01:45 02 Czerwiec 2020
Polityka
Krótki link
4145
Subskrybuj nas na

Kandydatka na stanowisko prezydenta Estonii, minister spraw zagranicznych Marina Kaljurand powiedziała, że jeśli wygra wybory, nie przyjedzie do Moskwy na obchody 9 maja, ale zaznaczyła, że z „Rosją trzeba rozmawiać”.

W zeszłym tygodniu Kaljurand powiedziała, że złożyła swoją dymisję i rozpoczęła walkę o stanowisko prezydenta Estonii. Jak tylko pod jej wnioskiem pojawi się podpis prezydenta, ona zwolni fotel ministra spraw zagranicznych.

Minister zauważyła, że pomimo swoich rosyjskich korzeni ona nie wzięłaby udziału w obchodach Dnia Zwycięstwa w Moskwie.

Budynek rosyjskiego Ministerstwa Obrony
© Sputnik . Natalia Seliverstova
„Jeśli chodzi o stosunki z Rosją: Rosja to nasz sąsiad. Jest oczywiste, że z Rosją trzeba rozmawiać. Robi to Ministerstwo Spraw Zagranicznych — urzędnicy, minister. Ale wizyta prezydenta jest symbolem i nie zrobiłabym tego”, — powiedziała Kaljurand na antenie stacji telewizyjnej ETV+.

W Estonii obowiązuje dwustopniowy system pośrednich wyborów prezydenckich: najpierw prezydenta próbuje wybrać parlament, ale jeśli żadnemu z kandydatów nie uda się zebrać wymaganej liczby głosów, to wybory kontynuowane są w Kolegium Elektorów składającym się z członków parlamentu i przedstawicieli samorządów.

Głosowanie w estońskim parlamencie wcześniej nie wyłoniło zwycięzcy i 24 września wybory będą kontynuowane w Kolegium Elektorów, do którego wejdzie 101 członków parlamentu i 234 przedstawicieli samorządów.

Zobacz również:

Estonii nie w smak współpraca wojskowa Helsinek i Waszyngtonu
Kandydatka na prezydenta Estonii obiecała naprawę stosunków z Rosją
W Estonii zatrzymano wydawcę rosyjskojęzycznych portali
W Wielkiej Brytanii powstanie wirtualna kopia Estonii na wypadek ataku Rosjan
Tagi:
Marina Kaljurand, Estonia, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz