08:57 26 Listopad 2020
Polityka
Krótki link
0 016
Subskrybuj nas na

Doradcy sztabu kandydata na prezydenta USA Hillary Clinton doradzili jej krytykowanie działań Rosji w Syrii, aby „wykreować się na silną kobietę" w oczach wyborców, o czym świadczą dokumenty opublikowane 10 października na stronie Wikileaks.

Jest to już trzecia część listów przewodniczącego kampanii wyborczej Clinton Johna Podesty, która trafiła do otwartego dostępu. W jednej z korespondencji z 19 listopada 2015 roku przedstawiciele sztabu Clinton omawiają plan jej przemówienia na temat ugrupowania terrorystycznego PI, które wygłosiła tego samego dnia. 

„W przemówieniu (Hillary Clinton) wspomniano o nowych strefach zakazu lotów w Syrii. Jak to koreluje z bieżącą rosyjską kampanią lotniczą? Czy nie powinna skrytykować Rosjan za pogorszenie sytuacji? Pokaże to, że jest silna. Niech przeciwstawi się (Władimirowi) Putinowi" — pisze John Anzalone, partner spółki Anzalone Liszt Grove Research, konsultującej Clinton podczas wyborów. 

Na stronie firmy na liście klientów rzeczywiście znajduje się spółka „Hillary Clinton for America", na drugim uplasował się Barack Obama, który również korzystał z usług tej agencji podczas wyborów prezydenckich. „Przemówienie rzeczywiście zawiera sformułowanie „położyć kres rządom al-Asada", które jak mi się wydaje, jest sprzeczne z rzeczywistością polityczną. Po co w to brnąć?" — pisze dalej Anzalone.

Zaproponował on natomiast ogłoszenie bardziej osiągalnych zadań, między innymi, aby Clinton nie tylko wspomniała o konieczności „pracy z arabskimi partnerami", lecz wezwała konkretne państwa regionu do udostępnienia „pododdziałów, samolotów, sprzętu, szkoleń, danych wywiadowczych i pieniędzy" do walki z PI.

„Wydaliśmy 500 mln dolarów na szkolenia dla syryjskich powstańców i nie otrzymaliśmy za to nic. Dziesięć lat broniliśmy Iraku, szkoliliśmy jego armię, aby później być świadkami jej porażek. Nie wystarczy po raz kolejny stwierdzić konieczność szkolenia i zaangażowania w walkę sunnitów w regionie. Powinna dokładnie podać, kto na Bliskim Wschodzie powinien być z nami na polu walki" — uważa analityk.

„Teraz w przemówieniu znajduje się akapit imienia Johna Azalone'a" — zareagował na te propozycje doradca Clinton ds. polityki zagranicznej Jake Sullivan.

W rezultacie w przemówieniu publicznym Clinton rzeczywiście przewinęła się krótka uwaga krytyczna pod adresem prezydenta Rosji. Jednocześnie kandydatka na prezydenta opowiedziała się za współpracą z Rosją w tworzeniu takiej strefy zakazu lotów, a także podkreśliła dużą rolę Rosji w rozwiązaniu konfliktu. Konkretne kraje, które proponował wymienić Anzalone, nie zostały wspomniane. 

W tekście pozostała wzmianka o „braku alternatyw dla przejścia politycznego władzy, które pozwoli narodowi syryjskiemu położyć kres rządom al-Asada". 

Zobacz również:

Prawnik: nowa publikacja WikiLeaks stanie się trzęsieniem ziemi dla Clinton
WikiLeaks rekrutuje kandydatów do ochrony i promowania przyszłych publikacji
WikiLeaks: PR-owska strategia Clinton celuje w Moskwę
Tagi:
WikiLeaks, Hillary Clinton, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz