02:23 14 Grudzień 2019
Szanghaj, Chiny

Kurs na Wschód: Departament Stanu USA weźmie się za kulturowe „programowanie" Chińczyków

© flickr.com / Lei Han
Polityka
Krótki link
12437
Subskrybuj nas na

Departament Stanu USA zamierza przeprowadzić wykłady dla mieszkańców Chin, aby wyjaśnić im politykę i wartości kulturowe Ameryki oraz „zawerbować" aktywistów i „zaprogramować" kulturowo chińską młodzież.

Szanghaj. Chiny
© Sputnik . Alexander Vilf
Stosowny grant został opublikowany na rządowym portalu udostępniającym informacje o kandydatach do stypendiów państwowych Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z dokumentem, z którym zapoznała się RT, organizacje, które otrzymają grant, będą zajmować się rzekomo poprawą stosunków między dwoma państwami. Natomiast zdaniem ekspertów podobne kursy to tradycyjna metoda wykorzystywana przez Amerykanów do kontroli polityki innych państw drogą wywierania wpływu na świadomość zwykłych obywateli.

Departament Stanu USA poprzez ambasadę amerykańską w Pekinie i konsulaty generalne w miastach Chengdu, Kanton, Szanghaj, Shenyang i Wuhan poszukuje organizacji niekomercyjnych, które do 28 lutego 2017 roku przedstawią projekt szkolenia Chińczyków z wartości politycznych i kulturowych Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z instruktażem, określającym wymagania zamawiającego, program przewiduje nieograniczoną liczbę grantów, na każdy z nich rząd USA przeznaczy kwotę 50 tys. dolarów. W dokumencie zaznaczono, że przy pomocy takich grantów amerykański rząd ma zamiar „rozszerzyć misję USA w Chinach i poprawić stosunki partnerskie" między narodami dwóch państw, przedsiębiorcami i instytutami naukowymi.

Podstawowym celem programu jest „programowanie kulturowe" Chińczyków, które, jak podkreślono, „jest kamieniem węgielnym polityki zagranicznej USA".

Amerykańscy specjaliści zajmą się kulturowym programowaniem chińskiego audytorium przy pomocy różnych programów edukacyjnych — seminariów i szkoleń, wystaw, przedstawień muzycznych i teatralnych — głosi opis grantu.

Przypuszcza się również, że programowanie w ramach tej inicjatywy będzie dotyczyć maksymalnie szerokiego audytorium, aby pozwolić „wszystkim chińskim widzom lepiej zrozumieć politykę Stanów Zjednoczonych".

Powstrzymać Chiny

Prezydent USA Donald Trump ma zamiar zrewidować  stosunki z Chinami i „powstrzymywać wzrost gospodarki" kraju. Republikanin ostro krytykuje przede wszystkim politykę walutową Chin i „celowe osłabianie kursu juana". Amerykański przywódca jest przekonany, że rząd kraju próbuje w taki sposób uczynić chińskie towary jeszcze tańszymi i atrakcyjnymi na światowych rynkach. Zdaniem Trumpa taka polityka chińskich władz pozbawia Amerykanów miejsc pracy i szkodzi biznesowi.

Oni dewaluują swoją walutę i rosną gospodarczo kosztem naszego biznesu — mówił Trump w trakcie swojej kampanii przedwyborczej. — Nie możemy pozwalać Chinom, by dalej gwałciły nasz kraj. Dokonują one największej kradzieży na świecie.

Oprócz tego Donald Trump jest niezadowolony z opodatkowania amerykańskich towarów importowanych do Chin. Miliarder obiecuje przeciwdziałać polityce handlowej Chin, zmuszając władze kraju do zaprzestania „manipulowania walutą" i rezygnacji z subwencji na eksport produkcji.

W grudniu 2016 roku Republikanin przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen i zakwestionował politykę „jednych Chin". Oświadczył, że Stany nie muszą liczyć się z zasadami ChRL. Przypomnijmy, że społeczność międzynarodowa nie uznaje niepodległości Tajwanu, który Pekin uważa za swoją prowincję.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i prezydent Chin Xi Jinping
© Zdjęcie : Press service of the Ukrainian president
Sankcje dla łamiących prawo

Co ciekawe, wpływowi amerykańscy senatorzy z ramienia Partii Republikańskiej Marco Rubio i Tom Cotton zaproponowali wcześniej zastosowanie sankcji przeciwko chińskim funkcjonariuszom publicznym, którzy „naruszają podstawowe prawa i wolności" w Hongkongu.

Odpowiedni projekt ustawy jest obecnie rozpatrywany przez Kongres USA. W taki sposób Republikanie maja zamiar wspierać  „wolność i demokrację w Hongkongu w czasach, gdy jego autonomia jest zagrożona".

Autorzy dokumentu podkreślają, że taka inicjatywa związana jest z „ograniczeniem praw człowieka" w Chinach. W 2014 roku Pekin anulował wyniki internetowego referendum (w którym uczestniczyło 800 tys. osób) w Hongkongu, a później chińska policja aresztowała działaczy społecznych i zdaniem Amerykanów porwała niewygodnych dla władzy dziennikarzy i sprzedawców książek.

Przypomnijmy, że Hongkong posiada specjalny status i pozostaje suwerenny we wszystkich sprawach wewnątrzpolitycznych na swoim terytorium, oprócz obrony i polityki zagranicznej, a administracja Hongkongu sprzeciwia się jakiejkolwiek ingerencji Pekinu w politykę wewnętrzną wyspy.

Oprócz tego w Stanach Zjednoczonych istnieje Komisja Wykonawcza Kongresu USA ds. Chin, która sprawdza, czy prawa i wolności człowieka w ChRL są przestrzegane, i współpracuje z działaczami politycznymi republiki.

Kto zagraża Ameryce

Większość Amerykanów odbiera Chiny jako przeciwnika politycznego i zagrożenie dla strategicznych interesów USA. Wynika to z sondażu amerykańskiego centrum badawczego PewResearch.

Zgodnie z wynikami badania obywatele Stanów Zjednoczonych uważają „siłę i wpływ Chin" za trzecie największe zagrożenie dla kraju. Około 43% Amerykanów jest zdania, że Chiny są poważnym problemem, a 22% respondentów w ogóle uważa, że ChRL to najważniejszy przeciwnik polityczny USA.

Oprócz tego ponad połowa mieszkańców USA uważa Chiny za najsilniejszą potęgę gospodarczą na świecie.

Chiny. Dzieci
© Sputnik . Jekaterina Czesnokowa
Zaprogramować świat

Stany Zjednoczone aktywnie zajmują się „kulturowym programowaniem" we wszystkich zakątkach świata. Celem takich projektów Departamentu Stanu USA jest rzekomo „rozpowszechnianie wartości demokratycznych" i „rozwój społeczeństwa obywatelskiego w innych państwach". Amerykanie finansują różne projekty „kulturalno-edukacyjne" na Ukrainie, Białorusi, w Indiach, w Wietnamie i na terytorium praktycznie wszystkich  państw Bliskiego Wschodu.

Jak informowała wcześniej RT, Departament Stanu zamierza propagować zasady amerykańskiej polityki również wśród mieszkańców Iraku. USA wyślą do tego kraju specjalistów, którzy będą krzewić idee demokracji i zasady polityki zagranicznej Waszyngtonu, a także przygotowywać nowych liderów politycznych.

Oprócz tego amerykańscy demokraci postanowili rozwijać społeczeństwo obywatelskie i wyjaśniać cele strategiczne USA w Tunezji. W trakcie realizacji programu planowana jest również pomoc dla Tunezyjczyków w przeprowadzeniu reform i zwalczaniu terroryzmu w kraju.

„Agenci wpływu"

Przy pomocy projektów „kulturowego programowania" Waszyngton próbuje wpłynąć na świadomość audytorium kraju przeciwnika — uważa dyrektor Centrum Badań Politycznych Uniwersytetu Finansowego przy rządzie Federacji Rosyjskiej Paweł Salin.

Amerykanie wykorzystują klasyczne zagranie polityki USA za granicą. Departament Stanu umieszcza w taki sposób «agentów wpływu» na terytorium przeciwnika i próbuje wpłynąć na świadomość przeciętnego Chińczyka. Można powiedzieć, że jest to werbunek polityczny — uważa ekspert.

Politolog jest przekonany, że Amerykanie są zaniepokojeni rosnącym wpływem Chin na świecie i w taki właśnie sposób podejmują próby zwiększenia swojej obecności w tym kraju.

Zobacz również:

Uzbrojona syryjska opozycja może przeciwstawić się an-Nusrze
Syryjska opozycja jest niezadowolona z komunikatu podsumowującego rozmowy w Astanie
We Włoszech rozbił się helikopter
WSJ: Amerykańskie wozy opancerzone dotarły do Polski uszkodzone
Smog to nie zmora, a smutna rzeczywistość
Brytyjski Sąd Najwyższy: uruchomienie Brexitu wymaga zatwierdzenia parlamentu
Tagi:
globalizacja, rynek, polityka zagraniczna, waluta, gospodarka, Donald Trump, Hongkong, Pekin, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz