19:37 01 Kwiecień 2020
Polityka
Krótki link
17825
Subskrybuj nas na

Fundacja George’a Sorosa płaciła greckim mediom i „liderom opinii publicznej” za wsparcie zamachu stanu na Ukrainie i oczernianie Rosji, pisze portal pronews.gr, powołując się na dokumenty DCLeaks.com.

DCLeaks jest analogiem WikiLeaks. Niedawno opublikował ogromną liczbę dokumentów wewnętrznych Fundacji Sorosa.

George Soros
© AFP 2020 / ERIC PIERMONT
Jeden z 2500 dokumentów opisuje, którym greckim mediom płacił George Soros w celu wspierania ukraińskiego zamachu stanu w 2014 roku, pisze wydanie.

Dokument zatytułowany „Inicjatywa Otwartego Społeczeństwa dla Europy (OSIFE). Mapowanie debaty na temat Ukrainy w Grecji” przewiduje w szczególności wynagrodzenie w wysokości 6,5 tysiąca dolarów dla „doradcy” za pracę dla Sorosa w ciągu 15 dni.

„Prawdziwy smród dobiega z ujawnień o płaceniu sześciu greckim gazetom, dziesięciu kanałom telewizyjnym i stacjom radiowym, sześciu portalom informacyjnym, które występowały w charakterze agentów wielkiego inwestora i sponsora wszystkich „brudnych sytuacji” George’a Sorosa” — pisze gazeta.

Według dokumentów pieniądze miało otrzymać również „około 50 liderów opinii publicznej oraz trendów w sieciach społecznościowych”.

„Kim byli odbiorcy łapówek — nie zostało wymienione, ale nie jest to tak trudne do wykrycia. Wykluczając pronews.gr, wszystkie pozostałe portale informacyjne będące w piątce najpopularniejszych fanatycznie popierały ukraińską "rewolucję”. I oczywiście wszystkie główne kanały prywatne. Dla nich wszystkich legalnie wybrany prezydent kraju Wiktor Janukowycz był „dyktatorem, który musiał zostać obalony” — pisze gazeta.

Według niej mowa o „dobrze finansowanej i zorganizowanej oszczerczej kampanii” i wszystkie dowody wskazują na „głębokie zaangażowanie” Sorosa w protesty na Majdanie w Kijowie w 2014 roku i zamach stanu na Ukrainie.

Jeden z dokumentów „przecieku” donosi, że ofertę pracy dla Sorosa w tworzeniu pozytywnego wizerunku Ukrainy po zamachu stanu otrzymał również dziennikarz organu sprawującej w Grecji władzę radykalnie lewicowej partii SYRIZA — gazety „Awgi” — Matthaios Tsimitakis, który później został doradcą premiera Alexisa Tsiprasa ds. sieci społecznościowych. „Pracę” zaproponował mu wykładowca Uniwersytetu we Fryburgu Yiannis Karras, który współpracuje z Fundacją Sorosa „Open Society”. Jednak on radzi nie mówić nikomu o pracy dla Sorosa. „To zamyka drzwi. Istnieje wielka nieufność wobec fundacji w Grecji, głównie z powodu jej działań w stosunku do byłej Jugosławii” — wyjaśnia profesor.

Tsimitakis w rozmowie z dziennikarzami gazety „Proto Tema” potwierdził, że brał udział „w badaniu funduszu”, ale wtedy nie pracował w rezydencji premiera Grecji oraz nie zajmował partyjnych stanowisk.

Zobacz również:

Soros przewidział „śmiertelne niebezpieczeństwo” dla Europy
Soros obiecał Unii Europejskiej rychły rozpad
Soros: Rosja zamienia się w supermocarstwo w świetle rozpadu UE
Tagi:
George Soros, Aleksis Tsipras, Wiktor Janukowycz, Grecja, Majdan, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz