06:22 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Russia Today

    Grupa ds. walki z "rosyjską propagandą" może dostać do miliona euro dofinansowania

    © Sputnik. Ilya Pitalev
    Polityka
    Krótki link
    19629234

    Parlament Europejski w środę w Strasburgu będzie głosował w sprawie zwiększenia budżetu grupy roboczej UE do konfrontacji informacyjnej z rosyjskimi mediami, składającej się z 11 pracowników, do 1 miliona euro. Nie wszyscy parlamentarzyści popierają tę ideę i wierzą w realność zagrożenia ze strony rosyjskich mediów, donosi portal EU Observer.

    Operatywna grupa robocza ds. strategicznych komunikacji UE (East Stratcom) rozpoczęła działalność w kwietniu 2015 roku na polecenie szefowej dyplomacji UE Federici Mogherini. Jej deklarowanym celem jest przeciwdziałanie „dezinformacji” ze strony rosyjskich mediów.

    Kijowski aktywista z plakatem Nie słuchajcie rosyjskiej propagandy
    © AP Photo/ Efrem Lukatsky
    Polski minister do spraw europejskich Konrad Szymański w ubiegłym tygodniu powiedział publikacji, że kraje UE najprawdopodobniej zatwierdzą zwiększenie budżetu East Stratcom.

    Za zwiększeniem budżetu grupy opowiadają się parlamentarzystka z Polski Anna Fotyga i litewski polityk Petras Austrevicius. „Powinniśmy dać grupie środki, aby ona stała się pełnoprawną jednostką z pełnym personelem i odpowiednimi środkami budżetowymi, niezależnie od dotacji ze stolic UE”, — cytuje portal opinię Fotygi. W przypadku przegłosowania zwiększenia budżetu grupie będzie można zatrudnić dodatkowy personel. Obecnie ona składa się z dziewięciu pracowników i dwóch dyplomatów ze Szwecji i Litwy. Fotyga proponuje również, aby utworzyć drugą grupę roboczą ds. walki z islamską propagandą.

    Jednocześnie portal wspomina, że ​​europejskie media nie mają dobrej opinii o grupie, ponieważ nazywają ją „maleńką grupką roboczą”. „Zresztą za kulisami kilka stolic (UE — red.) i sama Mogherini wykazują niewielkie zainteresowanie grupą”, — pisze wydanie. Ono zauważa również niewielki zasięg grupy — Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Mołdawia i Ukraina. W Rosji zaś grupa zajmuje się administrowaniem rosyjskojęzycznej wersji portalu Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych. Jako zasługi grupy portal wspomina, że ​​oświadczenie Mogherini w sprawie Krymu w języku rosyjskim w marcu 2016 roku przeczytało w dniu publikacji 250 tysięcy osób.

    Przeciwko zwiększeniu budżetu opowiada się wielu parlamentarzystów. „Nie jest mi to potrzebne”, — powiedział portalowi słoweński parlamentarzysta Ivo Vajgl. Austriacki deputowany Eugen Freund powiedział, że nie jest pewny co do realności zagrożenia rosyjskiej propagandy. „Wiemy, że oglądacie (kanał) RT, ale ile jeszcze innych osób go ogląda? Co to dla nich znaczy? Ja nie mówię, że nie mają oni na nikogo wpływu, ale my po prostu nie wiemy o tym?”, — powiedział polityk.

    Portal twierdzi, że przez ponad rok pracy grupa rzekomo „zdemaskowała” około 2,5 tysiąca kłamliwych wiadomości, na Twitterze ma 20 tysięcy czytelników. Dane grupa otrzymuje od 450 ochotników — dziennikarzy, blogerów i dyplomatów. Główną częścią działalności grupy jest pomoc delegacjom UE w wymienionych krajach byłego Związku Radzieckiego w przedstawieniu UE w pozytywnym świetle.

    Komisja Spraw Zagranicznych PE 10 października zatwierdziła projekt rezolucji zatytułowany „Strategiczne komunikacje UE jako przeciwdziałanie propagandzie stron trzecich”, która w szczególności stanowi, że Rosja prowadzi wojnę informacyjną przeciwko Unii Europejskiej. Dokument wśród zagrożeń wymienia rosyjskie media, takie jak RT i Sputnik i wzywa do włączenia komunikacji strategicznych w zakres działalności UE i stworzenia profilowego oddziału do walki z propagandą. W projekcie rezolucji jest szereg błędów rzeczowych, między innymi agencję informacyjną RIA Novosti nazwano w niej kanałem telewizyjnym.

    „Byłam zaskoczona tym, że RIA Novosti to stacja telewizyjna. Cała reszta w tym dokumencie pozostaje mniej więcej na takim samym poziomie rzeczowym. Autorzy rezolucji na początek powinni się trochę poduczyć”, oświadczyła w związku z tym redaktor naczelna Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossiya Segodnya” i kanału telewizyjnego RT Margarita Simonian.

    W globalnej strategii UE w zakresie walki z propagandą ze strony państw trzecich rezolucja wzywa Unię Europejską do włączenia strategicznych komunikacji do programu swojej działalności i stworzenia w strukturze Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych profilowej jednostki z „odpowiednim personelem i środkami budżetowymi”.

    W lipcu mające siedzibę w Brukseli centrum analityczne Martens Centre, w którego radzie nadzorczej figurują przewodniczący i sekretarz generalny Europejskiej Partii Ludowej, poleciło UE stworzenie obowiązkowego rejestru organizacji lobbystycznych w celu przeciwdziałania rosnącym wpływom rosyjskich mediów w Europie.

    O poczuciu realnego zagrożenia ze strony rosyjskich mediów mówiło wielu polityków na Zachodzie i w Europie Wschodniej, w tym także sekretarz stanu USA John Kerry, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i inni urzędnicy różnych szczebli, przy czym często cytowali mijające się z rzeczywistością dane dotyczące budżetów rosyjskich mediach. Zaś oskarżenia o wykorzystaniu przez Rosję cyberprzestrzeni do agresywnych działań Moskwa wielokrotnie odrzucała na najwyższym poziomie.

    Zobacz również:

    UE rozpowszechnia „tanią propagandę" przeciwko Rosji
    PE znowu nazwał Sputnika i RT zagrożeniem informacyjnym
    W Wielkiej Brytanii poproszono o zaprzestanie antyrosyjskiej propagandy
    Washington Post: Zachód nie zauważył „bałkańskiej propagandy" Rosji
    Brytyjskiego blogera posądzono o szerzenie propagandy
    Tagi:
    propaganda, StratCom, RIA Nowosti, MIA Rossiya Segodnya, RT, Sputnik, media, Unia Europejska, Margarita Simonian, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz