02:37 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Wiceprezydent USA Joe Biden

    Biden ostrzega Ukrainę: UE może zdjąć z Rosji sankcje

    © REUTERS/ Brennan Linsley, File
    Polityka
    Krótki link
    91485802

    Wiceprezydent USA Joe Biden ostrzegł ukraińskie władze o konieczności przeprowadzenia obiecanych reform gospodarczych i politycznych. W przeciwnym razie Kijów, jego zdaniem, może stać się świadkiem tego, jak UE znosi sankcje przeciwko Rosji, informuje agencja Reuters.

    „Wiemy, że jeśli oni dadzą powód UE, obecnie jest co najmniej pięć krajów, które chcą powiedzieć — chcemy znieść sankcje z Moskwy” — powiedział Biden, przemawiając w Radzie Stosunków Międzynarodowych w Nowym Jorku.

    Wiceprezydent nie określił, które dokładnie kraje opowiadają się za zniesieniem sankcji. Wcześniej prezydent Cypru Nikos Anastasiadis oświadczył, że nałożone ograniczenia nie rozwiązują problemu na Ukrainie, a zdaniem słowackiego premiera Roberta Fico one szkodzą krajom Unii Europejskiej, przynosząc korzyść tylko USA. Ponadto rezolucję wzywającą do złagodzenia reżimu sankcji zatwierdziły obie izby francuskiego parlamentu, jak również władze czterech regionów Włoch.

    Amerykański wiceprezydent przyznał, że od początku kryzysu na Ukrainie spędza dwie-trzy godziny tygodniowo na rozmowach telefonicznych z ukraińskimi liderami, zachęcając ich do stanowczego kontynuowania reform, jednocześnie „przeciągając” w Niemczech, Francji i we Włoszech ideę utrzymania polityki sankcji.

    Zdaniem kierownika sektora oddziału europejskich badań politycznych Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Konstantina Woronowa, USA wykorzystują tradycyjną już metodę zarządzania taktycznego.

    — Biden skarży się Poroszence, że jest mu coraz trudniej utrzymać euroatlantycznych sojuszników w ramach sankcji antyrosyjskich. Wychodzi na to, że to taki kij o dwóch końcach: USA próbują kierować Unią Europejską zmuszając ją do antyrosyjskich sankcji, a z drugiej strony stymulują Poroszenko do przeprowadzenia aktywnych reform, które są Ukrainie niezbędne do wyjścia z politycznego i ekonomicznego kryzysu. Na razie żadnych kardynalnych zmian nie było i to Biden przyznaje" — powiedział Konstantin Woronow dla radia Sputnik.

    Ale oczywiste jest, jak mówi ekspert, że Biden musi kontaktować się z politykami z Niemiec, Francji i Włoch, czyli tych państw, gdzie przeciwników sankcyjnej polityki Unii Europejskiej jest coraz więcej. „Pozostałe państwa zajęły wyczekującą pozycję: co zdecydują „wielcy", jak zostanie to rozegrane na szczeblu euroatlantyckim. Europejczycy rozumieją, że należy na wszelkie sposoby stymulować Kijów do prowadzenia proeuropejskiego kursu, ale z drugiej strony widzą wszystkie trudności. Udzielając pomocy finansowej poprzez instytucje międzynarodowe rozumieją, że wydzielane środki idą w błoto, ich efektywność jest niewielka. Dlatego okrzyki, wezwania i motywacje dla Kijowa, aby wszedł na drogę reform słychać w Europie i Ameryce coraz głośniej" — podsumował Konstantin Woronow.

    Zobacz również:

    Biden: Gazociąg Północny-2 to zła opcja dla Europy
    Biden zagroził „Petrowi" cofnięciem pożyczki
    Joe Biden pomylił Baszara Asada z Sadamem Husajnem
    Tagi:
    sankcje, Joe Biden, UE, USA, Rosja, Ukraina, Nowy Jork
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz