17:01 28 Październik 2020
Polityka
Krótki link
16173
Subskrybuj nas na

Wiceprezydent USA Mike Pence obiecał protestującym w Iranie wsparcie ze strony Waszyngtonu, oskarżając poprzednią administrację o odmowę poparcia uczestników protestów w tym kraju po wyborach prezydenckich w 2009 roku.

„Dziś naród irański ponownie podniósł się, aby zażądać wolności i możliwości. Pod rządami prezydenta Trumpa USA stoją z nim ramię w ramię. Tym razem nie będziemy milczeć” – pisze Pence w artykule dla „The Washington Post”.

Jak podkreślił, bezczynność poprzedniej administracji doprowadziła do stłumienia przez irańskie władze tzw. Zielonego Ruchu w 2009 roku.

„Zielona rewolucja został brutalnie stłumiona i martwe milczenie na ulicach Iranu zbiegło się w czasie z milczeniem Białego Domu. Do dziś wielu Irańczyków wini USA o to, że porzuciliśmy ich w potrzebie – pisze Pence.

Wiceprezydent przypomniał, że zanim rozpoczęły się protesty Trump „przepowiedział, że dni reżimu (rządzącego) w Iranie są policzone”.

„Tam, gdzie poprzednik milczał w 2009 roku, Trump natychmiast zaoferował Irańczykom zdecydowane poparcie Ameryki” – podkreślił polityk.

Pence zapewnił, że obecna administracja „nadal będzie pomagać protestującym w ich dążeniu do wolności i domaganiu się od władz zaprzestania destabilizujących działań w kraju i zagranicą”.

Wcześniej rzeczniczka amerykańskiego Departamentu Stanu Heather Nauert zaprzeczyła, aby Waszyngton miał zamiar poprzeć rewolucję w Iranie, podkreślając, że USA chcą jedynie „zmian” w tym kraju.

Zobacz również:

MSZ Ukrainy: Podróż do Rosji to „bilet w jedną stronę”
„Idiota w otoczeniu klaunów”
Czeka nas „reinkarnacja” ZSRR?
Tagi:
akcja protestacyjna, Mike Pence, Donald Trump, Iran, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz