Widgets Magazine
12:07 17 Październik 2019
Bundesaußenminister Frank-Walter Steinmeier

Czy możliwa jest reanimacja Trójkąta Weimarskiego?

© flickr.com / Arne List
Polityka
Krótki link
Autor
287
Subskrybuj nas na

W niedzielę w 25. rocznicę ustanowienia Trójkąta Weimarskiego nastąpiło spotkanie szefów dyplomacji Polski, Francji i Niemiec. Czy może nastąpić reanimacja tej regionalnej strukturyw w obecnej sytuacji międzynarodowej?

Rozmowa z politykiem, byłym posłem na Sejm, profesorem Tadeuszem Iwińskim.

 — W niedzielę, w 25 rocznicę ustanowienia Trójkąta Weimarskiego nastąpiło spotkanie szefów dyplomacji Trójkąta, czyli Polski, Francji i Niemiec. Lakoniczny komunikat zawiera tylko deklaracje i nic poza tym.  Czy w tej sytuacji międzynarodowej, w jakiej jesteśmy może nastąpić reanimacja tej regionalnej struktury?

— To jest pewien dylemat, dlatego że rozmaite organizacje i struktury międzynarodowe są na zakręcie. Jest dużo niejasności, są elementy chaosu. Na arenie międzynarodowej jest dużo konfliktów, wojen. Akurat w ciągu tego weekendu miało miejsce szereg istotnych wydarzeń nie tylko z punktu widzenia Polski. Odbyło się posiedzenie Grupy Wyszehradzkiej na szczeblu premierów w Polsce wraz z obecnością pani kanclerz Angeli Merkel, która złożyła również wizytę dwustronną. W sobotę polska premier Beata Szydło była w Rumunii.

Samolot linii lotniczych Aeroflot zniża się do lądowania na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie
© Sputnik . Maksim Blinov
No i ten Trójkąt Weimarski, wczoraj minęło 25 lat od momentu, kiedy trójka ówczesnych ministrów spraw zagranicznych Hans Dietrich-Genscher, Roland Dumas z Francji i nieżyjący już minister Skubiszewski spotkali się w Weimarze. Unia Europejska jest osłabiona, ponieważ wszystko wskazuje na to, że po referendum z końca czerwca w ciągu dwóch lat Wielka Brytania opuści Unię, więc ją obiektywnie osłabi. I w tej nowej sytuacji powstaje pytanie, jak nie tylko ożywić współpracę francusko-niemiecko-polską, bo ona może nabierać znaczenia po nieobecności Wielkiej Brytanii. Wreszcie, jak się przygotować do szczytu w UE w Bratysławie (Słowacja przez pół roku przewodniczy teraz UE), który ma się odbyć 16 września, gdzie nie będą podejmowane decyzje, ale będzie dyskusja na temat, jak ma wyglądać ta Unia, na ile ona potrzebuje reform, i jakich reform.

Wracając do Trójkąta Weimarskiego, to on miał swoje momenty dużej aktywności zwłaszcza do momentu wstąpienia Polski do Unii. Ostatni szczyt francusko-niemiecko-polski na wysokim szczeblu odbył się 5 lat, ale spotkania ministrów spraw zagranicznych odbywały się niemal co roku. To wczorajsze było 23. Odbywały się okresowo spotkania ministrów do spraw europejskich. W sensie konkretu, wczoraj pojawiła się tylko jedna inicjatywa o charakterze organizacyjno-politycznym, aby raz do roku, już nie w ramach Trójkąta, lecz całej UE odbywały się szczyty poświęcone kwestiom bezpieczeństwa w szerszym rozumieniu, np. wizji utworzenia wspólnej armii europejskiej, która dziś wydaje się wciąż utopijna, a także bezpieczeństwa wewnętrznego. To jest idea tego Trójkąta, która ma możliwości realizacyjne.

 — W ubiegły piątek w wywiadzie dla agencji „dpa" minister Waszczykowski zasugerował, że Trójkąt mógłby być cennym uzupełnieniem Formatu Normandzkiego. Co prawda, w komunikacie niedzielnym o tym ani słowa. Czyli Francja i Niemcy nie widzą Polski przy stole rozmów o sytuacji na Ukrainie? Dlaczego?

— Dlatego, że ten Format Normandzki, czyli Ukraina i Rosja, dwa kraje zaangażowane w konflikt oraz Francja i Niemcy, dwa największe, to format wystarczający. Powiedzmy sobie otwarcie, Rosja nie jest specjalnym zwolennikiem tego, żeby Polska zasiadła przy stole.

 — I Poroszenko też.

— I Poroszenko też. W moim przekonaniu żadna ze stron, ani Ukraina, ani Rosja nie spełnia wymogów, które są zawarte w trzynastopunktowym porozumieniu Mińsk 2. Dotyczy to między innymi wstrzymania określonych działań wojennych, nie ma też wyborów lokalnych, które były zakładane. Moim zdaniem, przełom w aspekcie międzynarodowym wokół konfliktu na Ukrainie w największym stopniu zależy od relacji amerykańsko-rosyjskich. Stany Zjednoczone mocno popierają Ukrainę obok Kanady. Nie sądzę, żeby doszło do jakiegoś przełomu.  

Pamiętajmy, że wszystkie inne kwestie związane z sytuacją w Europie, będą się toczyły swoim torem. Na przykład, Węgry zapowiedziały na 2 października referendum w sprawie poparcia dla premiera Orbana, żeby nie przyjmować żadnych migrantów. Sprawa Formatu Normandzkiego, w moim przekonaniu jest tylko taką dyskusją teoretyczną, bo rzecz nie w formacie, rzecz w treści.     

Сhciałbym zwrócić uwagę na wywiad ministra Steinmeiera, który na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung"  powiedział, że jest groźba nowej spirali zbrojeń w Europie, że trzeba jej przeciwdziałać poprzez lepszą kontrolę zbrojeń we współpracy z Rosją. Obecnie w Europie nie ma skutecznej kontroli zbrojeń. Prawie 10 lat temu Rosja się wycofała z Traktatu o Konwencjonalnych Siłach Zbrojnych, zawartego jeszcze w latach 90-ych. Sytuacja jest krucha pod wieloma względami. I trudno przewidzieć jakieś jakościowo rewolucyjne nowe ruchy, ale szansa na odegranie nowej roli przez Trójkąt Weimarski istnieje.  Po odejściu Wielkiej Brytanii Włochy stały się trzecim kluczowym partnerem zachodnim po Francji i Niemczech, a z punktu widzenia 13 nowych członków Unii to Polska jest zdecydowanie największym krajem. Te dwa państwa najistotniejsze ze starej Unii i Polska z nowej powinny współpracować.

Zobacz również:

Steinmeier: lepiej niech Polska nie próbuje przyłączyć się do formatu normandzkiego
Ukraina nie lubi PiS-owskiej Polski. Z wzajemnością
Tagi:
rocznica, Trójkąt Weimarski, Tadeusz Iwiński, Francja, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz