16:35 08 Grudzień 2019
Kanclerz Niemiec Angela Merkel (Archiv)

Kryzys w Niemczech: Bez Merkel nie będzie UE?

© AP Photo / Markus Schreiber
Polityka
Krótki link
Autor
380
Subskrybuj nas na

Angela Merkel straciła poparcie nie tylko w Niemczech, jej autorytet został podważony w UE.

Biorąc pod uwagę rolę kanclerza jako „twarzy” UE, jest zagrożona sama wspólnota — biją na alarm niemieccy analitycy.

Niepewne zwycięstwo partii Merkel we wrześniowych wyborach do Bundestagu po dwóch miesiącach zamieniło się dla Berlina w poważny kryzys polityczny. Chodzi nie tylko o wysokie wyniki partii Alternatywa dla Niemiec: w koalicję z CDU/CSU nie chce wejść żaden z byłych sojuszników bloku — ani SPD, ani Zieleni, ani Wolni Demokraci.

O kanclerz Niemiec mówiło się: „Merkel to UE, UE to Merkel”. Teraz jednak wszystko zmierza w kierunku ponownych wyborów lub powołania rządu mniejszościowego. Ani jedna, ani druga opcja nie przysporzy Merkel punktów — jej czwarta kadencja na stanowisku kanclerza Niemiec stoi pod znakiem zapytania. W rezultacie na krawędzi rozłamu znalazła się cała UE — uważa ekspert europejskiego centrum analitycznego Friedrich Ermler. 

„Grozi to jedności całego bloku, który boryka się z kryzysem z powodu odrodzenia nacjonalizmu, ruchów separatystycznych i wewnętrznych sprzeczności. To właśnie Niemcy jako najbogatszy i najwpływowszy kraj UE cementuje wspólnotę” — cytuje opinię analityka ukraińska gazeta Wiesti.

Duże problemy grożą także obecnym kijowskim władzom. Wsparcie Ukrainy ze strony UE słabnie, ponieważ Europejczykom obecnie bardziej zależy na ratowaniu własnych gospodarek. Co więcej w przypadku przedterminowych wyborów do Bundestagu to właśnie kwestia ukraińska wzmocni pozycje ultraprawicy: wielu Niemców widzi w Ukraińcach potencjalnych imigrantów. 

Ogromna swastyka znaleziona w czasie budowy stadionu w Hamburgu
© AP Photo / Christian Charisius
Poza tym AfD nie ukrywa przyjaźni z Władimirem Putinem. А propos, lider Alternatywy Alexander Gauland został nazwany na cześć rosyjskiego cara Aleksandra I. Ojciec wmówił mu, że dla Prusów jest dobrze współpracować z Rosją i źle z nią walczyć. Teraz jego partia opowiada się za zniesieniem sankcji przeciwko Rosji, gdyż blokada tak dużego partnera handlowego i dostawcy gazu nie zgadza się z interesami Niemiec.

Istnieje także inny punkt widzenia. Obecny kryzys polityczny w Niemczech nie jest aż tak straszny. Zmiana rządu bądź kanclerza wcale nie oznacza zmian w polityce zagranicznej — uważa politolog, redaktor naczelny portalu PolitRussia Ruslan Ostaszko.

„Trzeba być prawdziwym optymistą, by uważać, że zmiana kanclerza radykalnie zmieni niemiecką politykę lub pośrednio wpłynie na ukraińską sytuację. Realizm polega na tym, że odejście Merkel, które jeszcze nie jest pewne, raczej nie wprowadzi radykalnych zmian. Niemcy to nie Arabia Saudyjska, i osoba kanclerza mimo że ma duże znaczenie, za rzadkim wyjątkiem nie jest w stanie zmienić konfiguracji politycznej, która ukształtowała się w niemieckiej polityce. Natomiast geografia i więzi gospodarcze Niemiec w ogóle nie podporządkują się woli kanclerza — powiedział ekspert w wywiadzie dla agencji Sputnik. 

Szczególnie naiwne są nadzieje niektórych Ukraińców, że nowy niemiecki kanclerz, który może zastąpić Merkel, przyjmie Ukrainę do Europy, utopi Gazociąg Północny 2 i wprowadzi ostrzejsze sankcje przeciwko Rosji. „Prawdopodobnie w ich wersji na urząd kanclerza Niemiec kandyduje Poroszenko, nie jestem w stanie inaczej wyjaśnić takiego optymizmu. Zresztą dotyczy to także niektórych rosyjskich analityków. Upatrywanie w niemieckim kryzysie politycznym oznaki problemów dla Ukrainy oraz tego, że Europa już zaraz powie Moskwie, żeby zabierała Kijów, jest niepoważne" — powiedział Ostaszko.

Ekspert uważa, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem rozwoju wydarzeń są przedterminowe wybory. W Niemczech jest to dość długa procedura, a więc odbędą się nie wcześniej niż wiosną przyszłego roku. Szanse na radykalne zmiany w nastojach wyborców w tym czasie nie są duże. A więc w przyszłym roku Niemcy będą miały mniej więcej podobny skład Bundestagu. Rożnica będzie polegać tylko na tym, jaką z partii wyborcy ukarają za zerwanie rozmów koalicyjnych. Co się tyczy Ukrainy, nie są jej w stanie uratować ani nowy kanclerz, ani Merkel.

Zobacz również:

Merkel znalazła wyjście z największego od czasów Hitlera kryzysu
„Merkel musi odejść"
Tagi:
Unia Europejska, Angela Merkel, Niemcy