06:30 06 Grudzień 2019
Diaoyutai (Senkaku)

MSZ Chin doradza USA, aby „odświeżyły w pamięci" II wś.

© Zdjęcie : 谷歌地球衛星圖片
Polityka
Krótki link
8500
Subskrybuj nas na

Minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi po oświadczeniach USA w sprawie wysp Diaoyutai (Senkaku), prawa do których roszczą sobie Chiny i Japonia, doradził stronie amerykańskiej, aby „odświeżyła w pamięci" historię II wojny światowej.

Wcześniej sekretarz stanu USA Rex Tillerson potwierdził zamiar nowej administracji w Waszyngtonie wykonywać obowiązki w zakresie ochrony Japonii, w tym tych wysp na Morzu Wschodniochińskim. Podkreślił, że wyspy „są objęte jurysdykcją Japonii oraz 5. art. Traktatu o Współpracy i Gwarancjach Bezpieczeństwa" między USA i Japonią. Poza tym minister obrony Japonii Tomomi Inada przeprowadziła spotkanie z szefem resortu obrony USA Jamesem Mattisem, na którym strony porozumiały się co do konieczności „zwiększenia udziału" w kwestiach związanych z aktywnością Chin na Morzu Południowochińskim. 

„Chcę jedynie zaproponować amerykańskim przyjaciołom: odświeżcie w pamięci historię II wojny światowej" — cytuje MSZ Chin odpowiedź Wanga Yi na pytanie dziennikarza, dotyczące możliwości konfliktu zbrojnego między Chinami i USA na Morzu Południowochińskim oraz o tym, jakiej informacji na ten temat Pekin może udzielić Waszyngtonowi.

Jak podkreślił Wang Yi, zarówno deklaracja kairska z 1943 roku, jak i poczdamska z 1945 roku zawierają punkt, zgodnie z którym Japonia na podstawie wyników II wojny światowej powinna oddać Chinom zajęte wcześniej przez nią terytoria, w tym wyspy Wyspy Nansha (Spratly) na Morzu Południowochińskim. Szef MSZ Chin dodał, że w 1946 roku Chiny przy wsparciu strony amerykańskiej na podstawie prawa odzyskały suwerenność nad wyspami Nansha. Wang Yi podkreślił, że niektóre państwa nielegalnie zajęły część wysp Nansha, co doprowadziło do napięć na Morzu Południowochińskim.

Wang Yi dodał, że spory wokół Morza Południowochińskiego powinny bezpośrednio rozstrzygać zaangażowane strony w drodze konsultacji i dialogu, przy czym państwa spoza regionu powinny aktywnie wspierać wysiłki na rzecz podtrzymania pokoju i stabilności na Morzu Południowochińskim. 

Sporne wyspy Senkaku na Morzu Wschodniochińskim, które w Chinach nazywają Diaoyutai, komplikują stosunki japońsko-chińskie odkąd w 2012 roku japoński rząd wykupił od prywatnego japońskiego właściciela trzy z pięciu wysp, które Pekin uważa za chińskie terytorium. 

W spór dotyczący granic morskich i stref odpowiedzialności na Morzu Południowochińskim i Wschodniochińskim są zaangażowane Chiny oraz szereg państw regionu — Japonia, Wietnam i Filipiny. Chiny uważają, że Filipiny i Wietnam świadomie wykorzystują wsparcie USA do eskalacji napięć w regionie. Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze 12 lipca na wniosek Filipin postanowił, że Chiny nie mają podstaw do roszczeń terytorialnych na Morzu Południowochińskim. Trybunał orzekł, że sporne terytoria Wysp Spratly (Nansha) nie są wyspami i nie tworzą wyłącznej strefy gospodarczej. Chiny nie uznały tej decyzji.   

Zobacz również:

Japonia użyje wyrzutni rakietowych do obrony wysp Senkaku
Chiny szykują się do wojny?
WSJ: Jak Rosja nakarmi Chiny?
Tagi:
Senkaku, Morze Południowochińskie, Japonia, Chiny, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz