07:30 28 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
15040
Subskrybuj nas na

Rzecznik Białego Domu Josh Earnest na briefingu przypadkowo powiedział o związku Chin z cyberatakami na systemy polityczne Stanów Zjednoczonych.

„… Na miesiąc przed wyborami służby wywiadowcze wyraziły jednomyślną opinię, ocenę o dużym stopniu dokładności, że Chiny były związane ze złośliwym atakiem cybernetycznym mającym na celu destabilizację naszego systemu politycznego” — powiedział Earnest.

„Powiedział Pan Chiny. Ma Pan na myśli …" — powiedział jeden z dziennikarzy.

„Przepraszam, Rosja. Przeskakiwanie z tematu na temat jest trudne. Dziękuję za uściślenie” — powiedział Earnest i powtórzył jego poprzednią myśl o atakach hakerskich już ze słowem „Rosja”.

Briefing odbył się 12 grudnia. Przed tematem ataków hakerskich była mowa o Chinach i Tajwanie. Tekst wystąpienia Earnesta został opublikowany na stronie internetowej administracji prezydenta USA bez zmian.

Po włamaniu się hakerów do systemów komputerowych Partii Demokratycznej USA w czasie kampanii wyborczej Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA i dyrektor Wywiadu Narodowego oskarżyli Rosję o umyślne próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich.

Ani amerykańskie władze, ani politycy powtarzający te oskarżenia, nigdy nie poparli ich konkretnymi dowodami.

Odrzucając zarzuty prezydent Władimir Putin wskazał na przykład na fakt, że w danych internetowych ze sztabu byłej kandydatki na prezydenta Hillary Clinton, które wyciekły do Internetu, nie ma niczego w interesie Rosji, a histeria jest tłoczona, aby odwrócić uwagę od ich treści.

Zobacz również:

Biały Dom: kolejne sankcje odpowiedzią na rosyjskie cyberataki
Kreml zareagował na oskarżenia o cyberataki
Cyberataki – nowy pretekst dla antyrosyjskich sankcji
Tagi:
atak cybernetyczny, Josh Earnest, Chiny, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz