09:18 21 Marzec 2019
Wygrana Trumpa zszokowała świat

No i co teraz? Reakcja świata polityki na wygraną Trumpa

© AFP 2018 / Daniel Leal-Olivas
Polityka
Krótki link
9133

Na świecie w różny sposób reagowano na zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich USA.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz nie krył swojego rozczarowania wynikami amerykańskich wyborów.

„Uważam, że system (polityczny — red.) w USA jest na tyle silny, żeby wytrzymać Donalda Trumpa i go powstrzymywać. Ale oczywistym jest, że stosunki transatlantyckie będą utrudnione" — powiedział w wywiadzie dla stacji WDR.

Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki powiedział, że trzeba skończyć z  „demonizowaniem" Trumpa, i zauważył, że Hillary Clinton też nie była najlepszą opcją dla Europy.

„Pani Clinton jako sekretarz generalny była symbolem «resetu» amerykańsko-rosyjskiego. To ona niosła odpowiedzialność za zbliżenie Białego Domu z Kremlem, a na ołtarzu amerykańsko-rosyjskiej współpracy została złożona Polska. To był duży błąd Ameryki, za który odpowiedzialna była Clinton" — powiedział Czarnecki na antenie Telewizji Polskiej.

Zdaniem Czarneckiego Trump to „pragmatyczny biznesmen", który będzie przysłuchiwał się opiniom swoich doradców, a oni są według wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego „sceptycznie nastawieni wobec Rosji".

Nie wszyscy w Europie są tacy spokojni. „To można porównać do efektu Brexitu w dziesięciostopniowej skali" — powiedział dyplomata UE korespondentowi Ria Novosti.

Niemcy są zaniepokojone wygraną Trumpa. Wicekanclerz, minister gospodarki i energii RFN Sigmar Gabriel nazwał wyniki wyborów w USA „ostrzeżeniem dla Niemiec". Oprócz tego niemiecki polityk scharakteryzował nowego amerykańskiego prezydenta jako „pioniera nowego autorytarnego i szowinistycznego ruchu międzynarodowego".

Obawy wicekanclerza podziela również minister sprawiedliwości, socjaldemokrata Heiko Maas. „Świat nie pójdzie na dno, będzie tylko jeszcze bardziej szalony" — napisał w Twitterze.

Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier zauważył, że kampania wyborcza w USA zadała stosunkom międzynarodowym „głębokie rany, które będą się długo goiły".

Z punktu widzenia prezydenta Francji Francoisa Hollande'a zwycięstwo Republikanina „rozpoczyna etap nieokreśloności". Tym niemniej pogratulował Trumpowi wygranej, nazywając swoje zachowanie „naturalnym w stosunkach prezydentów dwóch demokratycznych państw".

Europejczyków zaczął uspokajać minister spraw zagranicznych Łotwy Edgars Rinkēvičs.

„Łotwa jest gotowa współpracować z każdą administracją amerykańską. Nie ma sensu panikować" — powiedział dyplomata.

W Ukrainie reakcje również były podzielone. Administracja prezydenta Poroszenki zadeklarowała swoją gotowość do współpracy z Trumpem, przypominając o wielu swoich „przyjaciołach" w Waszyngtonie, natomiast lider Partii Radykalnej Ołeh Liaszko skomentował wygraną Trumpa jako „katastrofę", wzywając jednocześnie obywateli do zajmowania się swoimi sprawami.

Zobacz również:

Promowa linia cargo z ominięciem Polski nie rozwiąże problemów transportowych Kaliningradu
Incydent na Morzu Śródziemnym. Holenderski okręt podwodny prowokuje Rosjan
Cios w plecy: czego Poroszenko może się spodziewać po Saakaszwilim?
Ukraina przedstawiła w ONZ projekt rezolucji w sprawie Krymu
Amerykański dyplomata pogratulował Sputnikowi zwycięstwa Trumpa
Tagi:
polityka, wybory prezydenckie, Donald Trump, Europa, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz