03:00 18 Styczeń 2018
Warszawa+ 1°C
Moskwa-9°C
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze podczas operacji wojskowej w Iraku

    Iracki błąd: Obama przyznał, że USA są współodpowiedzialne za narodziny PI

    © AFP 2018/ David P. Gilkey
    Polityka
    Krótki link
    16360

    Błędy Stanów Zjednoczonych podczas operacji w Iraku, która miała na celu obalenie Saddama Husajna, były jednym z powodów narodzin Państwa Islamskiego.

    Przyznał to prezydent USA Barack Obama, występując na Florydzie z przemówieniem na temat sposobów walki z terroryzmem. Było to jego ostatnie przemówienie na temat kwestii bezpieczeństwa narodowego. Jednocześnie, dodał amerykański przywódca, Pentagon opracowuje nowy program walki z PI dla administracji Donalda Trumpa.

    „Pewne błędy”

    „My nie chcieliśmy powtarzać pewnych błędów z wtargnięcia 2003 roku, które początkowo przyczyniły się do rozwoju organizacji, która stała się znana jako Państwo Islamskie” — powiedział prezydent USA podczas przemówienia w bazie Sił Powietrznych USA MacDill w stanie Floryda.

    Według Baracka Obamy na początku jego prezydentury w Iraku skoncentrowano prawie 150 tysięcy żołnierzy, podczas gdy terroryści, w szczególności „Al-Kaidy”, aktywizowali się w Afganistanie i Pakistanie, gdzie przegrupowywali siły i planowali ataki na Stany Zjednoczone.

    Obama zauważył również, że nie było sensu utrzymywać obecność wojskową w Iraku po 2011 roku — to  w żaden sposób nie pomogłoby w walce z PI.

    „W praktyce nie było to żadną z opcji działań” — powiedział szef Białego Domu.

    Obiecał on, że Państwo Islamskie zostanie rozgromione, nie podał jednak konkretnego terminu i metod, do których Waszyngton planuje się uciec. Według Obamy Pentagon przedstawi nowy program walki z PI dla administracji Donalda Trumpa, któremu obecna głowa państwa przekaże pełnomocnictwo 20 stycznia 2017 roku.

    „Nie stanowią zagrożenia dla USA”

    Barack Obama i Donald Trump w Białym Domu
    © AP Photo/ Pablo Martinez Monsivais
    Ogłaszając zwycięstwo nad PI w dającej się przewidzieć przyszłości, Obama powiedział o daremności amerykańskich operacji antyterrorystycznych w Afganistanie.

    „Wojna jest częścią życia w Afganistanie od ponad 30 lat. I USA nie mogą wyeliminować «Talibana» czy położyć kresu przemocy w tym kraju” — powiedział amerykański przywódca.

    Obama poinformował, że obecnie w Afganistanie przebywa niecałe 10 tysięcy amerykańskich żołnierzy i oficerów i podkreślił: choć „brutalny ekstremizm” jest obecny w wielu częściach świata, w tym na Bliskim Wschodzie, Amerykanie w swoim kraju nie mają się czego obawiać.

    „Dzisiaj terroryści mogą zabijać niewinnych ludzi, ale nie stanowią oni zagrożenia dla istnienia naszego kraju. Nie powinniśmy przeceniać ich mocy: w ten sposób pomagamy im, dajemy możliwość przyciągania do swoich szeregów większej liczby ludzi” — stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych.

    „Potężna kampania”

    Przypomnijmy, inwazja sił koalicyjnych pod przewodnictwem USA w Iraku miała miejsce w marcu 2003 roku. Mandat ONZ na działania wojenne nie został wydany. Formalnym pretekstem do wprowadzenia wojsk był związek reżimu Saddama Husajna z międzynarodowym terroryzmem i groźby użycia przez Irak broni jądrowej, chemicznej i biologicznej.

    „Drodzy obywatele! Na mój rozkaz siły koalicyjne rozpoczęły uderzenia na obiekty o znaczeniu wojskowym w celu osłabienia zdolności Saddama Husajna do prowadzenia wojny. Jest to dopiero początek szerokiej i potężnej kampanii” — zwrócił się wtedy do narodu prezydent George W. Bush.

    Jednak później śladów broni masowego rażenia w Iraku i tak nigdy nie znaleziono. Według różnych szacunków od 2003 do 2011 roku ofiarami konfliktu w regionie padło od 700 tysięcy do 1,5 miliona Irakijczyków. USA straciły w Iraku ponad 4 tysiące żołnierzy, około 30 tysięcy zostało rannych. Podczas operacji zginęło również ponad stu brytyjskich żołnierzy.

    W październiku 2015 roku były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair w rozmowie z CNN przyznał, że błędy Londynu w Iraku przyczyniły się do powstania Państwa Islamskiego.

    Zobacz również:

    WSJ: Obama planuje wzmocnienie porozumienia jądrowego z Iranem
    Czy Obama zdąży pozbyć się szefa NSA?
    O czym Putin i Obama mówili w kuluarach szczytu APEC
    Obama broni Trumpa? „Dajmy mu czas”
    Tagi:
    Daesh (Państwo Islamskie), Barack Obama, Irak, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz