10:28 21 Sierpień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 25°C
Na żywo
    Walki o Mosul

    „«Dobroduszność humanitarna» Zachodu w wojnie z terrorystami jest potworną głupotą"

    © REUTERS/ Goran Tomasevic
    Polityka
    Krótki link
    311095520

    Od początku operacji zbrojnej mającej na celu wyzwolenie irackiego Mosulu od terrorystów z Państwa Islamskiego swoje domy musiało opuścić ponad 135 tysięcy cywili - donosi RT.

    Według prezydenta Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) Petera Maurera, który odwiedził przedmieścia Mosulu, liczba uchodźców ciągle rośnie i sytuacja wymaga od wspólnoty międzynarodowej udzielania zakrojonej na szerszą skalę pomocy humanitarnej dla mieszkańców miasta oraz innych regionów kraju. Jego zdaniem podstawowym problemem w Mosulu jest konieczność zabezpieczenia ludności cywilnej.

    Komentując zagładę rosyjskich lekarzy w wyniku ostrzału mobilnego szpitala w syryjskim Aleppo na początku grudnia minionego roku, Peter Maurer oświadczył, że cały personel medyczny, przebywający w Syrii czy innych krajach świata, musi być bezpieczny.

    Przewodniczący Rosyjskiego Komitetu Solidarności z narodami Libii i Syrii, prezydent międzynarodowej akademii słowiańskiej, polityk Siergiej Baburin uważa, że podobne oświadczenia raczej nie zaowocują w jakiekolwiek korzyści.

    — Brałem udział w uregulowaniu licznych konfliktów zbrojnych, a także zajmowałem się udzielaniem pomocy humanitarnej podczas wojny w Syrii. Mogę więc z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że wojna jest wojną, i wkładanie przy tym czystych białych rękawiczek jest pozbawione wszelkiego sensu, jak też niemożliwe. Oczywiście trzeba starać się bronić ludności cywilnej i wyprowadzać ją spod ognia. Równocześnie jednak, gdy podczas operacji zbrojnych jakieś osoby coś sugerują wojskowym, przeszkadzając im, taka ingerencja z reguły powoduje zwiększenie liczby ofiar, powiedział.

    Jego zdaniem w ogólnym zarysie operacji koalicji zachodniej w Iraku nie sposób uznać za udaną.

    — Jestem zdania, że główna tragedia mieszkańców polega na tym, że zarówno operacja zbrojna Zachodu prowadzona jest bez specjalnego zaangażowania, jak też akcja humanitarna usiłuje wprowadzać korekty do działań wojskowych. Jest to naprawdę katastrofą. Przy tym nie chciałbym oskarżać od razu konwencji genewskich: nieudolność Zachodu w ich respektowaniu nie jest przecież żadnym dowodem błędnego charakteru samych tych konwencji.

    Zachód chciał wykazać swoją efektywność, podejmując się tej operacji, jednakże, moim zdaniem, poniósł w tym fiasko.

    Dobroduszność humanitarna ze strony Zachodu jest potworną głupotą, będącą całkiem nie na miejscu w czasie walki z bandytami. Z terrorystami należy walczyć szybko i skutecznie.

    Każde pertraktacje z nimi są głupotą, należy po prostu stawiać im ultimatum: dajemy wam czas na to, aby się wycofać, albo rozpoczynamy od razu działania zbrojne. Im szybciej i bardziej precyzyjnie prowadzone będą operacje przeciwko bandytom, tym więcej cywili będzie uratowanych" — powiedział na zakończenie Siergiej Baburin.

    Wypada przypomnieć, że operacja mająca na celu wyzwolenie Mosulu, położonego na północy Iraku, od terrorystów Państwa Islamskiego, prowadzona jest przy wsparciu ze strony Stanów Zjednoczonych od października 2016 roku. Wojskowi zdołali zająć kilka dzielnic we wschodniej części miasta, na lewym brzegu Tygrysu, natomiast zachodnia część miasta nadal pozostaje w rękach terrorystów.

     

    Zobacz również:

    PI atakuje Mosul. 28 ofiar śmiertelnych i 50 rannych
    Iraccy chrześcijanie walczą z terrorystami o Mosul
    Tagi:
    korytarz humanitarny, Daesh (Państwo Islamskie), Mosul, Irak
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz