09:55 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Władimir Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego

    Przemówienie Putina odbiło się szerokim echem na Zachodzie

    © Sputnik. Mikhail Voskresensky
    Polityka
    Krótki link
    62319801

    Świat omawia przemówienie wygłoszone przez Władimira Putina w Soczi, gdzie prezydent Rosji spotkał się z uczestnikami międzynarodowego klubu dyskusyjnego „Wałdaj".

    Nadieżda Sawczenko
    © Sputnik. Mikhail Voskresenskiy
    Na wydarzenie przybyło ponad stu trzydziestu ekspertów i polityków z trzydziestu pięciu krajów. Celem było omówienie najbardziej aktualnych zagadnień globalnej polityki.

    Rosyjski przywódca udzielił otwartych odpowiedzi na najbardziej bezpośrednia pytania krajowych i zagranicznych politologów oraz innych ekspertów, dokładnie sformułował stanowisko Rosji wobec zagadnień o kluczowym znaczeniu. Poruszono zarówno sprawę kryzysu syryjskiego, jak też kwestie Ukrainy i relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

    W swoim przemówieniu głowa państwa nazwała mitycznym problemem oraz histerią teorie o rzekomym wywieraniu przez Rosję wpływu na przebieg wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. „Ameryka jest wielkim mocarstwem, a nie jakąś bananową republiką" — podkreślił prezydent. Według Władimira Putina, wszystkie opinie o tym, że Donald Trump jest rzekomo faworytem Moskwy, „to bzdury". „Podobne oświadczenia — dodał prezydent — są chwytem w walce politycznej".

    Zdaniem politologa Pawła Swiatenkowa oświadczenia o rzekomym „rosyjskim wpływie" są składane w Stanach Zjednoczonych w celach rywalizacji przedwyborczej, jednakże mogą one wywrzeć negatywny wpływ na relacje nowej amerykańskiej administracji z Moskwą. Rosja nie chciałaby do tego dopuścić.

    „Dla Rosji ważne znaczenie ma dementowanie podobnej retoryki, gdyż ta kształtuje postawę zachodniej opinii publicznej. Inaczej wszystkie te oskarżenia utrwalą się w umysłach masowego audytorium na Zachodzie i będą przeszkodą dla nowej administracji w nawiązywaniu lepszych stosunków z Moskwą" — powiedział Paweł Swiatenkow.

    „Mnie osobiście Władimir Putin przekonał" — mówi politolog, profesor University of Chicago (USA) John Mearsheimer.

    „Wydaje mi się, że najciekawsze pytanie dotyczyło relacji rosyjsko-amerykańskich. Udowodnił on przekonująco, że odpowiedzialność za ten kryzys ponosi bynajmniej nie Rosja, lecz Stany Zjednoczone. USA postępują obłudnie, łamią prawo międzynarodowe i odmawiają uznania tego faktu, a potem raz po raz oskarżają Rosję o wykroczenia wobec tegoż prawa międzynarodowego" — powiedział John Mearsheimer.

    Z kolei kanadyjski politolog Piotr Dutkiewicz zapytał, jak przebiegały negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie Syrii. Władimir Putin potwierdził, że Barack Obama zapowiedział dokonanie rozdzielenia terrorystów od opozycji w ciągu siedmiu dni. Omawiano także sprawę wstrzymania działalności rosyjskiego i syryjskiego lotnictwa w Aleppo przed dokonaniem tego podziału. Jednakże Waszyngton zerwał rozejm.

    Brytyjska „Financial Times", komentując wczorajsze przemówienie Putina, zarzuciła swym politykom krótkowzroczność. Przecież, jak pisze gazeta, wycofanie się rosyjskich wojskowych z terenu działań zbrojnych, o czym tak bardzo marzą Europa i Stany Zjednoczone, może pociągnąć za sobą katastrofalne wręcz następstwa, takie jak w Libii i Iraku.

    Niektórzy zachodni politycy w ostatnim czasie chętnie mówią o istniejącym rzekomo rosyjskim zagrożeniu. Władimir Putin nazwał takie oświadczenia głupimi i nierealistycznymi, i zapewnił, że „Rosja nie zamierza nikogo atakować".

    „Nauczyliśmy się wysoko cenić swoją niezmienność, wolność i niepodległość. Przy tym nie dążymy ani do globalnej dominacji, ani do ekspansji, ani do jakiejkolwiek konfrontacji z kimkolwiek. Według naszego przekonania prawdziwe rządzenie polega obecnie nie na wymyślaniu wyimaginowanych zagrożeń, aby za pomocą spekulacji usiłować podporządkować sobie wszystkich pozostałych, lecz na zdolności widzenia realnych problemów, na łączeniu wysiłków państw w celu ich rozstrzygania. Właśnie tak Rosja widzi obecnie swoją rolę w sprawach światowych" — podkreślił Władimir Putin.

    Na stronie internetowej brytyjskiej gazety „Guardian" już zwrócono uwagę na tę wypowiedź.

    „Sugestie odnośnie tego, że Rosja jest zagrożeniem dla Europy, są mitem, wymyślonym przez Stany Zjednoczone i przemysł zbrojeniowy dla zapewnienia sobie hegemonii nad światem. Skuteczne działania Rosji w Syrii, mające na celu wspieranie Asada i niedopuszczenie do odniesienia zwycięstwa przez fundamentalistów islamskich, nie mieszczą się w ramach scenariusza napisanego przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników. Ich wysiłki w celu przeszkadzania we wszystkim Rosji stanowią taktykę nadzwyczaj niebezpieczną, brzemienną w katastrofalne wręcz skutki. Musimy wystąpić wobec naszego rządu o rezygnację z udziału w eskalacji tego konfliktu" — pisze „Guardian".

    W celu uregulowania konfliktów, walki z terroryzmem i rozstrzygania innych problemów Moskwa proponuje współpracę. Jednakże w praktyce zespalanie wysiłków nie będzie wcale zadaniem łatwym, gdyż nie wszyscy na Zachodzie gotowi są do współpracy z Rosją na zasadzie równości.

    Co się tyczy relacji z Kijowem, prezydent powiedział o tym, że Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród, który najpierw podzielono, a potem napuszczono na siebie. Jednakże zdrowy rozsądek zwycięży i wyjście się znajdzie. Władimir Putin dopuścił możliwość przyłączenia się Stanów Zjednoczonych do „czwórki normandzkiej", która uczestniczy w negocjacjach dotyczących uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy.

    Prezydent skrytykował Stany Zjednoczone i kraje unijne, a jednocześnie niedwuznacznie dał do zrozumienia, że Moskwa jest gotowa do równoprawnego dialogu. Wielu uczestników klubu dyskusyjnego uznało to za ważny sygnał.

    Zobacz również:

    NATO wybiera drogę donikąd, zamiast współpracy
    Polska: Rosja zachowuje się agresywnie
    Niemiecki polityk: Bundeswehra nie ma nic do roboty na granicy z Rosją
    Ławrow: Zachód jedynie słownie walczy z terroryzmem, a terrorystów trzeba wykończyć
    USA zmarnowały kolejną szansę na odseparowanie terrorystów od "umiarkowanej opozycji"
    Tagi:
    media, posiedzenie Klubu Wałdajskiego, Klub Wałdajski, Donald Trump, Władimir Putin, Barack Obama, UE, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz