11:03 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Flagi Japonii i Chin

    Japonia kontra Chiny: konflikt między gospodarką i bezpieczeństwem

    © AFP 2017/ Kazuhiro Nogi
    Polityka
    Krótki link
    0 140

    Na przestrzeni ostatnich 10 lat wraz ze zmianą pokoleń zmienia się wzajemna percepcja Japończyków i Chińczyków. Jednak do tej pory jedni i drudzy nie mają do siebie zaufania, rozmijają się w kwestii II wojny światowej i obawiają się konfrontacji zbrojnej w przyszłości.

    Do takiego wniosku doszli pracownicy amerykańskiego centrum badawczego Pew Research Center, opierając się na wynikach sondażu przeprowadzonego w Japonii i Chinach wiosną tego roku. Wyniki sondażu i wnioski pojawiły się na stronie organizacji 13 września.

    Zgodnie z uzyskanymi danymi 42% Japończyków ma negatywny stosunek do Chińczyków, w Chinach 53% mieszkańców nie ufa Japończykom. Jedynie 11% Japończyków i 14% Chińczyków wyraziło pozytywny stosunek do sąsiadów. 77% Chińczyków uważa, że skrucha Japonii za zbrodnie wojenne w latach 1930-1940 nie jest współmierna do skali przestępstwa. Jedynie 10% uznało przeprosiny Tokio za wystarczające. Japonia inaczej podchodzi do tego problemu: około połowy ankietowanych oświadczyło, że przeprosiny ich państwa były wyczerpujące, 23% — że zgodziło się z tym, a 17% uważa, że żadne przeprosiny w ogóle nie są potrzebne.

    Zdaniem czołowego pracownika Centrum Badań nad Japonią Instytutu Dalekiego Wschodu Rosyjskiej Akademii Nauk Wiktora Pawlatenki „narody wielu państw azjatyckich żywią do siebie urazy. Przyczyny tkwią w ich przeszłości historycznej, obciążonej częstymi konfliktami i wzajemną nieufnością. Oczywiście wojny miały miejsce na wszystkich kontynentach, ale jeśli wzajemne urazy Rosjan i Europejczyków nie są tak ostre, to na Wschodzie ludzie ze względu na specyfikę psychologiczną zazwyczaj pamiętają je długo. W okresie powojennym japońscy politycy wielokrotnie przepraszali za działania cesarskiej armii na terytorium szeregu państw azjatyckich, lecz za każdym razem, kiedy stosunki Tokio i Pekinu zaostrzają się, Chińczycy przypominają Japończykom o ich przeszłości… Jeśli postrzeganie wspólnej historii w tych krajach różni się, to oczekiwania dotyczące przyszłości są bardziej podobne. Około 80% Japończyków i około 60% Chińczyków jest zaniepokojonych tym, że spory terytorialne między Chinami i ich sąsiadami mogą doprowadzić do konfliktu zbrojnego. Jak podkreślono w publikacji, zwraca na siebie uwagę fakt, że w większym stopniu ta kwestia niepokoi Japończyków w wieku powyżej 50 lat i o wiele mniejszą liczbę osób w wieku od 18 do 34.

    Japońskie i chińskie władze wielokrotnie informowały o zamiarze pokonania różnic i nawiązania trwałych stosunków w duchu dobrego sąsiedztwa. Pomimo tych oświadczeń, ścisłych kontaktów gospodarczych, intensywnej wymiany kulturalnej, turystycznej i studenckiej, społeczeństwa obu państw nadal odtwarzają przeważnie negatywne wzajemne stereotypy. 

    Obecnie głównym czynnikiem ryzyka dla Azji jest konflikt między gospodarką i bezpieczeństwem — mówi Wiktor Pawlatenko.

    „Obrót handlowy między Japonią i Chinami przekracza 300 mld. dolarów. Jest to pokaźna kwota i sądzę, że oba państwa świetnie zdają sobie sprawę z tego, że sporne wyspy nie są warte rozkręcania kampanii zbrojnej: straty będą o wiele większe niż zysk".

    Ponieważ w spory terytorialne między Chinami i sąsiednimi państwami jest zaangażowana nie tylko Japonia, ciekawie byłoby porównać obecne dane z wynikami badań Pew Research Center w 2015 roku. Wówczas 91% Filipińczyków i 83% Wietnamczyków wyraziło niepokój w związku z tym, że roszczenia terytorialne Chin na Morzu Południowochińskim mogą doprowadzić do konfliktu wojskowego. W Korei Południowej ambicje terytorialne Chin wzbudzają obawy 78% ankietowanych. 

    Zobacz również:

    Japonia chce pomagać Rosji w rozwijaniu rolnictwa
    Japonia sfinansuje rozwiązanie światowego kryzysu migracyjnego
    Fox News: Obamę oszukują i Rosja, i Chiny
    Tagi:
    konflikt, gospodarka, Japonia, Chiny
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz