05:12 22 Październik 2018
Na żywo
    Flagi UE i Rosji

    „Pomóżmy Rosji umocnić się w Europie”

    © Sputnik . Władimir Siergiejew
    Polityka
    Krótki link
    6535

    Rosja od kilku lat zwraca się w stronę Azji, a ignorowanie jej przez Europę zmusza rosyjskiego prezydenta do dalszych kroków w tym kierunku – twierdzi francuska historyk Hélène Carrère d'Encausse. Konsekwencją tego może być nie tylko odstawienie Europy na drugi tor, ale też to, że w przyszłości stary kontynent stanie się „forpocztą” Azji.

    Uczestnicy akcji protestu przeciwko UE idą ulicami Rzymu
    © Sputnik . Aleksey Vitvitskiy
    Dlatego należy pomóc Rosji w umocnieniu się w Europie.

    Spotkanie Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem w Singapurze 12 czerwca było samo w sobie znaczącym wydarzeniem, bo pojednało najpotężniejsze państwo na świecie z państwem-odszczepieńcem. Ale znaczenie tego spotkania wykracza poza ten polityczny moment. Tego dnia ład międzynarodowy, zaprowadzony w 1945 roku, rozpadł się, aby zrobić miejsce dla nowego świata — pisze francuska historyk  Hélène Carrère d'Encausse na łamach „Le Figaro".

    Już od jakiegoś czasu w jednobiegunowym świecie, który ukształtował się po rozpadzie ZSRR w 1991 roku, „pojawiły się pewne oznaki słabości". Wybrany w 2016 roku prezydent USA Donald Trump, który na pierwszym miejscu stawia interesy narodowe, wzbudził obawy w Europie, w której też doszło do podziałów z powodu tej samej kwestii interesów narodowych. Te zmiany zbiegły się w czasie z imponującym wzrostem potęgi Chin i innych państw azjatyckich. Świat stał się „wielobiegunowy", a potwierdza to spotkanie w Singapurze.

    „Zdezorientowana Europa" musiała przyznać, że po 70 latach wspólnego życia z USA — z obroną, którą zapewniały one w ramach NATO — powinna nauczyć się troszczyć o swoje bezpieczeństwo całkowicie lub niemal samodzielnie. Europa musi zrozumieć, że w wielobiegunowym świecie, w którym Azja zajmuje silną pozycję, już nie znajduje się w centrum światowego porządku i ryzykuje zepchnięcie na drugi tor.

    Rosja, która w latach 1991 i 2000 wierzyła w to, że zdoła umocnić się w Europie i zostanie uznana za wielkie państwo europejskie, po kilku latach zwróciła się w stronę Azji, zawarła tam porozumienia, rozwiązała konflikty, weszła do większości azjatyckich bloków, a nawet została jednym z założycieli SOW, której rola i znaczenie nie są do końca doceniane. Rosja powołała też do życia Euroazjatycką Unię Gospodarczą.

    Bundeswehra
    © AP Photo / Matthias Schrader
    Ten „azjatycki wariant" początkowo był dla Moskwy sposobem na pokazanie USA i Europie, że Rosja nie zależy wyłącznie od ich uznania, że ma geopolityczną alternatywę i że może znaleźć swoje miejsce i rozwijać się w tej części świata, która szybko rośnie w siłę. Dziś, gdy międzynarodowe przesunięcie w stronę Azji stało się faktem, to już nie tyle przejaw siły lub szantażu, ale „prawdziwy wybór" Rosji.

    W Kanadzie Trump zaproponował, aby Rosja wróciła do G7. Cisza, na jaką napotkała ta propozycja, jest „bardzo zaskakująca". Pokazuje obojętność największych przywódców świata. Zdaniem francuskiej historyk ignorowanie Rosji jest równoznaczne ze zmuszaniem rosyjskiego prezydenta do dalszych kroków w stronę Azji.

    Konsekwencją tego może być nie tylko zepchnięcie Europy na drugi tor, ale też to, że w przyszłości stary kontynent stanie się „forpocztą" Azji. Ponadto Chiny z ich rosnącą potęgą i projektem nowego Jedwabnego Szlaku będą wywierały wpływ na świat zewnętrzny, głównie na Europę.

    — Czy rozsądnie jest zmuszać Rosję do podążania tą ścieżką? W przededniu posiedzenia Rady Europejskiej, która zadecyduje o przedłużeniu sankcji nałożonych na Rosję w 2014 roku, czy nie lepiej szukać możliwości realnego dialogu, który ostatecznie doprowadzi do pojednania?— zastanawia się Hélène Carrère d'Encausse.

    Pojednanie nie oznacza ustępstw na każdym kroku. Oznaczałoby, że Europa nie tylko przestaje uparcie odmawiać zrozumienia tego, co się dzieje, ale — co ważniejsze — bierze pod uwagę dopiero co ukształtowany świat i jego interesy. Rosja została odgrodzona od Europy na 300 lata prze najazdy mongolskie, na trzy czwarte wieku przez komunizm. Za każdym razem znajdowała drogę do Europy. Jak podkreśla autorka, nadszedł czas pomóc jej w „umocnieniu się" w Europie.    

    Zobacz również:

    MSZ Rosji ostrzega Europę przed nową żelazną kurtyną
    Łotewski prezydent: USA nie zdołają obronić Europy przed Rosją
    „Rosja może obronić europejską cywilizację”
    Niemcy: „Powrót Rosji do G8 groziłby Europie rozpadem”
    Tagi:
    Sputnik, NATO, Donald Trump, UE, Chiny, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz