13:40 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 13°C
Na żywo
    Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Siergiej Andriejew

    „O «imperializm» jesteśmy oskarżani za każdym razem, kiedy nie zgadzamy się z Zachodem”

    © Zdjęcie: Służba prasowa Ambasady Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej
    Polityka
    Krótki link
    Agnieszka Piwar
    171488770

    Rozmowa z Ambasadorem Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej Siergiejem Andriejewem.

    Ostatni numer polskiego społeczno-politycznego czasopisma „Opcja na Prawo" jest cały poświęcony Rosji. Redakcja zatytułowała go „Rebus Rosyjski".

    Polscy dziennikarze po raz pierwszy od kilku lat próbują przeanalizować aktualny stan polsko-rosyjskich stosunków, które faktycznie znalazły się w impasie.

    Redakcja Sputnik Polska zwróciła się do redaktora naczelnego czasopisma „Opcja na Prawo" Wojciecha Trojanowskiego o zgodę na publikację najbardziej interesujących materiałów. Serię publikacji rozpoczynamy od wywiadu z Siergiejem Andriejewem, Ambasadorem Nadzwyczajnym i Pełnomocnym Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej.    

    —  Dlaczego Rosja uważa, że tarcza antyrakietowa stanowi potencjalne zagrożenia dla jej bezpieczeństwa?

    — Stabilność strategiczna, równowaga wojskowo-polityczna w świecie współczesnym polega na tym, że żadna ze stron posiadających arsenały jądrowe nie może zastosować broni atomowej przeciwko innej stronie, nie ulegając przy tym nieuniknionemu zagrożeniu unicestwieniem w wyniku ataku odwetowego. Taki stan rzeczy jest mocnym czynnikiem powstrzymującym i gwarancją odpowiedzialnego zachowania się mocarstw jądrowych. Na tej logice opierała się radziecko-amerykańska umowa z 1972 r. o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej: strony dobrowolnie i świadomie rezygnowały z prób zabezpieczenia się przed atakiem odwetowym.

    Mi-26
    © Sputnik. Alexander Vilf
    Radosław Sikorski
    © AFP 2017/ Attila Kisbenedek
    Tej logiki wyrzekła się strona amerykańska w 2001 r., kiedy wystąpiła z układu z 1972 r. i rozpoczęła tworzenie systemu obrony przeciwrakietowej, który ma na celu zabezpieczenie terytorium USA przed atakiem jądrowym. Jak dotąd, to jeszcze jest niemożliwe, ale cel został postawiony, prace są w toku i jest całkiem prawdopodobne, że w pewnym momencie przywództwo USA dojdzie do wniosku, że ma możliwość zniszczenia środków jądrowych Rosji za pomocą wysoko precyzyjnej broni i następnie, wykorzystując system przeciwrakietowy, może zneutralizować te rakiety rosyjskie, które po takim uderzeniu zostaną w odpowiedzi wystrzelone w USA.

    Można sobie wyobrazić, jak się zmieni zachowanie amerykańskiego przywództwa w takim wypadku, jeszcze silniej wzrosną pokusy narzucania własnej woli reszcie świata, jeśli będzie ono w stanie zastosować pogróżkę „zwycięską wojną jądrową".

    Rosja uważa, że absolutnie nie może pozwolić na to, żeby u przywództwa USA pojawiały się niebezpieczne złudzenia co do swojej niedosięgłości.

    Nie przekonują nas zapewnienia, że amerykański system obrony przeciwrakietowej w Europie nie jest rzekomo skierowany przeciwko Rosji. W tym regionie po prostu nie ma innych rakietowo-jądrowych arsenałów, przeciwko którym stworzenie takiego systemu byłoby uzasadnione.

    Problem irańskiego programu nuklearnego, na który powoływał się wcześniej prezydent Obama, został pomyślnie rozwiązany; powstanie zaś systemu obrony przeciwrakietowej przeciwko hipotetycznym irańskim rakietom bez głowic jądrowych nie ma sensu.

    Twierdzenia, że amerykański system obrony przeciwrakietowej pod względem swoich parametrów technicznych nie stanowi zagrożenia dla rosyjskich rakiet strategicznych, nasi eksperci wojskowi uważają za całkiem bezpodstawne.

    W bazach systemu obrony antyrakietowej w Deveselu (Rumunia) i w Redzikowie (Polska) są instalowane wyrzutnie pocisków przeciwrakietowych Mk-41, które mogą być zastosowane i w celu wystrzelenia lądowych pocisków manewrujących, co wprost narusza rosyjsko-amerykański układ o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu.

    Te zaś kraje, które pomagają USA w realizacji ich programu przeciwrakietowego, biorą na siebie ciężar odpowiedzialności za jego skutki dla całego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego.

    —  Jak Rosja ocenia pierwsze miesiące rządów PiS, szczególnie w kontekście stosunków polsko-rosyjskich?

    — Rosja w żaden sposób nie ocenia działalności rządu PiS, dlatego że jest to wewnętrzna sprawa Polski. Co zaś dotyczy stosunków rosyjsko-polskich, to za rządu PiS nie było jakichkolwiek istotnych zmian, pozostają one w tym złym stanie, do którego je doprowadził poprzedni polski rząd.

    —  Co pan odpowie tym, którzy oskarżają prezydenta Putina o dążenie do odbudowy jakiejś formy rosyjskiego imperium ZSRR?

    Redaktor naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik i redaktor Leonid Swiridow. Warszawa.
    © Sputnik. Leonid Swiridow / Zdjęcie archiwalne
    — Takie zarzuty są częścią wojny informacyjnej, która jest prowadzona przeciwko Rosji, ich cel — zastraszenie ludzi nieistniejącym zagrożeniem rosyjskim, demonizowanie Rosji i Putina.

    Ci, którzy wysuwają takie zarzuty, sami dobrze wiedzą, że odbudowa ZSRR bądź Imperium Rosyjskiego jest celem całkowicie nierealnym, i ani prezydent Putin, ani ktokolwiek inny wśród przywództwa rosyjskiego nie zajmuje się podobnymi chimerami.

    O „imperializm" jesteśmy oskarżani za każdym razem, kiedy nie zgadzamy się z Zachodem, odmawiamy podporządkowania się jego woli, głosimy swoje własne uzasadnione racje stanu i twardo ich bronimy.

    — Czy Polacy powinni obawiać się Rosji?

    — Brak do tego jakichkolwiek rzeczywistych podstaw.

    Rozmawiała

    Agnieszka Piwar, ogólnopolskie czasopismo „Opcja na Prawo"

    Ciąg dalszy nastąpi. 

    Zobacz również:

    Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    Andriejew: „Stan stosunków rosyjsko-polskich jest kwestią politycznej woli rządu RP"
    Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
    Nauki ze Swiridowa: „bezpieczeństwo jest najważniejsze”
    Waszczykowski: Rosja nie rozumie, czym jest NATO
    Andriejew prawdę Ci powie
    Tagi:
    Redzikowo, tarcza antyrakietowa, wojna, wojna informacyjna, bazy NATO, Prawo i Sprawiedliwość, NATO, Siergiej Andriejew, Władimir Putin, Barack Obama, ZSRR, Rumunia, Iran, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz