13:57 13 Grudzień 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Rosyjska operacja lotnicza w Syrii

    «Skazana na zgubę syryjska awantura Putina»

    Ministry of defence of the Russian Federation
    Polityka
    Krótki link
    191686

    Jesienią bieżącego roku mijają dwa lata od rozpoczęcia operacji zbrojnej Rosji w Syrii.

    Co poszło źle?

    Ponadto mijają dwa lata od rozpoczęcia porywającej sagi wokół syryjskiej wojny w przestrzeni medialnej. Należałoby ją nazwać «Syryjska awantura Putina» — od jesieni 2015 roku jest to najpopularniejszy nagłówek artykułów analitycznych zagranicznych ekspertów. Tę sagę umownie można podzielić na trzy części.

    Część pierwsza: Putin błaga Zachód o wybaczenie

    Kiedy 30 września 2015 roku Rada Federacji udzieliła formalnej zgody na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Syrii — czołowi analitycy od razu zrozumieli sens tego, co się dzieje. Eksperci wyjaśnili, że Putin popadł w panikę. Za mocno zaangażował się w zabawę w mocarstwo światowe, ale teraz musi za to zapłacić. 

    Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite
    © Sputnik. Alexey Vitvitsky
    Najpierw myślał, że interwencja na Ukrainie i okupacja Krymu ujdą mu na sucho. Nie zrozumiał, że świat się zmienił i z nim już nikt nie będzie się nosić. W rezultacie na ukraińską awanturę Kreml otrzymał ostrą odpowiedź w formie sankcji i tron się zachwiał. Oklepana «putinowska stabilność» została zagrożona. Wtedy postanowił iść va bank, próbując narzucić Zachodowi swoją pomoc w walce z PI. Celem było osłabienie antyasadowskiej opozycji i zmuszenie USA do współpracy z nim i syryjskim dyktatorem w ramach walki z terrorystami. 

    Poza tym po klęsce ukraińskiej awantury Putin gorączkowo szuka dróg oddania Donbasu, zachowując twarz. Natomiast syryjska awantura ma służyć kremlowskiemu strategowi jako zasłona dymna.

    Część druga: Putin ucieka z Syrii

    Drugi rozdział zbiorowego thrillera «Skazana syryjska awantura» ukazał się na początku 2016 roku, gdy prezydent Rosji oświadczył, że Siły Powietrzno-Kosmiczne wykonały postawione przed nimi zadania i rozpoczęta jesienią faza operacji dobiega końca. 

    Eksperci natychmiast odczytali motyw sytuacji. Kreml poczuł w Syrii kompletną bezsilność, by cokolwiek zrobić. Pokazowe naloty udowodniły swoją nieskuteczność, zdemoralizowane wojska Asada nie są w stanie walczyć. 

    Jedyna rzecz, która obecnie niepokoi rosyjskie władze, to ucieczka z zachowaniem twarzy. Na to jednak mu się nie pozwoli, ponieważ teraz już są inne czasy i nikt nie będzie nosić się z Rosją.

    Część trzecia: to w ogóle nie rosyjskie zwycięstwo

    Po wyzwoleniu Palmiry eksperci stwierdzili, że ta wojna o nikomu niepotrzebne piaski z wyeksploatowanymi złożami ropy również jest zasłoną dymną.

    Już w sierpniu tego roku stało się jasne, że główne pytanie polega na tym, kto zdobędzie syryjską ropę wokół oblężonego Dajr az-Zaur. Analitycy doszli do wniosku, że największą szansę na zdobycie Dajr az-Zaur ma wspierana przez USA kurdyjska koalicja. Natomiast Asad i Putin będą musieli zadowolić się miastami na wybrzeżu i pustynią. To całkowicie podważy sytuację gospodarczą Damaszku i zmusi Kreml do zdradzenia swojej marionetki.

    Mamy obecnie jesień 2017 roku. Oblężenie Dajr az-Zaur zostało przerwane, syryjskie wojska i ochotnicy przy wsparciu Sił Powietrzno-Kosmicznych prowadzą ofensywę w prowincji. 

    Ależ nie, w ich świecie klęska syryjskiej awantury nadal jest oczywista. Ponieważ to w ogóle nie jest rosyjska wojna i Rosja nie otrzymała w niej nic.

    Asad, nawet jeśli się utrzyma, nie będzie w stanie odzyskać kontroli nad całym terytorium państwa. Kurdowie odzyskali autonomię. Oczywiście zarówno Damaszek, jak i Kurdowie prędzej porozumieją się z USA, niż z Rosją, która faktycznie wykonała za Stany Zjednoczone całą brudną pracę. 

    Co Rosja zdobyła w Syrii w rzeczywistości?

    Po pierwsze Rosja zachowała, wzmocniła i rozszerzyła swoją obecność w regionie śródziemnomorskim, zapewniając sobie stuprocentowe poparcie sojusznika w kluczowym punkcie regionu. Po drugie — i to najważniejsze — dobitnie pokazała całemu światu, że jest jedyną na świecie siłą zdolną do wyciągnięcia swoich sojuszników z opłakanej sytuacji. A więc na «międzynarodowym rynku siły» pojawiła się alternatywna propozycja, której nie było od ponad dwóch dziesięcioleci. Przed «skazaną rosyjską awanturą» wszystkie sojusze wojskowe nie miały sensu ze względu na jednego globalnego «szefa», który powoływał i obalał prezydentów jednym ruchem brwi. Sprzeciwianie się jego woli nie miało sensu.

    Obecnie żyjemy w świecie, gdzie państwa mają wybór między pokorą a suwerennością. Za suwerenność oczywiście też trzeba będzie zapłacić, lecz Rosja, jak nietrudno zauważyć, pobiera opłatę nie w postaci kontroli politycznej, lecz partnerstwa i wspólnych projektów. 

    Zobacz również:

    Dlaczego USA ewakuowały przywódców PI z Syrii?
    Rosja udostępniła wideo przedstawiające likwidację obiektów PI w Syrii
    Kto i po co odwleka w czasie zakończenie wojny w Syrii?
    Tagi:
    wojna w Syrii, Władimir Putin, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz