06:46 25 Listopad 2017
Warszawa+ 7°C
Moskwa-5°C
Na żywo
    Helsinki

    Helsinki są gotowe pomóc w ociepleniu stosunków USA i Rosji

    © flickr.com/ Jonathan
    Polityka
    Krótki link
    5366220

    Finlandia w swych kontaktach z Federacją Rosyjską wykazuje rzadką dla dzisiejszej Europy postawę - wyważoną i pragmatyczną. Nie zamierza też budować na granicy z Rosją żadnych murów - ani bezpośrednio, ani w przenośni.

    Władze Finlandii nie planują budowy żadnego ogrodzenia na granicy z Rosją, jak Norwegia, gotowe są natomiast do rozstrzygania problemu nielegalnej migracji na płaszczyźnie dialogu. Oświadczył to premier kraju Juha Sipilä. Różni się to od kilku trendów kształtujących aktualnie politykę międzynarodową.

    W pierwszej kolejności Helsinki otwarcie zademonstrowały przyjazne i partnerskie nastawienie wobec Moskwy, co przez gorące głowy na Zachodzie jest odbierane niemal jako podeptanie świętych ideałów demokracji.

    Fińskie władze nie tylko nie zamierzają budować muru, ale wyrażają gotowość do sprzyjania organizacji spotkania Władimira Putina i Donalda Trumpa w ramach obrad szczytu Rady Arktycznej, która zbierze się już wkrótce w Finlandii. A przecież liczni przedstawiciele europejskich i amerykańskich elit bardzo by sobie życzyli jak najdłuższego odroczenia takiego spotkania, a najlepiej będzie, jeśli do niego w ogóle nie dojdzie.

    Można założyć, że swój wpływ na postawę Helsinek wywierają dawne i trwałe powiązania gospodarcze z Rosją, a także niechęć do obecności na swej granicy wrogo nastawionego państwa, o której to wrogości zadecydować by mogły, między innymi, niezgrabne, niebezpieczne, jednakże poprawnie politycznie z punktu widzenia części Zachodu oświadczenia w sprawie domniemanej agresji rosyjskiej.

    Oczywiście w relacjach między Rosją a Finlandią nie brakuje ostrych spięć i problemów, w tym także w związku z zaadoptowanymi w Rosji dziećmi. Jednakże przy odrobinie chęci i woli te problemy nadają się do szybkiego i efektywnego rozstrzygnięcia. Ważny jest także zamiar Finlandii zachowania również w przyszłości swego neutralnego statusu. Dla znacznej części miejscowych elit militarne zbliżanie się, powiedzmy, ze Szwecją wygląda na najbardziej perspektywiczny kierunek na arenie międzynarodowej. Nie brakuje również tych, którym marzy się przynależność Finlandii do NATO, i którzy inicjują i sponsorują niezbędną dla sukcesu tego przedsięwzięcia antyrosyjską kampanię. Jednakże na razie tacy stanowią mniejszość. Liczne siły polityczne wysoko cenią ukształtowane stosunki dobrego sąsiedztwa z Rosją i utratę przez swój kraj neutralnego statusu uważają za podstawowe zagrożenie o kluczowym znaczeniu. Nieprzypadkowo niedawne wspólne ćwiczenia wojskowe Finlandii i Stanów Zjednoczonych pod głośnym kryptonimem „Strzała" wielu deputowanych do fińskiego parlamentu uznało za „brudną prowokację" Waszyngtonu. W związku z tymi manewrami w ogóle wynikło wiele skandali.

    Siedziba NATO
    © Fotolia/ Kariochi
    Zasługuje także na uwagę co innego. Stanowisko Helsinek różni się od jeszcze jednego aktualnego trendu: chodzi o budowanie murów, ogrodzeń i innych konstrukcji na granicach z sąsiadami. Globalizacja istnieje tu tylko w słowach. W rzeczywistości przebiegają procesy odśrodkowe w różnych postaciach. Wystarczy przypomnieć oświadczenia Donalda Trumpa o Meksyku, a władz węgierskich — o konieczności odgrodzenia się od Serbii, o budowie muru na granicy Turcji z Syrią. Nie mówiąc już o Ukrainie, która nosi się z koncepcją megaprojektu polegającego na zbudowaniu nieprzystępnego parkanu, przez który nie widać będzie „znienawidzonego sąsiada". Finlandia natomiast na tym mglistym tle sugeruje — mury, parkany, drut kolczasty to żadne wyjście.

    Trudno nie zgodzić się z tą postawą. Żadne potoki migrantów, o jakich informowały władze Norwegii, budując wysokie ogrodzenie przy jedynym przejściu granicznym z Rosją, nie istniały i nadal nie istnieją. A przecież w ministerstwie sprawiedliwości tego kraju nie tak dawno głośno deklarowano, że ogrodzenie jest niezbędne na wypadek, gdyby przygraniczne tereny zaczęli tłumnie atakować uchodźcy z Afryki i Bliskiego Wschodu. Teraz miejscowe władze twierdzą, że budowa ogrodzenia nie miała absolutnie żadnego sensu.

    Helsinki potrafiły taktownie uniknąć podobnych wyimaginowanych problemów. Powiedzmy wprost, dobrze, gdy się ma do czynienia z takimi adekwatnymi sąsiadami i partnerami.

    Zobacz również:

    WSJ ujawniła, kto był źródłem dossier kompromitującego Trumpa
    Kijowskie wydawnictwo wydrukowało mapę Ukrainy bez Krymu
    Syryjskie siły powietrzne przeprowadziły nalot na kolumnę pojazdów PI
    50 krajów chce współpracować z Euroazjatycką Unią Gospodarczą
    Putin: Europa musi pozostać zjednoczona
    Tagi:
    polityka migracyjna, kryzys migracyjny, Ukraina, USA, Norwegia, Rosja, Helsinki, Finlandia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz