14:02 19 Styczeń 2019
Amerykańscy żołnierze podczas operacji wojskowej w Iraku

Iracki błąd: Obama przyznał, że USA są współodpowiedzialne za narodziny PI

© AFP 2018 / David P. Gilkey
Polityka
Krótki link
16360

Błędy Stanów Zjednoczonych podczas operacji w Iraku, która miała na celu obalenie Saddama Husajna, były jednym z powodów narodzin Państwa Islamskiego.

Przyznał to prezydent USA Barack Obama, występując na Florydzie z przemówieniem na temat sposobów walki z terroryzmem. Było to jego ostatnie przemówienie na temat kwestii bezpieczeństwa narodowego. Jednocześnie, dodał amerykański przywódca, Pentagon opracowuje nowy program walki z PI dla administracji Donalda Trumpa.

„Pewne błędy”

„My nie chcieliśmy powtarzać pewnych błędów z wtargnięcia 2003 roku, które początkowo przyczyniły się do rozwoju organizacji, która stała się znana jako Państwo Islamskie” — powiedział prezydent USA podczas przemówienia w bazie Sił Powietrznych USA MacDill w stanie Floryda.

Według Baracka Obamy na początku jego prezydentury w Iraku skoncentrowano prawie 150 tysięcy żołnierzy, podczas gdy terroryści, w szczególności „Al-Kaidy”, aktywizowali się w Afganistanie i Pakistanie, gdzie przegrupowywali siły i planowali ataki na Stany Zjednoczone.

Obama zauważył również, że nie było sensu utrzymywać obecność wojskową w Iraku po 2011 roku — to  w żaden sposób nie pomogłoby w walce z PI.

„W praktyce nie było to żadną z opcji działań” — powiedział szef Białego Domu.

Obiecał on, że Państwo Islamskie zostanie rozgromione, nie podał jednak konkretnego terminu i metod, do których Waszyngton planuje się uciec. Według Obamy Pentagon przedstawi nowy program walki z PI dla administracji Donalda Trumpa, któremu obecna głowa państwa przekaże pełnomocnictwo 20 stycznia 2017 roku.

„Nie stanowią zagrożenia dla USA”

Barack Obama i Donald Trump w Białym Domu
© AP Photo / Pablo Martinez Monsivais
Ogłaszając zwycięstwo nad PI w dającej się przewidzieć przyszłości, Obama powiedział o daremności amerykańskich operacji antyterrorystycznych w Afganistanie.

„Wojna jest częścią życia w Afganistanie od ponad 30 lat. I USA nie mogą wyeliminować «Talibana» czy położyć kresu przemocy w tym kraju” — powiedział amerykański przywódca.

Obama poinformował, że obecnie w Afganistanie przebywa niecałe 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy i oficerów i podkreślił: choć „brutalny ekstremizm” jest obecny w wielu częściach świata, w tym na Bliskim Wschodzie, Amerykanie w swoim kraju nie mają się czego obawiać.

„Dzisiaj terroryści mogą zabijać niewinnych ludzi, ale nie stanowią oni zagrożenia dla istnienia naszego kraju. Nie powinniśmy przeceniać ich mocy: w ten sposób pomagamy im, dajemy możliwość przyciągania do swoich szeregów większej liczby ludzi” — stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych.

„Potężna kampania”

Przypomnijmy, inwazja sił koalicyjnych pod przewodnictwem USA w Iraku miała miejsce w marcu 2003 roku. Mandat ONZ na działania wojenne nie został wydany. Formalnym pretekstem do wprowadzenia wojsk był związek reżimu Saddama Husajna z międzynarodowym terroryzmem i groźby użycia przez Irak broni jądrowej, chemicznej i biologicznej.

„Drodzy obywatele! Na mój rozkaz siły koalicyjne rozpoczęły uderzenia na obiekty o znaczeniu wojskowym w celu osłabienia zdolności Saddama Husajna do prowadzenia wojny. Jest to dopiero początek szerokiej i potężnej kampanii” — zwrócił się wtedy do narodu prezydent George W. Bush.

Jednak później śladów broni masowego rażenia w Iraku i tak nigdy nie znaleziono. Według różnych szacunków od 2003 do 2011 roku ofiarami konfliktu w regionie padło od 700 tysięcy do 1,5 miliona Irakijczyków. USA straciły w Iraku ponad 4 tysiące żołnierzy, około 30 tysięcy zostało rannych. Podczas operacji zginęło również ponad stu brytyjskich żołnierzy.

W październiku 2015 roku były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair w rozmowie z CNN przyznał, że błędy Londynu w Iraku przyczyniły się do powstania Państwa Islamskiego.

Zobacz również:

WSJ: Obama planuje wzmocnienie porozumienia jądrowego z Iranem
Czy Obama zdąży pozbyć się szefa NSA?
O czym Putin i Obama mówili w kuluarach szczytu APEC
Obama broni Trumpa? „Dajmy mu czas”
Tagi:
Daesh (Państwo Islamskie), Barack Obama, Irak, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz