tak bardzo pragną. Był czas, kiedy Rosjanie pokazali, że potrafią wywrzeć nacisk na prezydenta Syrii Baszara Asada w celu zmniejszenia poziomu przemocy" — powiedział Kirby, dając do zrozumienia, że ten czas minął bezpowrotnie.

    Rzecznik Departamentu Stanu zauważył, że trwają teraz rozmowy z rosyjską stroną. „Nasze zespoły pracują nad wariantami, które mają na celu osiągnięcie prawdziwego rozejmu" — powiedział Kirby. Zapytany o to, czy USA nie są rozczarowane tym, że nie mają wpływu na rozwiązanie konfliktu syryjskiego na szczeblu międzynarodowym, Kirby zauważył, że istotny jest konsensus, a wpływy nie mają znaczenia.

    „Rosja zawsze była obecna, gdy na szczeblu międzynarodowym trwały rozmowy na temat uregulowania sytuacji w Syrii. W celu uregulowania syryjskiego konfliktu USA i Rosja powołały specjalne grupy pomocy międzynarodowej, i jeśli mowa o wpływach, to Rosja była i pozostaje być częścią tych wpływów. Chcemy jednak, by Rosja nie przestawała wypełniać swoich zobowiązań" — dodał amerykański przedstawiciel.

    Od września 2015 roku, na wniosek prezydenta Syrii Baszara Asada, rosyjskie siły powietrzno-kosmiczne przeprowadzają naloty na pozycje terrorystów w Syrii. Naloty przeprowadza też koalicja na czele z USA, nie mająca jednak na to pozwolenia rządu syryjskiego.

    Rosja niejednokrotnie oświadczała, że tylko syryjski naród może decydować o losie swoich władz, podczas gdy Waszyngton upiera się przy odsunięciu Asada od władzy.

    W lipcu, w Moskwie miały miejsce rozmowy z udziałem szefów resortów spraw zagranicznych Rosji i USA, podczas których strony porozumiały się co do konkretnych działań zmierzających do zawieszenia broni i stworzenia warunków dla przeprowadzenia politycznych zmian w Syrii.    

    Zobacz również:

    Pentagon nie chce współpracować z Rosją w Syrii
    New York Times: współpraca Rosji i Iranu w Syrii zaskoczyła USA
    Departament Stanu oskarżył Rosję o ataki na „mieszane" cele w Syrii
    Tagi:
    Rosyjska operacja w Syrii, rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne (WKS), Daesh (Państwo Islamskie), CNN, John Kirby, Stany Zjednoczone, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz