Widgets Magazine
22:12 20 Lipiec 2019
Palestyńczycy palą amerykańską flagę podczas starć z izraelską policją w związku z protestami przeciwko decyzji Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela

Trump otworzył bramy piekieł

© REUTERS / Mohamad Torokman
Polityka
Krótki link
Igor Gaszkow
5493

Decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela rozpętała burzę w świecie islamskim.

Iran, Jordania, Syria, Arabia Saudyjska uważają, że Stany naruszają prawa Palestyńczyków i naruszają rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ z 1947 roku. Dyplomatyczny krok Waszyngtonu stawia Amerykę sam na sam z oburzonym Bliskim Wschodem.

„Nieodpowiedzialny i nieuzasadniony krok”

Islamski ruch Hamas nazwał 8 grudnia „dniem furii”: Trumpa oskarżył o otwarcie „bram piekieł”. Mniej ostro, ale równie zdecydowanie Waszyngton potępił szef Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas. Według polityka prezydent USA zdyskredytował siebie jako negocjatora problemu palestyńskiego i nie może już uczestniczyć w pokojowym uregulowaniu.

Oburzenie bardzo szybko przekroczyło granice Palestyny i rozprzestrzeniło się po całym świecie islamskim. Iran, który wspiera Hamas, zagroził Tel Awiwowi wznowieniem intifady — zbrojnej walki o oddzielenie palestyńskich terytoriów. Jordania nazwała decyzję Stanów Zjednoczonych „naruszeniem prawa międzynarodowego”. Od Amerykanów zdystansował się również ich kluczowy sojusznik w regionie — Arabia Saudyjska: Rijad oświadczył, że uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela to „nieodpowiedzialny i nieuzasadniony krok”.

Sprzeciw wobec Ameryki wyraziła również Europa. Cztery kraje starego świata — Francja, Wielka Brytania, Włochy i Szwecja — zwróciły się do Rady Bezpieczeństwa ONZ z żądaniem przeprowadzenia nadzwyczajnego posiedzenia w sprawie problemu palestyńskiego. Później do wezwania Paryża i Londynu dołączyły Urugwaj i Egipt.

Sytuacja w Palestynie, reakcja na uznanie przez Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela
© Sputnik . Issam Al-Rimavi
Sytuacja w Palestynie, reakcja na uznanie przez Trumpa Jerozolimy za stolicę Izraela

Bliski Wschód przygotowuje się do ataków terrorystycznych

Ostre zaostrzenie stosunków Stanów Zjednoczonych i świata muzułmańskiego stwarza zagrożenie nie tylko dla obywateli tego kraju, ale także dla Europejczyków. „Uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela może wywołać nie tylko niepokój społeczny, ale także ataki na Amerykanów, a także na Europejczyków, nawet jeśli ci nie zgadzają się z decyzją Trumpa” — powiedział RIA Novosti arabista, wykładowca HSE Grigorij Łukjanow. Inny badacz, starszy pracownik naukowy w Instytucie Orientalistyki RAN Boris Dołgow, również uważa, że ryzyko wystąpienia nowych ataków terrorystycznych na Bliskim Wschodzie i nie tylko wzrosło.

Jednocześnie decyzja USA jest korzystna dla ich głównego wroga w regionie — Iranu. Od wielu lat Teheran twierdzi, że Biały Dom stara się pozbawić Palestyńczyków nadziei na stworzenie własnego państwa. Nowe podejście Amerykanów do statusu Jerozolimy potwierdza w oczach wielu w świecie muzułmańskim punkt widzenia Iranu.

Niedźwiedzia przysługa dla Arabii Saudyjskiej

Ograniczony w politycznym manewrze we własnym domu Donald Trump być może wybrał Jerozolimę, aby osiągnąć porozumienie ze swoimi przeciwnikami w Partii Republikańskiej. Dawni krytycy prezydenta — senator Lindsay Graham i przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan — gorąco poparli rewizję statusu świętego miasta. Szeroki konsensus wśród Republikanów raczej nie pozwoli USA nawet po Trumpie zmienić decyzji. „Takie zygzaki nie odpowiadają obrazowi wielkiego mocarstwa i dlatego są mało prawdopodobne” — mówi Boris Dołgow. W ten sposób w stosunkach pomiędzy Waszyngtonem a światem muzułmańskim rysuje się kolejna trudna do rozwiązania sprzeczność.

Taki rozwój wydarzeń zwiększa ryzyko dla kluczowego sojusznika Stanów na Bliskim Wschodzie — Arabii Saudyjskiej. Rijad, który w tym roku zawarł rekordowe kontrakty z amerykańskimi firmami na 110 miliardów dolarów, jest zmuszony szukać wspólnego mianownika między oburzoną arabską ulicą a przyjaźnią z Ameryką.

Szef Komisji Spraw Zagranicznych w Radzie Konsultacyjnej Arabii Saudyjskiej Zahir el-Harisi w wywiadzie dla Sputnika nazwał decyzję Trumpa „katastrofalną”. „Nie znam żadnej innej decyzji Białego Domu, która wywołałaby taką burzę niezadowolenia, oburzenia i pogardy” — powiedział el-Harisi.

„Oczywiście Trump postawił Arabię ​​Saudyjską w bardzo niewygodnej sytuacji. Chociaż przez długi czas środki finansowe dynastii Al Saud i jej autorytet pozwalały zminimalizować szkody moralne spowodowane przyjaźnią z Zachodem” — mówi Łukjanow. „Obecnie jest informacja o tym, że Arabia Saudyjska współpracuje z Izraelem przeciwko Iranowi, w tym także po linii służb specjalnych. Teraz Trump zadaje cios temu obszarowi saudyjskiej polityki” — podsumowuje Dołgow.

Donald Trump podjął decyzję o przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy
© Sputnik . Vitaliy Podvitski
Donald Trump podjął decyzję o przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy

Zobacz również:

MSZ Rosji o decyzji Trumpa ws. Jerozolimy
Lider Hamasu wzywa do buntu po decyzji ws. Jerozolimy
W Radzie Bezpieczeństwa ONZ chcą omówić decyzję Trumpa ws. Jerozolimy
Jakie konsekwencje będzie miało uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela?
Tagi:
Donald Trump, Jerozolima, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz