Widgets Magazine
12:23 20 Lipiec 2019
Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalij Czurkin

„Odpowiedzialność za eskalację przemocy spoczywa na Ukrainie"

© AP Photo / David Karp
Polityka
Krótki link
31390

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalij Czurkin po pierwszym spotkaniu z nowym stałym przedstawicielem USA w organizacji w specjalnym wywiadzie dla RT oznajmił, że oba państwa mają przed sobą długą pracę nad poprawą stosunków.

Poza tym Czurkin powiedział, na kim spoczywa odpowiedzialność za eskalację konfliktu w Donbasie, dlaczego Rada Bezpieczeństwa ONZ nie poparła Ukrainy a także odpowiedział na inne aktualne pytania. 

Donald Trump podejmował kroki na rzecz poprawy stosunków z Rosją, lecz członkowie jego rządu, na przykład, generał Mattis, uznają ją za zagrożenie dla ładu światowego. Na ile trudny w tej sytuacji będzie proces poprawy stosunków między obu krajami?

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow już oświadczał, że nie spodziewamy się cudów. Obecnie sytuacja wokół stosunków dwustronnych jest bardzo złożona. Ich ekipa powinna się ukształtować. Spotkanie z nowym stałym przedstawicielem USA w ONZ Nikki Haley było pierwszym krokiem w kierunku nawiązania kontaktów między naszymi ekipami. Spotkanie Siergieja Ławrowa z Rex'em Tillersonem będzie pierwszym ważnym kontaktem między dwoma krajami i rzuci światło na to, co zgotowała nam administracja Trumpa. Mamy przed sobą długą drogę. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i wykazać się profesjonalizmem.

Na temat Ukrainy: media po obu stronach granicy podają obecnie wiele wersji odnośnie tego, co się kryje za eskalacją przemocy w Donbasie. Jak Pan uważa, czy zaszkodzi to stosunkom rosyjsko-amerykańskim?

Wizyta belgijskiej delegacji parlamentarnej w Syrii
© Sputnik . Center of reconciliation of the warring sides in Syria
Uważam, że jednym z celów inicjatorów aktów przemocy na wschodzie Ukrainy może być zerwanie procesu poprawy stosunków między Rosją i USA. W celu maksymalnej realizacji potencjału współpracy rosyjsko-amerykańskiej trzeba uregulować kryzys na Ukrainie. Czyli niedawne działania w tym regionie mogą mieć na celu między innymi utrudnienie procesu poprawy kontaktów między Moskwą i Waszyngtonem.

Ten czynnik w pewnym stopniu pomaga Ukraińcom w realizacji ich planów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, lecz podkreślmy, iż pomimo że 2 lutego Ukrainie udało się zwołać posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, nie zyskała tam szczególnego poparcia. Po jej stronie stanęły tylko Wielka Brytania i USA, przy czym retoryka przedstawiciela USA została po administracji poprzedniego prezydenta i była dość standardowa.

Wizyta belgijskiej delegacji parlamentarnej w Syrii
© Sputnik . Center of reconciliation of the warring sides in Syria
Jeśli wierzyć zachodnim mediom, można odnieść wrażenie, że jest ostrzeliwana tylko Awdijiwka. Przecież najpierw wkroczyły tam ukraińskie czołgi, chociaż Kijów w ogóle nie miał prawa rozmieszczać w tej miejscowości swojej broni. Jednak obecnie ukraińska ciężka broń znajduje się w Awdijiwce i atakuje Donieck. Ukraińskie wojska w trakcie całego konfliktu codziennie ostrzeliwują dzielnice mieszkalne w Doniecku i Ługańsku, ale niewielu zwraca na to uwagę. Jest to jeden z problemów, z którym mamy do czynienia względem propagandy i braku obiektywności w relacjonowaniu wydarzeń w Ukrainie przez znaczną część zagranicznych mediów. Musimy sobie z tym radzić. Na szczęście przy uważnym zapoznaniu się z raportami misji obserwacyjnej OBWE w Ukrainie widzimy, że fakty mówią same za siebie i staje się oczywiste, że odpowiedzialność za eskalację przemocy spoczywa na stronie ukraińskiej. Uważamy, że w poszczególnych  przypadkach przedstawiciele OBWE mogliby wypowiadać się konkretniej. Oczywiście występują także naruszenia ze strony przedstawicieli Doniecka i Ługańska. A jednak jest oczywiste, że za niedawną aktywizację działań zbrojnych odpowiadają ukraińskie siły zbrojne i tak zwane bataliony ochotnicze walczące na wschodzie kraju.

Niedawno w jednym z artykułów profesor Uniwersytetu Nowojorskiego Steven Cohen użył słowa „odprężenie". Czy uważa Pan, że w stosunkach między USA i Rosją może nastąpić odprężenie?

Mam taką nadzieję, aczkolwiek nie używałbym słów typu „odprężenie" czy „reset". Myślę, że będzie to coś nowego i innego. Mam nadzieję, że  posuniemy się  w tym kierunku do przodu, aby poprawić nasze stosunki. Ale jak dokładnie to się stanie, czy okoliczności będą zakłócać ten proces lub odwrotnie popchną nas do ściślejszej współpracy, jak na przykład w przypadku terroryzmu, na razie nie wiadomo, więc pytań nadal jest dużo. Jak to zostanie zrealizowane, dowiemy się dopiero w przyszłości.

W ciągu ostatnich trzech-czterech lat widzieliśmy w ONZ wszystko, cały wachlarz afer i wrzasków. Nie żałuje Pan, że nie wybrał Pan kariery aktorskiej?

Nie, nie żałuję (śmieje się). Nie byłbym szczery, gdybym powiedział, że to (praca dyplomaty — RT) jest łatwe. W życiu dyplomaty i w życiu kraju zdarzają się trudne czasy, obecnie przeżywamy taki właśnie okres. Chciałbym, aby wszystko było inaczej, ale skoro znaleźliśmy się w takiej sytuacji, trzeba jakoś na nią reagować i odnajdywać się w niej. Uważam, że nie byłbym dobrym aktorem, a bycie niezbyt dobrym aktorem nie jest łatwiejsze od bycia dyplomatą. 

Zobacz również:

Rosja zareaguje na plany NATO dot. zwiększenia obecności na Morzu Czarnym
Rosyjscy deputowani zacieśniają kontakty z europejskimi patriotami
Poroszenko i nowa administracja USA: już nie jest tak jak dawniej...
Tagi:
ONZ, Witalij Czurkin, Donbas, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz