01:49 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Protesty przed ambasadą Rosji w Kijowie

    Mieszkańcy Ukrainy żądają nadania językowi rosyjskiemu specjalnego statusu

    © REUTERS/ Gleb Garanich
    Polityka
    Krótki link
    2324701011

    Walka przeciwko wszystkiemu, co rosyjskie, prowadzona jest na szczeblu państwowym w Ukrainie już od dawna. Wprowadza się zakaz projekcji filmów, występów aktorów, napisów w języku rosyjskim, trwa szeroko zakrojona kampania zmiany nazw ulic i miast. Zresztą, wszystko to często nie spotyka się z poparciem ze strony zwykłych obywateli.

    Mieszkańcy Dniepru — tak teraz nazywa się dawny Dniepropietrowsk — i Użhorodu wysunęli inicjatywę odnośnie nadania językowi rosyjskiemu specjalnego statusu w celu jego ochrony przed atakami. Zdaniem pomysłodawców obecnie władze kraju postępują bynajmniej nie po europejsku. Odpowiednia petycja w Internecie zgromadziła pięć razy więcej podpisów niż wymagane minimum dla rozpatrzenia jej przez władze.

    Walka z językiem i kulturą rosyjską w Ukrainie prowadzona jest na wszystkich frontach. Teraz rosyjskojęzyczni pasażerowie na ukraińskich lotniskach są lekceważeni. Zaniechano nie tylko informowania w języku rosyjskim o rejsach — wśród personelu obowiązuje ogólny zakaz posługiwania się tym językiem. Na podobne antyrosyjskie tory przestawili się także kolejarze. Do grudnia z dworców kolejowych mają zniknąć wszystkie napisy zawierające znaki rosyjskiego alfabetu.

    Rosyjska mowa ma zniknąć także z wielkich ekranów. W tym tygodniu „czarna lista" powiększyła się o kolejne 11 pozycji. Władze usiłowały wprowadzić zakaz występów gościnnych rosyjskich artystów, którzy nie poświadczą na piśmie, że ich kraj jest agresorem. Jednakże ta ustawa nie przeszła.

    Petycja mieszkańców Dniepru w ciągu zaledwie kilku dni zgromadziła pięć razy więcej głosów, niż to było konieczne. Teraz muszą rozpatrzeć ją władze miejskie. Jednakże na razie merostwo w żaden sposób na to nie zareagowało. Jak wykazała praktyka, władze w Ukrainie łatwo mogą przekreślić każdą inicjatywę ze strony społeczeństwa. Tak było już w przypadku petycji mieszkańców Kijowa, którzy protestowali przeciwko zamianie nazwy prospektu Moskiewskiego na prospekt Stepana Bandery. Urzędnicy oświadczyli, że część głosów jest, najprawdopodobniej, fałszywa. Jednakże nie zatroszczono się o zdobycie jakichkolwiek tego dowodów… 

    Zobacz również:

    RB ONZ odrzuciła projekt rezolucji Nowej Zelandii ws. Syrii
    UE wydzieli Gruzji 30 mln euro na demokratyczne reformy rządów
    Erdogan: Turcja nie zgadza się na wciągnięcie Iraku w wojnę religijną
    W pociągach z Azji Środkowej do Rosji przerwano kanał werbunku terrorystów
    Malta nie pozwoli rosyjskim okrętom na uzupełnienie paliwa
    Tagi:
    dekomunizacja, petycja, język rosyjski, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz