13:05 18 Wrzesień 2020
Polityka
Krótki link
8284
Subskrybuj nas na

Moskwa uważa Rumunię, na której terytorium pojawiły się elementy amerykańskiego systemu obrony antybalistycznej, za państwo forpocztę stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji. Dzisiaj w wywiadzie dla agencji Interfaks powiedział o tym dyrektor IV Departamentu Europejskiego rosyjskiego MSZ Aleksander Bocan-Charczenko.

Według niego te wszystkie decyzje są w pierwszej kolejności skierowane przeciwko Rosji. „Faktem jest, że to bardzo utrudnia współdziałanie i współpracę. Jednak jednocześnie trzeba wykorzystywać istniejące możliwości" — podkreślił dyplomata. 

Bocan-Charczenko dodał, że jest widoczna „otwarcie antyrosyjska, nawet rusofobiczna linia Bukaresztu w gorliwej realizacji sankcji i antyrosyjskiej retoryce".

Jednocześnie dyplomata podkreślił, że Rosja i Rumunia mają podstawy do współpracy, „punkty, na których można się oprzeć, aby poprawić stosunki".  

W maju 2016 roku w Rumunii oficjalnie rozpoczęły się dyżury bojowe systemu obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore. Analogiczny obiekt ma zostać oddany do użytku w 2018 roku w Polsce. Prezydent Rosji Władimir Putin oznajmił, że Moskwa uważa system obrony przeciwrakietowej w Rumunii za część amerykańskiego potencjału jądrowego, a nie system obronny. 

Zobacz również:

Władze Rumunii ustąpiły
Rosja nie widzi rozwiązania problemu wzmocnienia obrony przeciwrakietowej USA
Tagi:
system obrony antybalistycznej, Rumunia, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz