06:23 29 Marzec 2020
Polityka
Krótki link
7241
Subskrybuj nas na

Uczestnicy przesłuchań w Kongresie w sprawie „rosyjskiej interwencji” w wyborach prezydenckich w USA w 2016 roku już zaplątali się w sytuację i starają się znaleźć potwierdzenie dla swoich wniosków, przechodząc „do drugiej rundy, powiedział dziennikarzom we wtorek rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

„Z pewnością uczestnicy przesłuchań już zaplątali się w sytuacji. Starają się znaleźć gdzieś potwierdzenie dla swoich własnych wniosków, nie mogą tego zrobić, znaleźć żadnych dowodów lub potwierdzeń i za każdym razem przechodzą do drugiej rundy” — powiedział Pieskow, komentując informacje o tym, że obie amerykańskie partie polityczne (republikańska i demokratyczna) prezentują „ingerencję” Rosji w amerykańskich wyborach jako fakt i o odbywających się we wtorek przesłuchaniach w Komitecie Prawnym Senatu Kongresu USA.

Poproszony o skomentowanie faktu potwierdzenia przez FBI prowadzenia dochodzenia w sprawie możliwego współdziałania biura wyborczego obecnego prezydenta Donalda Trumpa z rosyjskim rządem Pieskow odpowiedział: „Już mówiłem, to, co powiedziałem, to ogólnie rzecz biorąc nasz stosunek do tego, co się dzieje”.

Wcześniej dyrektor FBI James Comey potwierdził, że ​​biuro bada „rosyjską interwencję” w wyborach prezydenckich w USA i „powiązania kampanii wyborczej Trumpa z Rosją”.

Rosja wielokrotnie zaprzeczała oskarżeniom amerykańskiego wywiadu o próby wpływania na wybory w Stanach Zjednoczonych. Przecieki w mediach o tym, że przedstawiciele sztabu wyborczego Donalda Trumpa stale kontaktowali się z rosyjskim wywiadem, Kreml również nazwał gołosłownymi. Zaprzeczył nim również Biały Dom.

Zobacz również:

NBC donosi o „osobistej interwencji” Putina w wybory w USA
Senat domaga się śledztwa w sprawie ingerencji Obamy w wybory za granicą
„Rosja ingeruje w wybory w takim samym stopniu, co inne państwa”
Tagi:
USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz