18:49 22 Październik 2018
Na żywo
    Głosowanie członków Parlamentu Europejskiego w Strasburgu

    PE vs Sputnik i RT: walka z „propagandą" czy szarlataństwo?

    © AFP 2018 / Frederick Florin
    Polityka
    Krótki link
    3241

    Niezależny dziennikarz i analityk Holger Eekhof opowiada o niedawno zgłoszonej w Parlamencie Europejskim „inicjatywie", której celem jest walka z „zewnętrzną propagandą".

    Panie Holgerze, w Parlamencie Europejskim obecnie toczy się dyskusja na temat „inicjatywy" dotyczącej przeciwdziałania „propagandzie z zewnątrz". Kogo lub co ma się na myśli, kiedy używa się zwrotu „z zewnątrz" lub „osoby trzecie", jak to określono w inicjatywie?

    Minister obrony Iranu gen. Hossein Dehghan i chiński minister obrony Chang Wanquan, Teheran, 14 listopada 2016
    © AP Photo / Iranian Defense Ministry
    W inicjatywie zostały wspomniane dwa różne stanowiska, dwie strony, których dotyczy. Po pierwsze, jest to propaganda Państwa Islamskiego, czyli propaganda o charakterze religijnym. Po drugie chodzi o skuteczną walkę z Rosją, telewizją RT i agencją Sputnik. Pytanie polega na tym, jaka z tych dwóch stron jest prawdziwym celem tej inicjatywy. Uważam, że Daesh, Państwo Islamskie itd dodano tam tylko po to, żeby ludzie głosowali na tę inicjatywę. 

    Jaki jest cel? Zakazać te „nośniki propagandy"?

    Celem jest umożliwienie wprowadzenia przez państwa narodowe zakazu działalności tych nadawców!

    Czy tam wspomniano tylko Sputnik i RT czy też jeszcze inne nośniki propagandy?

    Chodzi nie o to, co zostało lub nie zostało wspomniane. Sputnik i RT są podawane w charakterze przykładu. W ostatecznym rozrachunku chodzi o każdego poszczególnego bloggera, inicjatywy społeczeństwa obywatelskiego różniące się od mainstreamu. Jest tam jeszcze wiele przykładów tego, co uważa się za propagandę. 

    Skąd pochodzą te przykłady?

    Ze źródła finansowanego przez UE, którego budżet ciągle rośnie — w tym podczas tego wywiadu. Ta organizacja nazywa się East Stratcom, została założona w 2015 roku w państwach bałtyckich i informuje o tak zwanej dezinformacji na temat UE, zwłaszcza w tym, co się tyczy Ukrainy.

    I teraz za pomocą tej inicjatywy UE chce wysłać sygnał do rozpoczęcia wojny cyberpropagandowej?

    Zgadza się. Na razie nie rozumiem, czy będzie to kontrpropaganda, ale w pierwszej kolejności nie wiadomo, czy rzeczywiście chodzi tu o UE. Ten dokument został wysłany przez Komisję Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Jest to stosunkowo niewielka grupa — składa się z najwyżej 70 osób, a w glosowaniu uczestniczyły 53 osoby. A więc to jeszcze nie UE, jest to tylko niewielka jej część. I nie wiem, czy chcą wysłać sygnał nawołujący do kontrataku.

    W każdym razie chcą zorganizować przeciwdziałanie, stworzyć przeciwstawny biegun. Albo też przeprowadzą kontratak, wzywając państwa narodowe do wprowadzenia zakazu działalności agencji Sputnik, telewizji RT oraz tych wszystkich małych niezależnych mediów, wszystkich blogerów, którzy działają zupełnie niezależnie od mainstreamu — jeśli będą działać wbrew interesom UE, czyli uprawiać tak zwaną propagandę…

    W charakterze argumentów autorzy inicjatywy odwołują się do art. 20. Konwencji o Ochronie Praw Człowieka. Co mają do tego prawa człowieka?

    Wszystko jest proste. W artykule 20. chodzi na przykład o zakaz propagowania wojny. UE postanowiła pójść bardzo elegancką drogą, uznawając za udowodniony fakt, iż Rosja prowadzi propagandę wojny. Dowodzi tego jeden z resortów UE za pomocą fałszywych lub błędnie przypisywanych Rosji faktów. 

    Sputnik czy RT cieszą się dużą popularnością, a więc zakaz ich działalności na pewno wywoła protesty odbiorców, czyli raczej do tego nie dojdzie, albo…?

    Owszem, też uważam, że do tego jednak nie dojdzie… Później podczas głosowania w ramach UE, czyli w procesie realizacji ta inicjatywa utkwi w miejscu.

    Publikujemy skróconą wersję. Oryginał wywiadu w języku niemieckim jest dostępny pod adresem: https://de.sputniknews.com/politik/20161122313458666-eu-gegen-sputnik-rt/

    Zobacz również:

    Sputnik: Rezolucja PE to naruszanie wolności słowa
    „Za nic nie poprzemy”. Pentagon listownie krytykuje RT
    Rosyjska propaganda. Podróż w zagadkowy świat fantazji Parlamentu Europejskiego
    Tagi:
    propaganda, media, RT, Sputnik, Unia Europejska, Parlament Europejski, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz