Widgets Magazine
03:28 20 Październik 2019
Donald Trump z żoną Melanią

Czy Republikanie zdetronizują Trumpa?

© REUTERS / Mark Kauzlarich
Polityka
Krótki link
18319
Subskrybuj nas na

Prawnicy Narodowego Komitetu Partii Republikańskiej (NRC) badają prawne aspekty zastąpienia Donalda Trumpa innym kandydatem na urząd prezydenta USA – pisze „Politico”, powołując się na źródło zbliżone do komitetu.

Wcześniej przewodniczący NRC Reince Priebus powiedział, że publiczne poniżenia Trumpa przez jego kolegów partyjnych ostatecznie pogrzebie szanse Republikanów na zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Dodał, że Komitet ma 48 godzin, by przeanalizować strategię wyborczą.

Do wyborów pozostał niecały miesiąc, wydrukowano już karty do głosowania, a część Amerykanów bierze udział we wcześniejszym głosowaniu. – Armia prawników analizuje „zasadę nr 9”, która pozwala na wysunięcie nowej kandydatury, jeśli poprzedni kandydat wycofa się dobrowolnie lub umrze. Trump oświadczył, że nie ustąpi, dlatego partia będzie nadal z nim pracować – powiedział gazecie jeden z czołowych Republikanów.

Centralny aparat partii wezwał lokalnych liderów, by trzymali się obranego kursu, przynajmniej na razie – pisze „Politico”. Rzecznik Partii Republikańskiej nie komentuje obecnego kryzysu.

Później agencja Associated Press podała, że Republikanie spotkają się w poniedziałek na sesji Narodowego Komitetu Partii. Powód spotkanie nie jest na razie znany. Jednak niektórzy sugerują, że jest on związany ze skandalem wokół Trumpa.

Agencja podkreśliła, że takie nadzwyczajne spotkania NRC zwoływane są rzadko i z bardzo ważnych powodów.

Tymczasem swoje poparcie dla Donalda Trumpa wycofuje coraz więcej wpływowych Republikanów. 

— Zachowanie Donalda Trumpa w tym tygodniu, a potem ujawnienie jego poniżających kobiety komentarzy i przechwałek na temat seksualnych podbojów, uniemożliwia mi dalsze popieranie jego kandydatury — oświadczył republikański senator John McCain. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza też popierać Hillary Clinton.

Oświadczeń w tym duchu było więcej. Do grona niezadowolonych dołączył m.in. były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger, który oświadczył, że nie będzie głosować na kandydata swojej partii. – Po raz pierwszy od 1983 roku, kiedy zostałem obywatelem Stanów Zjednoczonych, nie będę głosować na kandydata Republikanów. Jestem dumny z tego, że mogę się nazywać Republikaninem, ale znacznie ważniejsze jest to, że jestem Amerykaninem. Chcę przypomnieć kolegom z partii, że obowiązkiem każdego z nas jest stawianie kraju ponad interesami partyjnymi – napisał  Schwarzenegger w Facebooku.

Była sekretarz stanu w administracji prezydenta George'a W.Busha, Condoleezza Rice też skorzystała z serwisów społecznościowych, by wyrazić swoje oburzenie. —  Donald Trump nie powinien zostać prezydentem. Powinien się wycofać — napisała na Twitterze.

— Jako mąż i ojciec, czuję się obrażony słowami i działaniami opisanymi przez Donalda Trumpa na ujawnionym wczoraj nagraniu wideo. Nie mogę zaakceptować ani bronić jego wypowiedzi. Jestem mu wdzięczny, że wyraził wyrzuty sumienia i przeprosił naród amerykański — czytamy w oświadczeniu Mike Pence, republikańskiego kandydata na wiceprezydenta.

Sam Trump w sobotę oświadczył, że nie zamierza wycofać się z wyścigu do Białego Domu. — Nigdy się nie wycofam. Nigdy z niczego się nie wycofywałem przez całe życie – podkreślił.

W Ameryce słychać nie tylko głosy potępienia, ale i poparcia dla kontrowersyjnej od samego początku kandydatury Republikanów. Jak powiedział były szef kampanii Trumpa, Corey Lewandowski, Amerykanie za miesiąc wybiorą lidera, a nie „nauczyciela szkółki niedzielnej".

Tymczasem w niedzielę wieczorem Trump zmierzy się z Hillary Clinton w drugiej debacie telewizyjnej, która odbędzie się w St. Louis w stanie Missouri. Potrwa ona 90 minut i będzie mieć formę spotkania kandydatów z wyborcami, na którym zadają im oni pytania. Czy Trump wykorzysta tę szansę, by odkupić swoje grzechy?

Zobacz również:

Turcja: Atak na posterunek policji. Nie żyje 17 osób
Atak terrorystyczny w Jerozolimie
Dwa projekty ws. Syrii – oba odrzucone. Co dalej?
Tagi:
skandal, wybory prezydenckie, Donald Trump, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz