02:00 27 Czerwiec 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Kapitol Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie

    Ustawa wygodnym narzędziem wywierania presji

    © Sputnik. Natalia Seliwiorstowa
    Polityka
    Krótki link
    3309203

    USA potrzebują nowego pakietu sankcji do wywierania presji nie tylko na Rosję, lecz również na Europę.

    Prawdopodobnie najciekawsza w nowym pakiecie antyrosyjskich sankcji zatwierdzonych przez Senat Stanów Zjednoczonych jest sama nazwa — Ustawa o przeciwdziałaniu rosyjskim wpływom w Europie i Eurazji — pisze portal lenta.ru. Zazwyczaj sankcje są nakładane w celu przymuszenia państwa do zaprowadzenia zmian w jego polityce. W przypadku z nową ustawą wychodzi na to, że Waszyngton nie dąży do jakiegoś celu, lecz po prostu karze Rosję. Ponieważ „wpływy w Europie i Eurazji" to pojęcie, którego nie da się zmierzyć, znalezienie powodu do zniesienia sankcji będzie bardzo trudne. A i USA raczej nie będą jego szukać — zbyt zależy im na tym pakiecie sankcji w budowaniu dialogu z europejskimi partnerami.

    Dla amerykańskich kongresmenów z tej inicjatywy wynikają same plusy: efektywne narzędzie presji na Trumpa, karta przetargowa w negocjacjach z Europejczykami (którzy zaczęli zastanawiać się nad tym, że powinni wziąć życie w swoje ręce) i państwami Azji (w ogóle pozytywnie nastawionymi do rosyjskiego powrotu na Wschód).

    Uczniowie w klasie
    © Fotolia/ Syda Productions
    Teraz kwestia antyrosyjskich sankcji już nie będzie leżeć w wyłącznej gestii prezydenta, lecz praktycznie w całości zależeć od Kongresu — bez jego zatwierdzenia większości sankcji nie da się znieść. Natomiast amerykańscy kongresmeni są o wiele mniej skłonni do resetu stosunków z Rosją, niż amerykańscy prezydenci. Ponadto konkretne sformułowania ustawy praktycznie nie pozwalają na jej zniesienie. Nie wiadomo, jak kongresmenom kiedykolwiek uda się przyznać, że Rosja już nie wywiera „wpływów w Europie i Eurazji" (dosłowny cytat z uzasadnienia tej ustawy). Bez przyznania tego faktu sankcji nie da się znieść. 

    Od teraz obowiązuje nie tylko czarna lista osób i firm, ale również sankcyjne „kategorie": na przykład, spółki państwowe w sferze hutnictwa lub przemysł gazowy. 

    Ustawa opisuje możliwości zastosowania sankcji, lecz nie nadaje konkretnym karom siły wiążącej. Jest to atut dla Waszyngtonu w stosunkach z europejskimi a i każdym innym państwem chcącym realizować własną politykę na rosyjskim kierunku. 

    Sankcje przeciwko Rosji według irańskiego modelu przewidują również pośrednie sankcje przeciwko wszystkim popierającym Moskwę lub nawet nieobojętnym wobec rosyjskiego gazu. Właśnie dlatego natychmiast spotkały się z ostrą reakcją Niemiec i Austrii. W przypadku przyjęcia ustawy o losach osób i spółek, które z powodu swoich działań zostaną nimi objęte, będzie decydował prezydent USA — właśnie w jego gestii leży wybór konkretnych kar. 

    Zgodnie z projektem ustawy amerykański prezydent może wydać dodatkowy dekret i odciąć europejskiego partnera Gazpromu w projekcie Gazociąg Północny od amerykańskiego systemu finansowego (czyli od 96% transakcji dolarowych). A może tego nie zrobić. Pytanie polega na tym, na co są gotowi partnerzy USA, by zdobyć łaskę Waszyngtonu. 

    To, że USA zdecydują się na transakcje, można stwierdzić w oparciu o doświadczenie Iranu. Norwegowie, Chińczycy, Koreańczycy, Szwedzi, Włosi i Japończycy inwestowali miliardy dolarów w irańską branżę naftową i gazową już w czasie obowiązywania sankcji przeciwko Iranowi i nie trafili na czarną listę amerykańskiego Urzędu Skarbowego.

    Zniszczenia w bloku mieszkalnym. Marinka pod Donieckiem
    © Sputnik. Mikhail Voskresenskiy
    Można spodziewać się, że im bardziej USA będą rozszerzać swoje prawo eksterytorialne na państwa trzecie, czyli robić z Chin lub poszczególnych państw europejskich zainteresowanych chociażby współpracą sektorową z Rosją, zakładnika własnej polityki zagranicznej, tym większy będzie opór. W pierwszej kolejności dzięki większej różnorodności w międzynarodowym systemie finansowym będącym obecnie głównym polem dla amerykańskich sankcji.

    Dla głównego adresata nowych sankcji, czyli Rosji, ustawa, o ile zostanie przyjęta w obecnej postaci, potwierdzi „zamiary" amerykańskiego establishmentu na lata do przodu. Sankcje nie są doraźnym środkiem, który można ot tak znieść. Amerykański reżim sankcyjny przez najbliższe dziesięciolecia już na szczeblu ustawodawczym będzie warunkiem strukturalnym dla rosyjskiej działalności w polityce zagranicznej i międzynarodowych stosunkach gospodarczych.

    Zobacz również:

    Amerykańska hańba, czyli w co zamienią się nowe sankcje wobec Iranu i Rosji
    Co się stanie, jeśli USA wprowadzą nowe sankcje wobec Rosji
    UE wezwała USA do uzgadniania nowych sankcji przeciwko Rosji
    Tagi:
    sankcje, Kongres USA, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz