18:14 25 Luty 2021
Polityka
Krótki link
1590
Subskrybuj nas na

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział w wywiadzie dla jednego z rosyjskich kanałów telewizyjnych, że obecność wojskowa w Syrii nie jest celem Rosji, a narzędziem pomocy legalnym władzom tego kraju w walce z terroryzmem. Jego zdaniem należy zrobić wszystko, by zapobiec podziałowi syryjskiego terytorium.

— Chodzi o to, że punkt tymczasowego stacjonowania lub baza nie są celem, a narzędziem osiągnięcia celu. Z kolei cel został zadeklarowany na samym początku przez prezydenta: pomoc legalnym syryjskim władzom w walce z terroryzmem, w walce z ISIS i innymi organizacjami terrorystycznymi – powiedział przedstawiciel Kremla. Była to odpowiedź na pytanie, po co Rosja nadal zajmuje się rozwiązaniem konfliktu w Syrii, skoro już osiągnęła swój cel, a mianowicie utrzymała bazę marynarki wojennej w Tartus i dyslokowała siły powietrzne na lotnisku w Hmeimim.

— Należy wyzwolić terytorium Syrii. Trzeba je wyzwolić i trzeba zrobić wszystko, co w naszej mocy, by przeszkodzić  podziałowi kraju na jakieś twory. Może to mieć katastroficzne skutki dla całego regionu – wyjaśnił Pieskow.

Jego zdaniem społeczność międzynarodowa jeszcze długo będzie zajmować się rozwiązaniem tego problemu.

— Niestety te informacje, które otrzymujemy, nie pozwalają nam na bycie beztroskimi optymistami. Wiadomo, że całą społeczność międzynarodową czeka długa i wytężona praca – powiedział rzecznik rosyjskiego prezydenta.

Zaznaczył, że tak czy inaczej problemy Syrii będzie trzeba rozwiązać. – I będzie to możliwe jedynie dzięki wielostronnej współpracy, czyli tak czy inaczej trzeba uzgodnić stanowiska, doprowadzić do zrozumienia. Pewne kraje próbują flirtować z diabłem, próbują pozbyć się al-Asada przy pomocy terrorystów.  Ktoś inny bezmyślnie mówi, że al-Asad musi odejść – dodał.

— W tym samym czasie te kraje wstydliwie milczą, gdy pyta się je, co będzie dalej. Dobrze, al-Asad odejdzie, ale dalej co? Mamy dwa wyjścia: albo w Damaszku będą sądzić al-Asada, albo an-Nusrę. Trzeciej opcji na razie nie ma. Aby osiągnąć porozumienie polityczne, w Damaszku musi być obecny al-Asad – podkreślił Pieskow.

Rzecznik dodał, że kontakty między Rosją a Stanami Zjednoczonymi są ograniczone, ale, pomimo rezygnacji przez Amerykanów z dalszej współpracy, nadal funkcjonują kanały wymiany informacji.

Zobacz również:

Zacharowa o zhakowaniu strony rosyjskiego MSZ: chodzi o starą witrynę
Macierewicz: wojska NATO przyszły na wschodnią flankę dzięki PiS!
„Nie składamy parasolek” - Czarne Protesty Kobiet znowu ruszą
Tagi:
Dmitrij Pieskow, Syria, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz