Warszawa+ 20°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow

    Ławrow: Koalicja wiedziała o naszych „czerwonych liniach”

    © Sputnik . Ramil Sitdikov
    Polityka
    Krótki link
    4480

    Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow w wywiadzie dla Sputnika ujawnił, czy strona rosyjska miała możliwość zarysowania swoich „czerwonych linii” wokół pewnych obszarów w Syrii.

    - Zanim plany ataku zachodniej trójki zaczęły się materializować, naczelnik sztabu generalnego Sił Zbrojnych Rosji Walerij Wasiljewicz Giewasimow wyraźnie powiedział, że jeśli w jakichkolwiek działaniach bojowych tzw. koalicji ucierpią rosyjscy żołnierze, odpowiemy w sposób twardy i wyraźny. Ponadto rozważymy jako legalne cele nie tylko same pociski, ale i ich nosiciele. Powiedziano to jasno i jednoznacznie – powiedział minister.

    — Nawiasem mówiąc, zastanawiam się, jak niektórzy zachodni koledzy, niektóre środki masowego przekazu zajęły się naszym ambasadorem w Libii Zasypkinem, który powtórzył tylko to, co powiedział naczelnik sztabu generalnego. Próbowano mu przypisać oświadczenie, że jeśli choć jeden pocisk koalicji poleci w kierunku Syrii, zaczniemy zatapiać okręty podwodne itp. Powtarzano jedynie to, przed czym ostrzegał naczelnik sztabu generalnego Walerij Gierasimow – że jeśli ucierpią rosyjscy żołnierze. Po tym kontaktowano się na szczeblu dowództwa wojskowego, na szczeblu generałów, między naszymi przedstawicielami a dowództwem amerykańskiej koalicji. Poinformowano ich, gdzie przechodzą nasze „czerwone linie” „na ziemi”, geograficznie. W każdym razie rezultat jest taki, że nie przekroczyli tych „czerwonych linii – ocenił Ławrow.

    — Jeśli chodzi o wynik tych ataków, to też jest kwestionowany. Amerykańscy koledzy twierdzą, że wszystkie pociski osiągnęły swoje cele, francuskie pociski osiągnęły swoje cele. Nasz sztab generalny ma tego dokładny obraz, obserwowaliśmy to, co się dzieje na żywo. I za statystykę, którą nasi wojskowi przekazali, odpowiadamy. Jeśli ktoś twierdzi, że wszystkie 105 pocisków trafiło w swoje cele, niech udostępni swoje statystyki. Przynajmniej dowody na to, że nasze oświadczenia, nasze obliczenia, nasza arytmetyka nie są bezpodstawne zostaną przekazane naszym wojskowym – jak rozumiem — już wkrótce – dodał minister.

    Zobacz również:

    „Założenie Moskwy to pochopna decyzja kijowskich książąt"
    Kuba: zmienił się lider, ale nie polityka
    Najbogatsi rosyjscy biznesmeni
    Tagi:
    Nalot na Syrię, Siergiej Ławrow, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz