05:56 24 Kwiecień 2019
Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna z okazji 25-lecia podpisania Umowy o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacją.

Dobrą manierą jest plucie w stronę Rosji

© Sputnik . Dmitrij Obolenskij
Polityka
Krótki link
Iwan Mołotow
6245

W Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO) odbyła się Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna z okazji 25-lecia podpisania Umowy o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacją.

Konferencję otworzyli rektor Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych Anatolij Torkunow, a także Nadzwyczajny i Pełnomocny Ambasador RP w Federacji Rosyjskiej Włodzimierz Marciniak.

Torkunow powiedział, że historia łączy Polskę i Rosję, ale też dzieli, zacytował również obecnego na konferencji polskiego historyka Hieronima Gralę. „W ostatnim czasie stosunki Polski i Rosji spadły na tak niski poziom, który nie jest dopuszczalny dla stosunków obu państw, które są związane nawzajem w przeciągu stuleci, także geograficznie”, —  dodał rektor. Dodał, że Adam Rotfeld jest jego przyjacielem, który również pracował na wydaniem „Białe plamy — Czarne plamy. Sprawy trudne w relacjach polsko-rosyjskich”, które przez Uniwersytet w Pensylwanii zostało przetłumaczone na język angielski. Rektor powtórzył, że relacje między państwami teraz nie układają się najlepiej, wiele formatów współpracy zniknęło. Przekonywał jednak, że warto patrzeć w przyszłość.

Ambasador Włodzimierz Marciniak zgodził się z rektorem określając polsko-rosyjskie stosunki jako niełatwe, dodał jednak, że mają one charakter wieloformatowy. Współpraca i konflikty przeplatają się nawzajem, ale historia akcentuje przede wszystkim te złe momenty, zapominając o czasach pokoju, przekonywał dyplomata. Podążając polskiej tradycji narodowej i chrześcijańskim wartościom Polska będzie dbała o miejsca pamięci, cmentarze żołnierzy poległych na terenie Polski, w tym radzieckich. Polska wydała na je utrzymanie 20 milionów złotych. Marciniak wyjaśnia, że tzw. pomniki wdzięczności są dla Polski symbolem zniewolenia przez ZSRR i nie może zrozumieć dlaczego Rosja przyrównuje ich znaczenie do cmentarzy wojennych. Ambasador powiedział, że Polacy są dumni z wielonarodowości Polski, z jej nowoczesności i przynależności do Europy.

Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna z okazji 25-lecia podpisania Umowy o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacją.
© Sputnik . Anna Sokołowa
Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna z okazji 25-lecia podpisania Umowy o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacją.

Powrót do spokojnego i rzeczowego dialogu między Warszawą, a Moskwą jest konieczny, a jego pierwszym elementem jest budowa mostów między historykami i ekspertami. Ambasador życzył Rosji powodzenia w przeprowadzeniu Mundialu w 2018 roku. Włodzimierz Marciniak także podkreślił, iż przeszkodą na drodze normalizacji stosunków Polski i EU z Rosją nadal pozostaje sprawa ukraińska.

Z kolei były Ambasador Federacji Rosyjskiej w Warszawie, przewodniczący Fundacji im. Aleksandra Gorczakowa Leonid Draczewski opowiedział, jak będąc Ambasadorem przekonywał Aleksandra Kwaśniewskiego do tego, że okazywać szczególną uwagę w stosunku do Rosjan w Polsce nie należy do dobrego tonu. Na odwrót dobrą manierą jest plucie w ich stronę, czemu Prezydent Polski nie zaprzeczył, a zmienił temat. Niemniej jednak były dyplomata uważa, że Polaków i Rosjan ciągnie do siebie nawzajem, to jest uwarunkowane historycznie i kulturalnie

Dyrektor Instytutu Historii Powszechnej RAN prof. Aleksandr Czubarian opowiadał o pokonaniu stereotypów w dwustronnych stosunkach. Przekonywał, iż nie warto czekać na będzie strategiczne postępy.  Jednakże radzi obu narodom nie akcentować uwagi na wrażliwych dla drugiej strony tematach, dla Rosjan takim tematem jest Wielka Wojna Ojczyźniana i trzeba to brać pod uwagę. Profesor zwrócił uwagę na to, że ciekawym wątkiem dyskusji byłby temat: rola stosunków Rosji i Polski dla historii Europy.

Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna z okazji 25-lecia podpisania Umowy o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacją.
© Sputnik . Anna Sokołowa
Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna z okazji 25-lecia podpisania Umowy o przyjaźni i dobrosąsiedzkiej współpracy między Rzeczpospolitą Polską a Rosyjską Federacją.

Jerzy Smoliński Prezes Zarządu Stowarzyszenia Współpracy Polska-Rosja z kolei podkreślił, że organizacje pozarządowe wypełniają pewną lukę powstałą w rezultacie trudności w relacjach polsko-rosyjskich i ich rola wzrasta. Realizują one politykę w zakresie zbliżenia społeczeństw. Opowiedział o imprezach związanych z kulturą rosyjską organizowanych w Polsce i przytoczył słowa nieżyjącego już Światosława Bełzy, który napisał w swoich opracowaniach, że kultura łączy lepiej niż rurociągi naftowe i gazowe. Podkreślił, że na konferencji jest obecna dwunastoosobowa grupa młodych uczonych z wiodących polskich uniwersytetów.

Wśród gości pojawił się również Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Sławomir Dębski który zauważył, że po raz pierwszy przez ostatnie 25 lat Polska znajduje się w takiej sytuacji kiedy jej dwóch sąsiadów znajduje się de facto w stanie wojny, to jest najgorszy czas dla bezpieczeństwa Polski od 25 lat. Podkreślił fakt, że Polsce udało się wstąpić do NATO, zanim kontekst bezpieczeństwa się pogorszył. Uważa, że Rosja włożyła do wiadra nie jedną, a dwie nogi, zarówno prawą, jak i lewą i w Donbas i w Krym. Bez politycznego rozwiązania kwestii Krymu Rosja nie odzyska pola politycznego. Są trzy drogi wyjścia: porozumienie rosyjsko-ukraińskie — Krym zostaje Rosji, ale musi ona wypłacić reparacje Ukrainie, drugie- powrót Krymu do Ukrainy możliwie z przejściowym okresem rosyjsko-ukraińskiego kondominium. I trzeci wariant — międzynarodowy system opieki nad tym terytorium i późniejsze głosowanie.

Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt zgodził się ze swoim przedmówcą podkreślając, że nie można wystawiać Ukrainę poza nawias. Konflikt zbrojny między 150 milionowym mocarstwem i 40 milionowym państwem nie jest czymś, nad czym można przejść do porządku dziennego. Strategicznym celem Rosji jest rozbicie struktur Zachodu oraz zwiększenie swojej pozycji na obszarze postsowieckim. Państwa zachodnie są celem rosyjskiej wojny informacyjnej. Wskazał na wrogie działania za rządów Władimira Putina. Nie ma nowej zimnej wojny, bo ona szybko obnażyła by słabość Rosji, która tylko pod względem nuklearnym może się mierzyć z Zachodem. W gospodarce Rosja nie jest nowym ZSRR. Rosyjskie władze pragną odwrotności zimnej wojny — słabego Zachodu, który za wszelką cenę chce zachować pokój. Rosja jest za słaba, żeby narzucić nowe reguły porządku międzynarodowego, ale dysponuje dużym potencjałem szkodzenia. Jest w stanie wykorzystywać słabość Zachodu. W wymiarze strategicznym Rosja wojny przeciwko Ukrainie nie wygrała, a raczej przegrała.  Profesor UW dr hab. Józef Tymanowski z kolei zauważył, że Europa nigdy nie będzie bezpieczna, jeżeli Rosja będzie poza jej marginesem. Pocieszył uczestników przywołując słowa Adama Rotfelda, że nie jest tak żle, bo na chwile obecną ani Rosja nie zagraża Polsce, ani Polska — Rosji.

MGIMO, symboliczna mapa świata
© Sputnik . Anna Sokołowa
MGIMO, symboliczna mapa świata

Zobacz również:

Ambasador RP w Rosji: „Pomniki wdzięczności” Armii Czerwonej są symbolem zniewolenia
Wymiana handlowa między Rosją a Polską ma się dobrze i rośnie
Tagi:
Druga konferencja rosyjsko-polska i polonistyczna, MGIMO, Aleksandr Czubarian, Anatolij Torkunow, Leonid Draczewski, Włodzimierz Marciniak, Jerzy Smoliński, Adam Rotfeld, Rosja, Moskwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz