16:33 27 Luty 2020
Polityka
Krótki link
1127
Subskrybuj nas na

Ukraina zamierza oficjalnie ogłosić Rosję „krajem agresorem”, deklaruje Kijów. Analityk polityczny Stanisław Byszok na antenie radia Sputnik powiedział, że kijowskie władze szukają powodów do odmowy realizacji zobowiązań na niekontrolowanych terytoriach.

Rosja w ukraińskim projekcie ustawy o reintegracji Donbasu zostanie nazwana „krajem agresorem”, powiedziała przedstawicielka prezydenta Ukrainy w Radzie Najwyższej Iryna Łucenko na antenie ukraińskiego 5. kanału.

Według niej projekt ustawy „jest w 99,9% ukończony i gotowy do rejestracji w parlamencie”. Łucenko dodała, że Ukraina odbyła w tej kwestii konsultacje z krajami „normandzkiej czwórki” (Rosja, Ukraina, Niemcy, Francja) i USA.

„Po raz pierwszy na poziomie legislacyjnym zostanie wprowadzone pojęcie, że Rosja jest krajem agresorem” — powiedziała.

Łucenko dodała, że w projekcie ustawy o reintegracji Donbasu jest bezpośrednie powiązanie do art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych w kwestii samoobrony.

„Oznacza to, że Ukraina ma prawo do samoobrony. To nie jest wojna, lecz samoobrona, a to dlatego, aby Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapewniał nam fundusze, to jest dla inwestorów” — wyjaśniła.

Wcześniej prezydent Ukrainy Petro Poroszenko poinformował o planach przedłożenia Radzie Najwyższej projektu ustawy o reintegracji Donbasu. Zdaniem deputowanych dokument przewiduje uznanie niekontrolowanych przez Kijów terytoriów Donbasu za „okupowane” i przejście ukraińskich służb bezpieczeństwa do formatu „operacji wojskowej”.

Analityk polityczny Międzynarodowej Organizacji Monitorującej CIS-EMO Stanisław Byszok uważa, że ​​Kijów szuka powodów do odmowy z zobowiązań na niekontrolowanych terytoriach.

„Najważniejszą rzeczą jest, jakie obowiązki dla siebie Kijów wykluczy na poziomie formalnym. Jeśli Kijów twierdzi, że Rosja, jak mówią, jest «krajem agresorem» i w Donbasie trwa «wojna z Rosją», a nie konflikt wojskowy z elementami wojny domowej, to nie powinien poważnie traktować, powiedzmy, DRL i ŁRL i ich przedstawicieli. To znaczy, jeśli nie chcą zażegnać konfliktu, to mówią, że rzekomo istnieje «czynnik zewnętrzny», który na to wpływa, a wtedy można zamrozić tę sytuację, odmówić wypłat świadczeń socjalnych na tym terytorium i jego przywrócenia. Ten dokument należy nazywać nie «planem reintegracji Donbasu», lecz «planem formalnej rezygnacji z Donbasu». Kijów i Waszyngton myślą w ten sposób: odnosząc się do faktu, że «winę za wszystko ponosi Rosja», ogłośmy półoficjalnie, że obszar ten nie jest już nasz, niech zajmuje go Moskwa, pomaga w przywróceniu” — powiedział Stanisław Byszok na antenie radia Sputnik.

Zobacz również:

Ukraińskie media opublikowały projekt ustawy o reintegracji Donbasu
USA zaczęły doradzać Kijowowi ws. ustawy o reintegracji Donbasu
„Ustawa o reintegracji Donbasu - nowy pretekst, by oskarżyć Moskwę"
Zamiast ATO będzie „ustawa o reintegracji Donbasu”
Tagi:
reintegracja, Donbas, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz