18:28 06 Sierpień 2020
Polityka
Krótki link
396
Subskrybuj nas na

W przeddzień wizyty prezydenta Rosji Władimira Putina w Turcji, turecki premier Binali Yıldırım udzielił Sputnikowi wywiadu, w którym wypowiedział się na temat kryzysu syryjskiego i sytuacji w regionie.

"Sytuacja w Syrii jest bardzo skomplikowana. Reżim Asada oficjalnie zaprosił Rosję na swoje terytorium, na którym przebywa wykorzystując bazy wojskowe i wszystkie swoje możliwości. Ameryka zaś stoi na czele koalicji utworzonej w celu walki z Daesh w regionie, głównie w Syrii. Krajami, które są bezpośrednio związane z wydarzeniami w regionie, są Iran i Turcja. One również dokładają starań do tego, aby przejąć kontrolę nad sytuacją w regionie i położyć kres trwającej tu wojnie domowej. Jednakże brak koordynacji działań Rosji i Stanów Zjednoczonych z każdym dniem komplikują sytuację w regionie. W szczególności ten brak woli politycznej, który powstał w związku ze zbliżającymi się w Stanach Zjednoczonych wyborami, niestety przyczynia się do powstawania niekorzystnych sytuacji w regionie.

Rola Turcji polega na tym, aby zjednoczyć Rosję, Stany Zjednoczone i Iran. Do tego procesu może również przyłączyć się Arabia Saudyjska. I w ten sposób powstrzymać rozlew krwi w regionie i zapobiec śmierci niewinnych, bezbronnych ludzi.

Drugi ważny punkt dotyczy naszych południowych granic i zapewnienia ich bezpieczeństwa, a także bezpieczeństwa życia i mienia naszych obywateli mieszkających w południowych obszarach przygranicznych. W tym celu rozpoczęliśmy operację „Tarcza Eufratu”. Naszym celem jest odsunięcie jak najdalej od naszych granic działających tutaj elementów terrorystycznych oraz zapewnienie niezbędnego poziomu bezpieczeństwa.

Uważamy PYD i YPG za struktury terrorystyczne i odgałęzienia PKK (Partia Pracujących Kurdystanu — red.) działające poza terytorium Turcji. Jednak Stany Zjednoczone współpracują z nimi w walce z Daesh. Dla nas taka sytuacja jest nie do przyjęcia. Wielokrotnie mówiliśmy amerykańskiej stronie, że nie da się zniszczyć jednej organizacji terrorystycznej za pomocą innej. Tego nie można nazwać metodą walki z terroryzmem. Jestem przekonany, że na Rosji spoczywa wielka odpowiedzialność, ponieważ Rosja jest ważnym czynnikiem w uregulowaniu kwestii syryjskiej. Nadszedł czas, kiedy ona powinna wykorzystać swoje wpływy na al-Asada. Turcja w tej kwestii jest krajem, który najbardziej ucierpiał z powodu trudów tej wojny domowej płacąc bardzo wysoką cenę. Mowa o około 3 milionach uchodźców, których przyjęliśmy na nasze terytorium. Ale jest absolutnie zrozumiałe, że ta sytuacja nie może długo ich urządzać. Oni chcą jak najszybszego zakończenia wojny i powrotu do siebie do domu. Należy jak najszybciej osiągnąć porozumienie, znaleźć drogę wyjścia z kryzysu spychając na dalszy plan konfrontację Stanów Zjednoczonych i Rosji w regionie, a na szczycie postawić życie i przyszłość ludzi. Wzywamy wszystkie zainteresowane strony, aby porzucić pozycję demonstracji siły, siąść do stołu negocjacyjnego i znaleźć rozwiązanie problemu wybawiając niewinnych ludzi od cierpienia.

Zobacz również:

Dwa projekty ws. Syrii – oba odrzucone. Co dalej?
MSZ Rosji: francuska rezolucja ws. Syrii wyraża niedopuszczalne stanowisko
Kerry nazwał rosyjską operację w Syrii zbrodnią wojenną
Pentagon i Obama nie mogą uzgodnić pozycji ws. Syrii. Czy uda się to nowemu prezydentowi?
Tagi:
Binali Yildirim, Arabia Saudyjska, Iran, Turcja, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz