14:08 13 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 4°C
Na żywo
    Widok na wieczorny Gurzuf

    Krymowi sankcje nie straszne

    © Sputnik. Siergiej Małgawko
    Polityka
    Krótki link
    22451

    W ostatnich latach Krym nauczył się lekceważenia sankcji, nikt już nie zwraca uwagi na ich przedłużanie - oznajmił minister rozwoju gospodarczego republiki Andriej Mielnikow.

    Gorąca letnia moda na Krymie
    © Sputnik. Sergey Malgavko
    Wczoraj do wiadomości publicznej podano, że stali przedstawiciele państw członkowskich UE uzgodnili przedłużenie o rok sankcji przeciwko Krymowi, formalna decyzja zapadnie 19 czerwca. „Jak żyliśmy, tak będziemy żyli dalej. Są historie, na które już przestaje się zwracać uwagę. Są sankcje. W ostatnich latach nauczyliśmy się pracować, lekceważąc je. Niech nakładają sankcje, co z tego, życie na tym się nie kończy" — powiedział dziennikarzom Mielnikow. 

    Według niego sankcje nie mają znacznego wpływu na rozwój sytuacji gospodarczej republiki. „Niech (sankcje) będą pewnym czynnikiem politycznym, nie rozpatruję ich jako czynnika gospodarczego w ogóle" — podkreślił minister.

    Brak perspektyw wcześniej czy pózniej pogrąży sankcje przeciwko Krymowi — oznajmił wicepremier krymskiego rządu Georgij Muradow. 

    Po referendum (2014 roku — red.) nas w gruncie rzeczy zalała fala agresji, która trwa do tej pory. To jest niedopuszczalne, uważamy, że to niedługo upadnie, ponieważ koliduje z interesami samych państw, które organizują tę agresję oraz interesami pokoju i bezpieczeństwa na całym świecie — powiedział Muradow. 

    Według niego państwa zachodnie powinny sobie uświadomić, że międzynarodową politykę trzeba budować wyłącznie na konstruktywnych zasadach. „Bez tego świat znajdzie się na krawędzi wojny, konfrontacji, której nikt nie chce. Wszystko, czego potrzebuje (Zachód — red.), to uświadomić sobie, że absolutnie legalne krymskie referendum, po którym rozpoczęła się cała ta konfrontacja, odbyło się tylko dlatego, że w Kijowie doszło do przewrotu państwowego" — podkreślił Muradow. 

    Wicepremier wyraził przekonanie, że podejmowana w UE decyzja w sprawie przedłużenia sankcji jest sprzeczna z odczuciami, dążeniami i nadziejami narodów europejskich. 

    Takie decyzje powinny być dokładnie rozważane, aby cały światowy system stosunków wzajemnych i współpracy, który w ciągu kilku dziesięcioleci kształtował się we współczesnym świecie, nie znalazł się na krawędzi upadku i konfrontacji — podsumował Muradow. 

    Deputowany do Rady Państwa Republiki Krymu Władysław Ganżara, ze swej strony, podkreślił, że sankcje jedynie mobilizują mieszkańców Krymu.

    Massandra, Krym
    © Sputnik. Игорь Костин
    Decyzja w sprawie przedłużenia sankcji wobec Krymu nie jest dla nas wiadomością, mającą jakiekolwiek znaczenie. Ponieważ Krym jest podmiotem Rosji, obywatele półwyspu nie odczuwają na sobie oddziaływania tych sankcji — powiedział deputowany.

    Niewątpliwie, zdajemy sobie sprawę z tego, że wobec naszego kraju obowiązują dość sztywne i w żaden sposób nieusprawiedliwione ograniczenia. Oczywiście, podważają one potencjał gospodarczy Krymu. Jednakże z punku widzenia życia codziennego i rozwoju półwyspu są one nawet korzystne — zaznaczył Ganżara.

    „Jednoczy to mieszkańców Krymu, gdyż mamy przed sobą do wykonania dość poważną misję odrodzenia półwyspu, jego gospodarki, rolnictwa i innych gałęzi. Wiemy, że obecnie władze naszego kraju zrobiły wszystko, aby Krym został podmiotem gospodarczym na pełną skalę" — dodał deputowany.

    Zobacz również:

    Krym rozwija gospodarkę z ponad 60 państwami
    Chińscy inwestorzy są zainteresowani budową tunelu na Krym
    Poroszenko „zaprasza” studentów z Krymu na ukraińskie uczelnie
    Tagi:
    sankcje, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz