23:25 20 Październik 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 4°C
Na żywo
    Rosyjska i amerykańska flagi na budynku ambasady USA w Moskwie

    „Nie sądzę, że Rosja i USA znajdą się na krawędzi”

    © AFP 2017/ Mladen Antonov
    Polityka
    Krótki link
    0 513181

    Przywódca USA Donald Trump podziękował rosyjskiemu prezydentowi za wydalenie dyplomatów z Rosji.

    Prezydent USA Donald Trump, komentując decyzję rosyjskich władz w sprawie zmniejszenia liczebności pracowników amerykańskiej misji dyplomatycznej w Rosji oznajmił, że jest wdzięczny rosyjskiemu przywódcy, ponieważ dzięki temu Waszyngton zmniejszył wydatki na personel. 

    Władimir Putin i Donald Trump podczas szczytu G20 w Hamburgu
    © REUTERS/ Steffen Kugler/Courtesy of Bundesregierung
    „Chcę mu (Putinowi) podziękować, ponieważ próbujemy zmniejszyć wydatki na personel. Co się tyczy mnie, bardzo się cieszę, że zwolnił wielu ludzi, ponieważ mamy teraz mniej etatów" — podkreślił amerykański przywódca. Wcześniej Departament Stanu USA zaprotestował przeciwko redukcji personelu amerykańskich misji dyplomatycznych, nazywając tę decyzję „nieuzasadnionym posunięciem wywołującym ubolewanie". Poza tym szef resortu spraw zagranicznych Rex Tillerson oznajmił, że do 1 września Waszyngton podejmie kroki w odpowiedzi. 

    Na antenie radia Sputnik dyrektor Instytutu Problemów Regionalnych, doktor politologii Dmitrij Żurawlow wyraził opinię, że kroki w odpowiedzi są nieuchronne.  

    „Odpowiada to zarówno tradycji dyplomatycznej, jak i obecnym nastrojom w USA. Jeśli amerykański Departament Stanu nie zareaguje, to (Rex) Tillerson zostanie zmieszany z błotem — znów zarzucą mu, że jest „rosyjskim szpiegiem". Dlatego z jego strony jest to krok wymuszony. Prawdopodobnie naszych dyplomatów czekają większe redukcje, zamknięcie konsulatów. Są to jednak w pewnym sensie działania rytuałowe, ale sygnał zostanie wysłany — zawieszamy kontakty. Jeśli zaczęli przerzucać piłkę, to będą dalej to robić. Co jednak będzie, kiedy wszystkie formalne kroki dyplomatyczne zostaną podjęte? Jest to ślepy zaułek, z którego nie wiadomo jak się wydostać. W swoim czasie z podobnego impasu udało się wyjść podczas kryzysu kubańskiego, ale do tej pory te wydarzenia są badane jako wyjątkowe zjawisko, gdy świat stanął na krawędzi. Po raz kolejny zbliżymy się do krawędzi? Byłoby to bardzo krótkowzroczne. Dlatego uważam, że ambasadorów nie wydali ani nasza strona, ani amerykańska" — powiedział Dmitrij Żurawlow. 

    Zobacz również:

    Jak Rosja może odpowiedzieć na nowe sankcje USA?
    Ławrow wyjaśnił Tillersonowi, dlaczego Rosja odpowie na sankcje USA
    Wojna dyplomatyczna Rosja-USA: ząb za ząb
    Tagi:
    dyplomacja, Ambasada, Rex Wayne Tillerson, Donald Trump, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz