11:25 22 Październik 2020
Polityka
Krótki link
Autor
12701
Subskrybuj nas na

Ukraiński rząd kierowany przez prezydenta Petra Poroszenkę z przerażeniem czeka na inaugurację prezydenta elekta USA Donalda Trumpa, obawiając się ostatecznej utraty poparcia Waszyngtonu, pisze Frankfurter Rundschau.

Ukraina boi się, że nowa administracja USA odmówi obrony jej interesów na rzecz porozumienia między Trumpem a Rosją. Przy tym odchodząca administracja stara się złagodzić cios: wiceprezydent Joe Biden został wysłany na negocjacje z Petrem Poroszenką, aby „uspokoić Ukraińców”, pisze gazeta.

Zresztą, kijowskie władze same pozbawiły się perspektyw skutecznej współpracy z prezydentem elektem USA, bardzo aktywne wspierając jego przeciwnika, Hillary Clinton. Kijów liczył na to, że kandydat Demokratów zapewni twardy kurs wobec Rosji i zorganizuje dostawy potężniejszej broni dla ukraińskiej armii. Ale ostatecznie zwyciężyli Republikanie i dojście do władzy Trumpa było dla Poroszenki i jego administracji zaskoczeniem, pisze autor artykułu.

Według publikacji w sierpniu szef sztabu wyborczego Trumpa Paul Manafort musiał zrezygnować z powodu zarzutów komitetu antykorupcyjnego w Kijowie. Ponadto pracownicy ukraińskiej ambasady w Waszyngtonie podczas kampanii wyborczej podgrywali Demokratom i dostarczali im informacje o możliwych powiązaniach lidera Republikanów z Rosją.

Niezbyt dalekowzroczne były również wypowiedzi niektórych ukraińskich polityków pod adresem Trumpa. Po jego obietnicy uznania Krym za część Rosji, danej w 2014 roku, minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow nazwał go „niebezpiecznym przegranym”, a były premier Arsenij Jaceniuk — „problem dla wolnego świata”. Po takich stwierdzeniach Kijów nie powinien już liczyć na pomoc zza oceanu, podsumowuje autor artykułu.

Zobacz również:

Ukraina będzie produkować amerykańskie karabiny M16
Biden spotka się z Poroszenką 15 stycznia podczas swojej wizyty w Ukrainie
Dlaczego Poroszenko chowa się przed Ukraińcami?
Tagi:
Donald Trump, Joe Biden, Petro Poroszenko, USA, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz