20:24 14 Listopad 2018
Na żywo
    Widok na Jałtę od strony Morza CzarnegoSzef Krymu Siergiej Aksionow

    Dlaczego obserwatorzy nie chcą jechać na Krym na wybory 2018?

    © Sputnik . Sergey Malgavko © Sputnik . Alexei Nikolsky
    1 / 2
    Polityka
    Krótki link
    12753

    Obserwatorzy z Biura ds. Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR) odmawiają przyjazdu na Krym na wybory prezydenckie w Rosji.

    Wiedzą, że głosowanie na półwyspie będzie zgodne z prawem i będą musieli je uznać. Oświadczył to dziennikarzom głowa republiki Siergiej Aksionow.

    Wcześniej poinformowano, że ODIHR nie planuje wysłania obserwatorów na Krym i do Sewastopola na wybory rosyjskiego prezydenta w 2018 roku. 

    „Nie chcą potwierdzić zgodności z prawem, ponieważ zdają sobie sprawę z tego, że u nas wszystko będzie zrobione zgodnie z prawem i wówczas, jeśli będą obecni, będą musieli wszystko uznać" — powiedział Aksionow. 

    Według niego obserwatorom z oficjalnych struktur europejskich jest o wiele wygodniej wyciągać swoje wnioski z oświadczeń prowokatorów, które pojawiają się w internecie. „Będą mówić, że nie byli na Krymie i brać za podstawę wszystkie bajki prowokatorów, które będą pojawiać się w internecie, i opowiadać, jak zostały złamane prawa człowieka w trakcie kampanii wyborczej. Po prostu potrzebują powodu i tyle" — podkreślił głowa republiki.

    Jednocześnie Aksionow zauważył, że Krym jest otwarty na zagranicznych obserwatorów. 

    „Zapraszamy, kiedy zostaną podjęte decyzje przez kierownictwo państwa rosyjskiego w sprawie dopuszczenia obserwatorów, to proszę bardzo. Krym jest otwarty, wszystko jest tu przejrzyste i jesteśmy przekonani, że wybory odbędą się w całkowitej zgodzie z prawem federalnym, żadnych problemów nie ma" — powiedział Aksionow. 

    Kolejne wybory prezydenckie w Rosji odbędą się 18 marca 2018 roku, kampania wyborcza oficjalnie wystartowała 18 grudnia. 

    Zobacz również:

    W Rosji ruszyła kampania prezydencka
    Kijów rozszerzy nadawanie na Krymie
    Turbiny Siemensa zostaną na Krymie
    Tagi:
    wybory prezydenckie, Siergiej Aksionow, Krym, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz