12:49 23 Lipiec 2017
Warszawa+ 21°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    Demonstracja przeciwko NATO

    Piekielny plan zastraszania Bałkanów przez NATO

    © AP Photo/ Risto Bozovic
    Polityka
    Krótki link
    71666742

    Grupy wojskowe są przygotowane do rozmieszczenia w Czarnogórze.

    Wejście Czarnogóry do NATO pojawiło się w planach geopolitycznych jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia. Celem końcowym tego procesu jest kontrola nad zasobami naturalnymi, przemysłowymi i ludzkimi. Sojusz dąży do tego celu, nie przebierając w środkach — powiedział w wywiadzie dla Sputnika profesor geopolityki Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco Filip Kovacevic

    Dlaczego proces wejścia państwa do północnoatlantyckiego bloku wojskowego odbywał się w warunkach braku konsensusu w takiej ważnej kwestii?

    Ekspansja NATO niweczy wszystkie rozmowy o demokracji. Na czele Czarnogóry już od dłuższego czasu stoi rząd marionetkowy — swego rodzaju teatr lalek, czyli nieprawomocna zgraja, która prywatyzowała wszystkie decyzje polityczne i nie ma znaczenia, czy dotyczą polityki zagranicznej czy wewnętrznej. Ten rząd nie realizuje woli swoich obywateli i to widać na każdym kroku, tak jak z decyzją w sprawie wejścia do NATO. Jest jasne, że na referendum naród odrzuciłby takie rozwiązanie. To właśnie dlatego referendum nie zostało zorganizowane. 

    Jak Pan uważa, jakie będą skutki wejścia do sojuszu dla samej Czarnogóry i regionu w ogólnym zarysie?

    Wiedząc o poważnym oporze obywateli, można powiedzieć: istnieje prawdopodobieństwo, że czarnogórski rząd i ich „zagraniczni patroni" planują dalsze zaostrzenie sytuacji politycznej w kraju i w jednej chwili mogą wezwać NATO do, jak mówią, „obrony pokoju i stabilności w kraju". Ten scenariusz może doprowadzić do rozmieszczenia licznego kontyngentu wojskowego bloku atlantyckiego w Czarnogórze, co niewątpliwie jest jedną z potrzeb NATO w zakresie umocnienia swojej obecności wojskowej na Bałkanach.

    Jednocześnie zostaną rozwiane wszystkie nadzieje na wyjście Czarnogóry z kryzysu gospodarczego, ponieważ zostanie całkowicie zniszczona branża turystyczna. Na tym właśnie polega istota strategii ośrodków atlantyckich dotycząca peryferyjnych regionów imperium NATO — ciągła niestabilność i lęk — ponieważ tylko tak można kontrolować całą ludność.

    Czy Pana zdaniem Czarnogóra jest obecnie wolniejszym i bardziej suwerennym państwem niż przed wejściem do NATO?

    Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i szef Rady Europejskiej Donald Tusk na konferencji prasowej podczas szczytu „Ukraina - UE” w Kijowie
    © AP Photo/ Efrem Lukatsky
    Opinia Czarnogóry w NATO nikogo nie interesuje. Formalne członkostwo nie oznacza, że Czarnogóra będzie miała jakiś wpływ na decyzje sojuszu. Tymczasem jej terytorium zostanie wykorzystane do przyszłych operacji wojskowych sojuszu na Bałkanach a także na terytorium Europy Wschodniej i Eurazji. Z tego właśnie powodu Czarnogóra została tak błyskawicznie wepchnięta do NATO, wcale nie po to, by na spotkaniach sojuszu jej mierni dyplomaci swobodnie wyrażali swoją opinię. Jednocześnie jest jasne, że czarnogórski rząd najbardziej ulega ośrodkom siły NATO. Dlatego nie należy spodziewać się po nim ochrony interesów obywateli. I nie dziwi mnie, że prezydent USA Trump odepchnął przed kamerami premiera Czarnogóry Duško Markovića. 

    Ilu Pana zdaniem prawdziwych sojuszników, z którymi można trzymać się razem, ma Czarnogóra? Na ile mogą być skuteczni w przypadku wspólnej kampanii przeciwko państwu trzeciemu?

    Witold Waszczykowski
    © AFP 2017/ Emmanuel Dunand
    NATO ma wiele wewnętrznych problemów. Dlatego przez kilka ostatnich lat w euroatlantyckich mediach Europy i USA zostało sfabrykowane tak zwane rosyjskie zagrożenie. Pomysł strategów NATO polega na tym, aby różne kraje mające różne spory terytorialne i etniczne trzymały się razem przeciwko tak zwanemu rosyjskiemu czynnikowi. Także trzeba mieć na uwadze, że poszczególne państwa NATO nie uznały niepodległości Kosowa, istnieją różnice w innych sferach. Oznacza to, że NATO jest dalekie od jedności i dążeń instytucjonalnych, które są błędnie przekazywane społeczeństwu przez zaangażowane media. Sojusz Północnoatlantycki wywyższa się i jest niebezpieczny, ale jest słabszy niż się wydaje. Jego „skuteczność" dobrze pokazuje jego 15-letnia działalność w Afganistanie, gdzie niestety miliony euro zostawiła także Czarnogóra. 

    Zobacz również:

    Czarnogóra wstąpiła do NATO
    Po co Czarnogóra ma wstępować do NATO?
    Czarnogóra będzie w NATO
    Tagi:
    NATO, Czarnogóra, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz