15:26 28 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
191342
Subskrybuj nas na

Kijów nie ma podstaw, aby domagać się prawa głosu w przyszłych negocjacjach między Rosją a Stanami Zjednoczonymi dotyczącymi uregulowania sytuacji w Donbasie. Taką opinię w czwartek, 26 stycznia wyraził pierwszy wiceprzewodniczący Komitetu Rady Federacji do Spraw Międzynarodowych Władimir Dżabarow w rozmowie z „lenta.ru".

„Ukraina wszystkie te spotkania wykorzystuje głównie do ataków przeciwko Rosji i w celu wysuwania żądań, które z góry są niewykonalne” — powiedział senator.

Według niego ani prezydent Rosji Władimir Putin, ani jego amerykański odpowiednik Donald Trump nie będą chcieli dopuszczać ukraińskiej strony do negocjacji. „To nie znaczy, że ktoś za Kijów będzie decydować o losach Ukrainy. Nie ma mowy. Ale pewne kwestie można omawiać także bez nich” — podkreślił Dżabarow.

Wcześniej w czwartek wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Olena Zerkal oświadczyła, że Kijów powinien mieć prawo głosu we wszelkich negocjacjach między Waszyngtonem a Moskwą, które dotyczą zaprzestania działań wojennych na wschodzie kraju. Dodała, że ​​prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wzywa Zachód do utrzymania sankcji wobec Rosji.

Działania bojowe w południowo-wschodniej Ukrainie rozpoczęły się wiosną 2014 roku po tym, jak władze Kijowa próbowały tłumić wystąpienia w tym regionie. Kijów regularnie oskarża Moskwę o udział w konflikcie. Rosja konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom, powołując się na brak dowodów.

Zobacz również:

Wiesti: Zespół Trumpa już szuka zastępstwa dla Poroszenki
Dlaczego na Ukrainie pojawiła się potrzeba wznowienia przyjaźni z Rosją
Jak to „ugryźć"? Czyli Trump i Ukraina
Tagi:
Petro Poroszenko, Władimir Putin, Donald Trump, Waszyngton, Kijów, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz